facebook | marcinkowalik.online

Jak sprzedawać ubezpieczenia bez sprzedawania (Kowalik Codzienny 021, MDAU 072)

Dołącz do 1800 sprytnych agentów i otrzymuj porady jak pozyskiwać klientów ubezpieczeniowych.

Jak sprzedawać ubezpieczenia bez sprzedawania

 

Transkrypcja:

Cześć.

Czy możliwa jest sprzedaż bez sprzedaży? Teoretycznie nie, a jednak ostatnie dni pokazały u mnie, że tak. Fajna historia mi się przydarzyła.

Szkolenie dla agentów ubezpieczeniowych w Szczecinie

Otóż duży ubezpieczyciel, obecny z ofertą w całej Polsce, zaprosił mnie do przeprowadzenia szkolenia dla agentów ubezpieczeniowych w Szczecinie.

Social media marketing ubezpieczeń

Szkolenie ma dotyczyć tego, jak agent ubezpieczeniowy ma tworzyć swój profil w mediach społecznościowych, tak żeby budować wizerunek agenta, żeby pozyskiwać klientów i żeby zwiększać sprzedaż.

Facebook, Instagram, YouTube i content marketing dla agenta ubezpieczeniowego

Super, czyli pogadamy o Facebooku, Instagramie, YouTube, ale też o budowaniu treści takich, nazwijmy to, do Google.

I najlepsze w tej historii jest to, że to jest taka sprzedaż czy też współpraca z klientem, którą zrobiłem bez sprzedaży.

Współpraca przy szkoleniach z social media marketingu

Ale jak do niej doszło? Do tej sprzedaży i do tej współpracy doszło w taki sposób, że najpierw z tymi osobami decyzyjnymi spotkałem się podczas Szczytu Ubezpieczeniowego w Szczecinie.

Czyli poznaliśmy się, zobaczyliśmy nawzajem, jakie wartości lubimy i cenimy, na jakim poziomie jesteśmy merytorycznie.

I to była pierwsza jakaś taka okazja do weryfikacji drugiej strony.

Później te osoby decyzyjne, które zdecydowały o tym, że będą chciały mieć ze mną szkolenie, na pewno przeglądały i miały kontakt z moimi treściami w Internecie – to był drugi punkt kontaktu. No i trzeci punkt kontaktu to telefon ze strony właśnie tego ubezpieczyciela.

Więc czy sprzedaż bez sprzedaży jest możliwa? Tak – w ekstremalnych przypadkach.

Wtedy, kiedy tworzysz dużo treści, kiedy budujesz swoją markę osobistą i kiedy tworzysz szansę na poznanie siebie bliżej. Taką szansą był Szczyt Ubezpieczeniowy.

Ale Ty jako agent ubezpieczeniowy czy też agent nieruchomości możesz też takie wydarzenia tworzyć samemu. A tworzenie treści do Internetu i budowanie swojego wizerunku też jest możliwe dla agenta ubezpieczeniowego.

Krótką relację z tego szkolenia, które przeprowadzę w Szczecinie dla tej grupy agentów ubezpieczeniowych, na pewno też zrobię.

Miłego weekendu, cześć.

Jak zacząć budowę marki osobistej agenta ubezpieczeniowego w mediach społecznościowych. Rozmowa z agentką – Beatą Gut (MDAU 066)

Dołącz do 1800 sprytnych agentów i otrzymuj porady jak pozyskiwać klientów ubezpieczeniowych.

Jak zacząć budowę marki osobistej agenta ubezpieczeniowego w mediach społecznościowych. Rozmowa z agentką – Beatą Gut (MDAU 066)

Wśród osób które do 30.05.2019 dodadzą komentarz na https://marketingdla.pl/beata/ i odpowiedzą na temat “dlaczego korzystasz z social media” wybierzemy trzy osoby które otrzymają za darmo w prezencie pakiet VIP VIDEO z I Szczytu Ubezpieczeniowego, wart 297 zł.

Odbierz darmowy bilet na III edycję internetowego Szczytu Ubezpieczeniowego: https://szczytubezpieczeniowy.pl.

Transkrypcja:

Cześć, słuchasz podcastu Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego. Ja nazywam się Marcin Kowalik i powodem naszego dzisiejszego dźwiękowego spotkania jest to, że znamy już pierwszą prelegentkę trzeciego internetowego Szczytu Ubezpieczeniowego. I teraz pewnie większość słuchaczy tego podcastu już wie, czym jest Szczyt Ubezpieczeniowy, ale dla tych, którzy nie wiedzą, to już tłumaczę. Szczyt Ubezpieczeniowy to jest internetowa konferencja, w ramach której zbieram praktyków biznesu ubezpieczeniowego, agentów, menadżerów, którzy są prelegentami i dzielą się wiedzą. A z drugiej strony jako uczestnicy są agenci ubezpieczeniowi, którzy chłoną tę wiedzę, dzięki czemu mogą wznieść swój biznes ubezpieczeniowy na wyższy poziom. Dlatego też bardzo się cieszę, że dzisiaj moim i Twoim gościem jest Beata Gut – agentka ubezpieczeniowa z 3-letnim stażem. I dzisiaj właśnie z Beatą porozmawiamy.

 

Marcin: Cześć Beata!

 

Beata: Cześć, witajcie wszyscy.

 

Marcin: Dzięki, że znalazłaś czas dla nas. Ja wiem, że Twój harmonogram jest napięty, dlatego dosłownie 10-15 minut Ci zajmę. Ja chciałbym, żebyśmy chwilę powiedzieli o tym, jaka była Twoja droga, czym się zajmujesz i dlaczego wierzysz w te nowoczesne kanały takie jak YouTube, Instagram czy też Facebook, jeżeli chodzi właśnie o pozyskiwanie klientów czy też w ogóle biznes agenta ubezpieczeniowego. Od trzech lat jesteś już agentem ubezpieczeniowym, tak?

 

Beata: Ponad trzy lata. Tak, dokładnie. Już ponad 3 lata mijają, jak wystawiłam swoją pierwszą polisę. Ogólnie rzecz biorąc to było tak, że – wiadomo – zaczęłam jak większość agentów. Nie od swojej działalności, tylko od pracy u kogoś. I w którymś momencie nastał taki moment, że trzeba było sobie odpowiedzieć na pytanie: co robić dalej? Czy rozwijać się samemu, czy po prostu brnąć w czyiś układ? I ok. rok temu podjęłam decyzję, że zaczynam własną działalność, na własnych warunkach i na swój sposób. I w chwili, kiedy zaczęłam szukać dla siebie odpowiedniego rozwiązania tego, w jaki sposób przyciągnąć swoich klientów czy przyciągnąć w ogóle klientów, to zaczęłam zastanawiając się, jakiej drogi użyć. Tym bardziej, że większość z nich – co tu dużo ukrywać – dużo kosztuje. Bo samo ogłoszenie w prasie czy nawet takie płatne w mediach, pociąga za sobą niesamowicie duże kwoty. Więc stwierdziłam, że muszę znaleźć takie rozwiązania, które są bezpłatne albo które są ogólnodostępne. Stąd m.in. już rok temu zaczęłam śledzić różne instagramowe i youtube’owe profile różnych agentów – ale nie tylko agentów – które pomogły mi zdobyć tę wiedzę.

 

Marcin: Ja Ci przerwę tutaj, bo to jest bardzo ciekawe, co mówisz. Pewnie wielu agentów albo jest, albo było, albo będzie na tym etapie i w tym momencie życia, że się zastanawiają, czy właśnie dalej pracować – że tak powiem – na czyjąś markę, czy też być samodzielną marką tak naprawdę. I myślę, że to Twoje doświadczenie, którym się podzielisz właśnie podczas tego internetowego Szczytu Ubezpieczeniowego, 21 listopada 2019 roku, to będzie na wagę złota. Ok, czyli analizowałaś i zastanawiałaś się nad różnymi metodami docierania do klientów, tak?

 

Beata: Dokładnie. I ogólnie rzecz biorąc, w pierwszej kolejności stwierdziłam, że nauczę się od kogoś, kto już jakieś tam doświadczenie posiada. Dlatego właśnie pierwszym krokiem było wpisanie na YouTube, jak to zrobili inni. I wyskoczyło mi m.in. sporo nagrań Marcina Osmana, który jest – jak to wielu mówi – moim guru, jeżeli chodzi o wiedzę. I w zasadzie rzecz biorąc, to co ja robię na co dzień, to jest wcielanie w życie właśnie tego, co on mówi w swoich książkach, w swoich filmach, w swoich materiałach. Nie ukrywam, że pierwszą rzeczą, którą też zrobiłam, zaczynając tę drogę dwa lata temu, to wykupiłam pierwszy Szczyt Ubezpieczeniowy.

 

Marcin: Super!

 

Beata: Ten pierwszy i ten drugi jest moim posiadaniu, więc niewątpliwie ta wiedza, która tam była, również była bardzo przydatna do tego, żeby po prostu w jakiś sposób to sklecić w całość.

 

Marcin: Świetnie. Żeby było jasne – to nie było zaaranżowane w tej chwili. Słuchaczu, trochę tłumacząc, dlaczego w ogóle rozmawiamy z Beatą i dlaczego zaprosiłem ją do tego projektu. To jest tak, że ja też patrzę na aktywności różnych agentów ubezpieczeniowych i po prostu Twoja aktywność, Beata, zwróciła moją uwagę – Twoja aktywność właśnie w mediach społecznościowych. I stwierdziłem, że po prostu muszę Ciebie mieć jako prelegentkę i Cię przepytać trochę, jak to robisz. Ponieważ jestem pewien, że z jednej strony będzie trochę takich praktycznych porad od Ciebie, a z drugiej strony takie też dodanie otuchy. Myślę, że będzie to bardzo pomocne dla wielu agentów. No dobrze, ale zostawiając też te najważniejsze rzeczy i te najważniejsze informacje na Twoją prelekcję na Szczyt Ubezpieczeniowy, to powiedz, jak wybrałaś te miejsca, w których jesteś aktywna? Czym się kierowałaś?

 

Beata: Przede wszystkim takie miejsca, jak Facebook, Instagram czy YouTube, są miejscami, które w pierwszej kolejności mają za zadanie pomagać mi budować relacje z moimi bliskimi. I od tego zaczęłam przede wszystkim – od tego miejsca, w którym są ci, których już znam. Ja nie szukałam osób, które są na drugim końcu Polski i potrzebują ubezpieczenia OC, tylko ja przede wszystkim skupiam się na tych, których już mam w tej chwili. Na koleżance ze studiów, której nie widziałam 10 lat, na osobie, którą kiedyś tam poznałam w trakcie swojej poprzedniej pracy – na tych osobach, które już w jakiś tam sposób mnie znają, kojarzą i wiedzą, kim jestem. Więc ja przede wszystkim wykorzystuję te media społecznościowe właśnie w celu budowania relacji z tymi osobami. A że przy okazji usłyszy to 50 tys. innych osób i obejrzy to 50 tys. innych osób, to już zwiększam w ten sposób mój zasięg. Ale w pierwszej kolejności to budowanie zasięgu jest dla mnie najistotniejsze. Bo nie liczy się dla mnie to, że już w tej chwili na Instagramie mam ponad 500 osób, a to, w jaki sposób z tymi osobami kontaktuję się tam po cichu w rozmowach prywatnych, bo to wtedy buduje się ten prawdziwy kontakt.

 

Marcin: Ok, super, czyli tak naprawdę te nowoczesne media pozwalają Ci…

 

Beata: Odświeżyć kontakty.

 

Marcin: Odświeżyć kontakty, super.

 

Beata: I powiedzieć o tym, co robię, czym się zajmuję. I powiedzieć: „Słuchaj, hej, Ania! Studiowałyśmy ze sobą 10 lat temu czy tam ileś lat temu – jak potrzebujesz takiego produktu, to daj znać, wtedy ja zrobię dla Ciebie wycenę. Będzie Ci pasowało? Super. Jeżeli coś chcesz albo potrzebujesz pomocy w takiej tematyce związanej stricte z ubezpieczeniami, to dawaj pytania, postaram się pomóc”. To jest mój cel. I dzięki temu roznosi Ci się to z dużo lepszym efektem.

 

Marcin: To, co mówisz, to ja tak czuję, że to w ogóle nie jest nachalne. To tak naprawdę nie jest sprzedażowe tak wprost. Natomiast zostawiasz takie ziarenko – że tak powiem – w głowach swoich znajomych, przyjaciół i dalszych znajomych i oni dzięki temu pamiętają, że Ciebie można kojarzyć z ubezpieczeniami. I gdy zaistnieje u nich ta potrzeba, to wtedy ułatwiasz sobie albo zwiększasz sobie szanse, że oni się do Ciebie odezwą. Trochę tak.

 

Beata: Dokładnie.

 

Marcin: No dobrze, powiedzieliśmy sobie, jaki był ten pierwszy krok. A jak dużo czasu w ciągu dnia Ci to zajmuje? Bo tak naprawdę to się sprowadza do tworzenia treści.

 

Beata: Dokładnie.

 

Marcin: Jak dużo czasu Ci zajmuje w ciągu dnia właśnie takie przygotowanie treści do tych wszystkich swoich kanałów?

 

Beata: Powiem szczerze, że to jest dość czasochłonna metoda, bo czasami zdarza się, że to są 4 godziny dziennie, a czasami zdarza się, że jest to godzina dziennie. Ale niewątpliwie wymaga ona niesamowitej systematyczności. To nie jest tak, że raz wrzuci się post i on zdziała cuda albo coś się zrobi. Zresztą ja jestem przeciwniczką takiego wrzucania non stop ogłoszeń, że u mnie jest najtaniej, że u mnie jest rewelacyjnie, że u mnie jest fantastycznie. Tylko ja zawsze staram się, żeby przynajmniej 80% tego, co wrzucam do sieci, miało wartość. Żeby stanowiło to jakąś pomoc, żeby stanowiło to jakiś materiał, dzięki któremu ktoś poszerzy swoją wiedzę. Zobaczy: „Aha, można w ten sposób zabezpieczyć to, co się ma”. Więc żeby dać tę wartość, którą mogą po prostu wykorzystać.

 

Marcin: Tak, to co mówisz jest ciekawe, ale ja też pamiętam, że te Twoje niektóre posty mają taką może nie rozrywkową wartość, ale taką trochę rozrywkową. Bo tam chyba jakaś gra komputerowa się pojawiła. Co to było? To było genialne.

 

Beata: Generalnie bardziej chodzi o to, że te elementy wykorzystania ubezpieczenia na co dzień, biorę ze swojego życia. Ta gra akurat była spowodowana tym, że tego dnia panowały straszne wichury, było wręcz tak niebezpiecznie, że wszędzie w całej Polsce pojawiły się alerty pogodowe. I po prostu tak akurat mnie naszło, że: „No dobra, my sobie siedzimy, cicho, spokojnie, fajnie, gramy w zaciszu domowym i musimy się martwić tym, co będzie za chwilę”. I ten element gry, jako element takiego poczucia spokoju, bezpieczeństwa, a tu nagle reszta musi się martwić, bo jak nie ubezpieczy swojego domu, to różne rzeczy mogą się stać. Więc to był taki element odniesienia do zupełnie innych rzeczy. Bo w grę wchodzi też ten opis pod zdjęciem, w grę wchodzą też takie inne elementy, które niekoniecznie są na zdjęciu.

 

Marcin: Jasne, ale te wszystkie, że tak powiem, najlepsze metody, best practices i w ogóle porady, to na to przyjdzie czas jeszcze 21 listopada. Mnie ujęło w tych postach to, że nie trzeba na siłę mocno planować czy też wymyślać sobie treści do publikacji jako agent ubezpieczeniowy. Życie samo Tobie podpowiedziało parę ciekawych tematów.

 

Beata: Tak, i to wszystko w zasadzie wychodzi z chwili. To nie jest tak, że ja mam zaplanowane ileś tam postów do przodu, tylko wszystko dzieje się na zasadzie żywiołu. Ostatnio była sytuacja, w której mój pies został bardzo dotkliwie pogryziony przez kleszcze i nagle się okazało, że bardzo przydatne jest ubezpieczenie mieszkania, które zawiera taki zakres. Więc to był moment, w którym trzeba było pokazać na konkretnym przykładzie, że w taki naturalny sposób można objąć ochroną również inne rzeczy. Czy tak jak doszło ostatnio do sytuacji, w której klient przyszedł do mnie i mówił: „Słuchaj, spalił mi się telewizor i co z tym fantem? Ale to było już tydzień temu i już naprawiłem ten sprzęt”. No to wiadomo – w moim toku było udokumentowanie tej drogi od momentu, kiedy ten klient opowiadał, że przyszedł do domu i próbował włączyć swój sprzęt. Nie zadziałał, więc dał go do naprawy. Naprawili, wystawili ekspertyzę zgodnie z rzeczywistością, że doszło do przepięcia i od momentu, kiedy zgłaszaliśmy ten wniosek, nastąpiło już takie pełne udokumentowanie, że: „Słuchaj, przyszedłeś do mnie, powiedziałeś co i jak, wypełniłeś papiery, wysłaliśmy do firmy, trzy dni później dostałeś kasę na konto”. Więc chodzi o udokumentowanie faktu z życia i z konkretnej sytuacji. To ma pomagać i ubezpieczenia są dobre, bo pomagają, ale trzeba mieć przeświadczenie, że pomagają nie tylko w sytuacjach, kiedy nam wszystko spłonie, ale przede wszystkim w takich zwykłych, naturalnych, normalnych, codziennych.

 

Marcin: Jasne, to jest super. Powiedzieliśmy, że te aktywności mogą Ci zajmować godzinę czy też kilka godzin dziennie. Ja powiem szczerze, że to niektórych agentów ubezpieczeniowych może przerazić.

 

Beata: No niestety.

Marcin: Ale powiedz… Rozumiem, że te Twoje działania już prowadzisz w mediach społecznościowych od kilkunastu miesięcy.

 

Beata: Od lipca.

 

Marcin: Rozumiem, że widzisz przełożenie – może nie bezpośrednie, ale pośrednie – z tych aktywności na swój biznes ubezpieczeniowy?

 

Beata: Tak, jasne, jak najbardziej. Bo przede wszystkim ci z mojego otoczenia wiedzą, czym się zajmuję i wiedzą, że mogą się do mnie zgłosić jako do eksperta. Bo widzą, że jestem nie tylko – jak ja to mówię – „wystawiaczem polis”, że się przyjdzie, dostanie polisę i out, wyjście. Tylko moim dużym plusem jest to, że ja wszystko czasami bardzo łopatologicznie tłumaczę – co jest w zakresie ubezpieczenia i w jaki sposób. I ja później to przekładam na te filmy i ten film konkretny z danym tematem, który przerabiałam z klientem, wrzucam do sieci.

 

Marcin: Świetne. Dokumentuj swoją drogę, zamiast tworzyć treści specjalnie dla stworzenia treści. Beata, ja już się nie mogę doczekać tej Twojej prelekcji na trzecim Szczycie Ubezpieczeniowym, bardzo się cieszę, że w ogóle się zgodziłaś i na to nagranie podcastu i na to, że będziesz prelegentką. Dzisiaj mamy 23 kwietnia, więc jeszcze trochę czasu do przygotowań nam pozostało.

 

Powinniśmy powiedzieć słuchaczom, że darmowe bilety, umożliwiające przez 24 godziny – od 21 listopada – obejrzenie wszystkich tych szkoleń, prelekcji z III Szczytu Ubezpieczeniowego, można pobrać na: szczytubezpieczeniowy.pl. Natomiast osoby, które dodadzą komentarz pod wpisem na blogu: marketingdla.pl/beata i nam napiszą w tym komentarzu, dlaczego spędzają czas na Instagramie, YouTube czy też Facebooku – wśród tych osób komentujących do końca maja, wybiorę trzy osoby, które dostaną darmowy dostęp do materiałów z pierwszego internetowego Szczytu Ubezpieczeniowego. Te materiały są warte 297 zł. Właśnie te materiały, które też kupiła kiedyś Beata.

 

Beata: To ja się akurat załapałam na te darmowe. Na pierwszym się właśnie załapałam na te darmowe, drugi kupiłam pełny. Ale tak czy inaczej chcę tutaj podkreślić jeden ważny temat, bo on się dosyć często pojawia i to jest największa bolączka każdego agenta i nie tylko agenta, który się pojawia w mediach. Owszem, tych materiałów, które wypuszczam, jest bardzo dużo. Ale niewątpliwie uczulam wszystkich, że nie zawsze to wygląda tak kolorowo i różowo. Owszem, to przynosi efekty, trzeba być cierpliwym, wrzucać. Ale często jest tak, że później wszyscy postrzegają daną osobę przez pryzmat obserwowania i „zachowania”. I bardzo często pojawia się ten nieszczęsny hejt, który po prostu bardzo odstrasza przed tym, żeby w ogóle cokolwiek puszczać do sieci. Więc tutaj niewątpliwie, przede wszystkim, chciałabym przekonać tych, którzy nas słuchają, żeby się tego nie bali. Że jeżeli ktoś powie, że za piątym razem wyrażam się w taki sam sposób albo że coś robi mi się patrząc trzy razy w prawo, a pięć razy w lewo – bo widać ten wzrok – żeby się tym nie zrażać. Bo zawsze znajdą się osoby, które po prostu będą krytykować, zawsze.

 

Marcin: Oczywiście. I wiesz, dodam do tej Twojej wypowiedzi taki komentarz, że w 100% się zgadzam. Mało tego, zwykle komentują w mało konstruktywny sposób ci, którzy nic nie robią. I też powiem Ci, że mam taki przykład sprzed kilku dni. Umieściłem takie video w kilku grupach dla agentów ubezpieczeniowych, w którym zachęcam do pobrania takiej darmowej listy pytań, jakie klienci zadają do Google – klienci, którzy chcą się czegoś dowiedzieć o Pracowniczych Planach Kapitałowych. I można wejść na: marketingdla.pl/beata i wtedy się dostanie ode mnie taki darmowy PDF. I oczywiście kilkadziesiąt osób z tego skorzystało, ale tak jak mówisz, znaleźli się dwaj panowie, którzy mieli za dużo czasu czy też energii i też znaleźli coś negatywnego w tym moim video. Ale to jest bardzo mądre, co mówisz, że o prostu róbmy swoje, małymi krokami, stopniowo. Robimy to dla siebie, a jeżeli ktoś odnajduje w tym wartość to super, skupiajmy się na pozytywach. To ja się skupiam tym bardziej na pozytywach i cieszę się, że mam Ciebie na pokładzie.

 

Beata: Ja również dziękuję.

 

Marcin: I cóż, my jesteśmy w kontakcie, nie przeszkadzam już i będziemy się kontaktować dalej odnośnie tej prezentacji. A słuchaczy zachęcam do wejścia na: marketingdla.pl/ppk – tam dodajcie proszę komentarz i wśród osób komentujących do końca maja, wybiorę trzy osoby, które dostaną za darmo dostęp do pakietu VIP wszystkich szkoleń z pierwszego Szczytu Ubezpieczeniowego, wartego 297 zł. Natomiast czas Beaty jest już bezcenny. Dziękuję Ci bardzo za Twój czas dzisiaj, Beata i do usłyszenia niedługo.

 

Beata: Fantastycznie, dzięki śliczne za przemiłą rozmowę i do usłyszenia.

 

Marcin: Dzięki.

 

Jak nie tracić czasu w Internecie: Facebook, Instagram (Kowalik codzienny 001)

Transkrypcja:

1
00:00:00,703 –> 00:00:04,704
Cześć! Jak nie tracić czasu w Internecie, w mediach społecznościowych, na Facebooku.

2
00:00:04,800 –> 00:00:06,131
Dzisiaj sprzedam Ci fajny tip!

3
00:00:06,331 –> 00:00:15,085
Jak to zrobić? Media społecznościowe mogą być świetne. Mogą pozyskiwać klientów. Mogą pomaga w pozyskiwaniu klientów

4
00:00:15,285 –> 00:00:17,285
ale mogą też być pożeraczem czasu.

5
00:00:18,690 –> 00:00:20,690
Jak to zrobić żeby tego błędu nie popełniać, żeby nie tracić tego czasu.

6
00:00:22,285 –> 00:00:23,087
Rozwiązanie jest bardzo proste.

7
00:00:23,287 –> 00:00:32,287
Wyłączasz w telefonie wszystkie powiadomienia z aplikacji typu Facebook, Messenger, Whatsapp, Instagram, Tinder i wiele innych.

8
00:00:32,720 –> 00:00:42,253
i korzystasz z tych aplikacji wtedy, kiedy masz na to ochotę. Wieczorem, kiedy wracasz do domu z pracy tramwajem, samochodem czy innym

9
00:00:42,453 –> 00:00:49,217
samochodem może nie. Czy innym środkiem lokomocji. W ten sposób Ty decydujesz kiedy korzystać z tych mediów.

10
00:00:49,417 –> 00:00:54,417
A w czasie kiedy z nich nie korzystasz pozyskujesz klientów, sprzedajesz ubezpieczenia, robisz biznes.

11
00:00:56,573 –> 00:01:01,573
W linku w opisie znajdziesz szkolenia video dla agentów ubezpieczeniowych jak wykorzystać Facebook albo media społecznościowe

12
00:01:01,992 –> 00:01:05,570
do pozyskiwania klientów albo sprzedaży. Cześć!

Automatyczne pozyskiwanie i obsługa klientów ubezpieczeniowych na Facebooku 24h na dobę 7 dni w tygodniu (MDAU 063)

Pozyskuj nowych klientów ubezpieczeniowych, sprzedawaj więcej ubezpieczeń. Zarejestruj się aby otrzymywać darmowe porady.

W tym odcinku możesz posłuchać lub obejrzeć prelekcję którą wygłosiłem w ramach pierwszego lokalnego Szczytu Ubezpieczeniowego w Szczecinie 9 lutego 2019.

Tutaj obejrzyj relację z tej konferencji.

Pozostałe 5 szkoleń z tej konferencji w postaci video, możesz kupić tutaj: Pakiet szkoleń VIDEO VIP – Lokalny Szczyt Ubezpieczeniowy Szczecin.

Pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych na Facebooku dzięki chatbotom

Transkrypcja:

 

Chatboty jako wirtualni asystenci agenta ubezpieczeniowego

Od pewnego czasu zgłębiam bardzo mocno temat chatbotów. Chatboty to są takie programy, skrypty, dosyć proste roboty nazwijmy to, które funkcjonują na Facebooku.

52 porady na pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych

Jeżeli macie ochotę, to możecie wejść sobie np. teraz na ten adres: bit.ly/52-tygodnie – i co się wtedy wydarzy?

Wtedy się wydarzy… To jest skrót, link do postu na Facebooku. I ten post na Facebooku to jest mój post na moim fanpage’u.

Ja w tym poście mówię:

“Drogi odbiorco, drogi agencie ubezpieczeniowy, jeżeli dodasz jakikolwiek komentarz pod tym postem, to mój asystent będzie Tobie co tydzień automatycznie wysyłał porady, atrakcyjne treści.

Porady, które pomogą Ci sprzedawać więcej ubezpieczeń albo pozyskiwać więcej klientów.”

To jest świetne z dwóch powodów. Po pierwsze każdy taki komentarz pod tym postem, jak wiecie, powoduje, że na Facebooku więcej osób widzi tę wiadomość, czyli docieram do większej liczby osób.

Ale jest jeszcze druga świetna strona.

To nie jest tak, że ja siedzę faktycznie 24 godziny na dobę i wysyłam tym ludziom wiadomości. Nie. Za mnie cały czas robi to chatbot, czyli ten mój wirtualny asystent.

Czyli to jest taki programik, podłączony do mojego fanpage’a, który to wszystko za mnie robi.

Podcast dla agentów ubezpieczeniowych

To się wzięło stąd, że mam podcast, czyli taka audycja radiowa w Internecie, w którym co tydzień staram się pomagać agentom ubezpieczeniowym w pozyskiwaniu klientów i mam nagrane po prostu porady.

Więc tych porad się już zebrało na tyle dużo – ponad 56 sztuk – że mogę powiedzieć: “Co tydzień będę Ci przez 52 tygodnie wysyłał taką poradę”.

I taki chatbot, taki wirtualny asystent, co tydzień wszystkim tym, którzy dodali tutaj komentarz, wysyła w Messengerze, czyli w tym komunikatorze na Facebooku, z którego korzysta większość z nas prawdopodobnie, taki link.

Jest to zautomatyzowana komunikacja z klientem. To jest jeszcze jeden przykład takiego asystenta.

Inny przykład funkcjonalności takiego chatbota możecie zobaczyć na przykładzie właśnie Szczytu Ubezpieczeniowego.

Czyli do fanpage’a na Facebooku Szczytu Ubezpieczeniowego podpiąłem chatbota i jeżeli ktoś wejdzie sobie na ten adres i doda komentarz, to dostanie 5-minutowy darmowy fragment z prelekcji Dariusza Halczoka z OVB Polska.

I to jest fragment właśnie takiej prelekcji Dariusza ze Szczytu Ubezpieczeniowego. I znowu ten chatbot robi to za mnie.

Ja normalnie jestem pracy albo z dzieckiem idę do przedszkola, nie ruszam tego, ten chatbot cały czas robi to za mnie. I teraz mam nadzieję, że już się pojawia w waszych głowach zastosowanie takiego chatbota dla agenta ubezpieczeniowego. Idziemy dalej.

Messenger to jest ten komunikator, który domyślnie jest sparowany z Facebookiem.

Klienci ubezpieczeniowi na Messengerze

Ja już zaobserwowałem coś takiego, że z wieloma osobami na Messengerze rozmawiam, a nie mam do nich numeru telefonu i to jest takie zachowanie…

Kiwacie głowami, więc widzę, że na szczęście to nie tylko ja tak mam. To jest takie zachowanie, które jest efektem tego, że jest już to na tyle popularny komunikator, że nie chce nam się dać numeru telefonu albo z lenistwa, ale po prostu się komunikujemy przez Messengera.

I tak samo za chwilę będzie robiła ponad połowa Polaków. Bo mówi się, że prawie połowa Polaków korzysta z Facebooka, więc tak pewnie będzie za chwilę. Co jest świetne w Messengerze to jest to, że bardzo skraca dystans.

I jest on bardziej intuicyjny, niż SMS – nie tylko przez emotikony, nie tylko przez uśmiechy, można dodawać tam zdjęcia, filmy. To, co mnie ujmuje, to to, że rozmowa przez Messengera jest bardziej podobna do prawdziwej rozmowy, niż taka rozmowa przez e-mail czy przez SMS.

Problem agenta ubezpieczeniowego

Dobrze, ale wróćmy do powodu naszego spotkania. Jaki miał problem agent ubezpieczeniowy, który zdecydował się na skorzystanie z takiego chatbota, z takiego wirtualnego asystenta?

Ten agent ubezpieczeniowy ciągle pozyskiwał te same podstawowe dane przez telefon od klienta, ten agent ciągle zadawał te same pytania potencjalnemu klientowi, czyli to była inwestycja jego czasu.

Powtarzalne czynności w pozyskiwaniu klientów ubezpieczeniowych

Czasami klient nie chciał przesłać zdjęć dowodu rejestracyjnego, zasłaniając się różnymi powodami, czasami absurdalnymi.

I też ten agent często odpowiadał na te same pytania, czyli to był zestaw bardzo powtarzalnych czynności – mało produktywnych – które zajmowały dużo czasu.

I jak ten agent sobie zsumował, ile te czynności zajmują czasu, to wyszła mu duża liczba.

I ten agent ubezpieczeniowy, mój przyjaciel z pod Krakowa, pomyślał, że może mógłby wykorzystać takiego wirtualnego doradcę, takiego chatbot do wykonywania takich powtarzalnych czynności.

I właśnie teraz wyobraźmy sobie, że pozyskujemy takie dane od klienta – te takie podstawowe dane, które potrzebujemy do kalkulacji – że pozyskujemy te dane automatycznie.

Wyobraźmy sobie, że dostajemy gotowy zestaw danych, który jest niezbędny do przygotowania oferty.

Oczywiście możemy się skonsultować z klientem w sprawie jakichś tam szczegółów, ale już mamy podstawowy zestaw danych.

Maksymalnie oszczędzamy swój czas na pozyskanie nowych danych i budujemy swoją bazę klientów, którym możemy wysyłać np. nowe oferty.

I teraz jeszcze jedna magia jest w tych wirtualnych doradcach, w tych chatbotach. Nie wiem jak u was, ale jak ja dostaję jakieś powiadomienie, jakąś wiadomość na Messengerze, to jest bardzo mało prawdopodobne, że ja jej nie odczytam.

Bo to jest taka nasza natura, że dostaliśmy jakąś wiadomość, więc chcemy ją odczytać, bo może jest w tym coś ważnego.

Klienci ubezpieczeniowi otwierają wiadomości na Messengerze

Dlatego też współczynnik otwarć tych wszystkich wiadomości, które są wysyłane poprzez Messengera i współczynnik kliknięć, jest bardzo wysoki.

On jest w tej chwili jeszcze dużo, dużo wyższy, niż w przypadku maili czy SMS. Więc czym jest taki automatyczny, wirtualny doradca?

To są automatycznie odpowiedzi na Messengerze, ułożone zgodnie z naszym schematem. Idziemy dalej.

I jak ten przedsiębiorczy agent ubezpieczeniowy Dominik sobie rozwiązał ten problem? On stworzył wirtualnego doradcę, stworzył formularze dopasowane do potrzeb danego produktu ubezpieczeniowego.

Ponieważ ubezpieczenie komunikacyjne wymaga innych danych, lead na ubezpieczenie na życie wymaga innych danych.

Zbieranie leadów ubezpieczeniowych dzięki Facebookowi

Ale też rozwinął sobie te bazy o dodatkowe formularze, które pozyskiwały dane do dodatkowych ubezpieczeń.

Czyli jak już raz złapał klienta, to mógł sobie robić cross-sell na inne rodzaje ubezpieczeń. Po to, żeby ułatwić korzystanie z tego chatbota konsumentowi, czyli temu użytkownikowi końcowemu, zbudował proste menu, które zawiera podstawowe informacje o agencie ubezpieczeniowym.

Idźmy dalej, może się uda pokazać proste video, które pokazuje jak taki chatbot działa.

I co jest wspaniałe w korzystaniu z takiego chatbota? Bo powiedziałem wam jak ja z niego korzystam, nazwijmy to, komunikując się z agentami ubezpieczeniowymi, ale wróćmy do tego naszego problemu.

Taki chatbot, taki asystent wirtualny może dla was zbierać leady, czyli podstawowe informacje kontaktowe, 24 godziny na dobę.

Czyli jeżeli wy obsługujecie jakiegoś klienta albo śpicie, albo jesteście na spacerze, a ktoś napisze na waszym fanpage’u agenta ubezpieczeniowego:

„Proszę o ofertę na ubezpieczenia OC”, to taki asystent może dla was zebrać o tej 23 bardzo proste informacje od tego klienta po to, żebyście wy do wybranej dla siebie godziny, czyli np. następnego dnia też, mogli zrobić kalkulację i się skontaktować z tym klientem.

I to, co jest super ważne, to jest trzeci punkt: zadowolenie klientów z oferowanej możliwości przekazania danych.

Czemu to jest ważne? Kiedy pracowałem z tymi ubezpieczycielami Direct czy też z bankami, z tymi centralami w Warszawie, to oni tak działali, że zbierali poprzez reklamę w Internecie dużo leadów i bardzo szybko te leady obdzwaniali.

Bardzo szybko to znaczy minuta, dwie, trzy. Nie godzina, nie dwie godziny, nie dzień.

Czemu jest to ekstremalnie ważne? Taki przysłowiowy Kowalski – on nie wypełnia leada tylko u jednego agent ubezpieczeniowego.

On jak wchodzi w Google i wpisuje sobie: „tanie ubezpieczenie OC Szczecin”, to on wypełnia kilka tych formularzy u różnych agentów, u różnych ubezpieczycieli.

I oczywiście cena końcowa jest dla niego ważna, ale ten ubezpieczyciel albo ten agent ubezpieczeniowy, który do niego dzwonił jako pierwszy, ma największe szanse na domknięcie sprzedaży.

Dlatego też w chwili, kiedy przekażemy informację klientowi: „Hej, mam od Ciebie dane, pracuję nad ofertą”, to u niego już zostaje informacja: „Ok, ten agent ode mnie odebrał podstawowe dane, lead został wysłany”.

Fajny cytat:

„Średnio na rozmowę z klientem poświęcałem 5 minut na pozyskanie podstawowych danych osobowych i samochodu do ubezpieczenia przy AutoCasco, dochodziło nawet do 10 minut na rozmowę.

W ciągu dnia jestem w stanie zaoszczędzić nawet 30 minut na klientach komunikacyjnych. Analizując również inne ubezpieczenia oszczędzam w sumie ok. godziny czasu na podstawowe pytania”.

No ja bym chciał mieć godzinę czasu więcej w ciągu dnia, podejrzewam, że wy pewnie też.

Za chwilę wam pokażę to video, mam nadzieję, że zadziała.

Jeżeli jesteście zainteresowani takim wirtualnym asystentem, to macie tutaj dane kontaktowe do tego Dominika, który jest agentem ubezpieczeniowym, czyli rozumie wasze potrzeby i wasze problemy, bo sobie zaoszczędził tę godzinę czasu dziennie, ale tworzy też takich wirtualnych asystentów, których można sobie podpiąć pod fanpage na Facebooku.

Historia agenta ubezpieczeniowego który oszczędza godzinę czasu dziennie

I on mnie poprosił, żebym ja tę historię wam opowiedział.

Ja uznałem, że ona jest tak ciekawa i ona może rozwiązać takie problemy, i zaoszczędzić wam tyle czasu, że stwierdziłem, że to będzie pierwsza prelekcja lokalnego Szczytu Ubezpieczeniowego.

I tak, jak mówię, wszystkim wam wyślę tę prelekcję z moim komentarzem głosowym, też z danymi kontaktowymi do niego. Jeżeli ktokolwiek będzie jeszcze chciał się z nim skontaktować, to walcie do mnie śmiało.

Czy są jakieś pytania do tej prelekcji na ten moment?

Dobra. To kto ma fanpage na Facebooku agenta ubezpieczeniowego?

Ok. Super, dobrze. To zrobimy tak, że z racji tego, że ja muszę przygotować kolejnego prelegenta i go podpiąć, między każdą prelekcją będziemy sobie robić krótką przerwę 5-minutową.

Ale mam jeszcze jedno ważne ogłoszenie.

Mamy bardzo fajnego partnera tego naszego Szczytu – to jest Gazeta Ubezpieczeniowa. I mam mnóstwo egzemplarzy Gazety Ubezpieczeniowej, z którą nie chcę wracać do domu, bo już ją przeczytałem. Ale nie mogę wam jej dać tak po prostu.

Chętnie przekażę każdy egzemplarz każdej osobie, która sobie zrobi ze mną selfie i wrzuci na Facebooka. Czy tak może być?

Super. To zróbmy sobie 5 minut przerwy, jest kawa, jest woda, są ciastka…

 

Zobacz też:

Pierwszy lokalny Szczyt Ubezpieczeniowy w Szczecinie i automatyczne pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych na Facebooku dzięki chatbotom (MDAU 051)

Historia agenta który oszczędza godzinę dziennie dzięki wirtualnemu asystentowi (MDAU 059)

Jak na Facebooku zdobywać lekarzy jako klientów ubezpieczeniowych (MDAU 061)

Pozyskuj nowych klientów ubezpieczeniowych, sprzedawaj więcej ubezpieczeń. Zarejestruj się aby otrzymywać darmowe porady.

Pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych na podstawie zawodu

 

Cześć, słuchasz podcastu Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego, ja nazywam się Marcin Kowalik i dzisiaj zacznę od pytania: w jakim zawodzie pracują ci Twoi wymarzeni, najciekawsi klienci, czyli klienci, których najbardziej chciałbyś pozyskiwać?

Dodaj swój komentarz pod tym filmem albo pod tym podcastem.

Pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych dzięki Facebookowi

Jaki jest zawód, w którym pracują Twoi klienci, których chcesz pozyskiwać na ubezpieczenia? To jest ważne, ponieważ za chwilę sam zrozumiesz dlaczego.

Najpierw trzeba wyjaśnić, dlaczego ten dzisiejszy odcinek podcastu albo to video – jeżeli oglądasz – tak się nazywa, jak się nazywa.

A tytułem dzisiejszego odcinka, jest: Jak pozyskiwać na Facebooku lekarzy jako klientów ubezpieczeniowych? Intrygujące, prawda? Już tłumaczę skąd pomysł na taki odcinek i  jak do tego można się zabrać w fajny sposób.

Otóż inspiracją, takim bodźcem do tego odcinka była dla mnie prelekcja Jakuba podczas pierwszej lokalnej edycji Szczytu Ubezpieczeniowego w Szczecinie.

Jakub Kozioł opowiadał wtedy na temat: 4 sposoby na pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych dzięki Facebookowi.

Inspiracja na zdobywanie klientów ubezpieczeniowych

Jeżeli nie dotarłeś jakoś na tę konferencję, to zawsze możesz zdobyć 6 prelekcji z tego Szczytu Ubezpieczeniowego, wchodząc na: SzczytUbezpieczeniowy.pl/szczecin. I tam Jakub pokazał 4 świetne sposoby na pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych dzięki Facebookowi.

Szkolenie dla agentów ubezpieczeniowych z pozyskiwania klientów

Ja natomiast, patrząc na tę prelekcje, uświadomiłem sobie, że podajemy Facebookowi mnóstwo danych – my jako użytkownicy. I podajemy tam np. takie dane, takie informacje, jak zawód w jakim pracujemy, stanowisko zawodowe.

I Facebook gromadzi te dane po to, żeby skutecznie wyświetlać reklamy innym użytkownikom. I teraz zastanówmy się, jak możemy to wykorzystać jako agenci ubezpieczeniowi. No właśnie, możemy. I już tłumaczę jak.

Kampania reklamowa na Facebooku dla agenta ubezpieczeniowego

Jeżeli nie oglądasz teraz tego video, a słuchasz tego podcastu, to nie przejmuj się – ja to, co wszyscy widzą na ekranie, będę też opowiadał. Wchodzimy na Facebook.com, po lewej stronie widzimy link do naszego profilu, aktualności itd. i w sekcji „Eksploruj” powinniśmy widzieć taki link: „Menedżer reklam”.

Klikamy w ten menedżer reklam i uruchomimy, stworzymy razem pierwszą kampanię na Facebooku, wyświetlaną osobom w Warszawie, które jako stanowisko zawodowe zadeklarowały „lekarz”. Super, prawda? To jedziemy.

Pozyskiwanie lekarzy jako klientów ubezpieczeniowych na Facebooku

Wchodzimy w ten menedżer reklam, wybieramy konto reklamowe – pewnie będziecie mieli tylko jedno – i za chwilę będziemy tworzyć kampanię reklamową. Klikamy „Utwórz”, wybieramy cel tej kampanii.

Na początek wybierzmy „Ruch” – nie musimy tutaj się wdawać w większe szczegóły. Możemy nazwać jakoś tę kampanię, np. “lekarze Warszawa”. I co jest w pierwszym kroku? W pierwszym kroku powinniśmy w tej kampanii oznaczyć lokalizację, czyli osobom, znajdującym się w jakiej lokalizacji, chcemy wyświetlać tę reklamę.

Targetowanie reklam na klientów ubezpieczeniowych w Warszawie

Nie w całej Polsce oczywiście, tylko osobom, które mieszkają w Warszawie. Więc wpisujemy „Warszawa” w polu „lokalizacje” i tę średnicę targetowania zmniejszamy z 40 kilometrów do 20 – to pewnie wystarczy. Czyli mamy taki promień. Możemy zmienić zakres wiekowy osób, którym się te reklamy wyświetlają.

18 lat to za mało, podejrzewam, że 26 to już jest lepiej. I może do 60. Co ważne, zaznaczamy też język, jakim posługuje się dany użytkownik Facebooka, do którego chcemy wyświetlać te reklamy, czyli język polski. I teraz uwaga, dzieje się magia.

W sekcji „Szczegółowe opcje targetowania” zaczynamy wpisywać słowo: „lekarz” i za chwilę nam Facebook wyświetli propozycje targetowania – propozycje zawodów, stanowisk zawodowych, związanych właśnie z lekarzami. I wybieramy sobie jakąś pierwszą opcję i klikamy „Propozycje”. I teraz widzimy takie propozycje, jak: lekarz – stanowisko zawodowe, potem będzie bardziej dokładnie.

Medycyna rodzinna jako stanowisko zawodowe. Lekarz dentysta jako stanowisko zawodowe. Pediatra jako stanowisko zawodowe.

Stomatologia, lekarz rodzinny, neurochirurgia, stomatologia, kardiologia jako stanowisko zawodowe, podane przez użytkownika. Lekarz dentysta – to już było, ortodoncja, neurologist. Czyli to są wszystko stanowiska zawodowe podane przez użytkowników, jako zawody, jako stanowiska, w których pracują.

Lekarz dentysta – kierunek studiów niekoniecznie, bo to jeszcze nie są lekarze, tylko osoby studiujące. Stanowisko zawodowe: radiologia – bierzemy. I wszystkie te grupy zawodowe, te stanowiska zawodowe dodajemy do tej naszej grupy, do której będziemy wyświetlać reklamy.

I dzięki temu już wiemy, że to będzie reklama wyświetlana osobom, które są w Warszawie, które mówią po polsku, które są w wieku między 26 a 60 lat i które podały jako stanowisko zawodowe któreś właśnie z tych pozycji. Czyli pediatra, dentysta, lekarz rodzinny itd.

Do ilu osób dotrze reklama agenta ubezpieczeniowego

Widzimy teraz, że teoretycznie to oznacza, że ta reklama będzie wyświetlona od 190 do 740 osób. Będzie wyświetlana – to nie znaczy że one w nią klikną. To jest jakiś tam pierwszy parametr, który daje nam mniej więcej obraz tego, ilu osobom się wyświetli ta reklama. Przy budżecie 20 dolarów dziennie.

To jest duży budżet, proponuję zacząć od mniejszego – 2 dolarów dziennie. I potem trzeba kliknąć „Kontynuuj” i przejść dalej do tworzenia samej reklamy, o czym dzisiaj nie będziemy mówić, bo to już są bardziej skomplikowane rzeczy.

Nowy sposób na precyzyjne zdobywanie klientów ubezpieczeniowych

Ja dzisiaj chciałem wam uzmysłowić i pokazać, że macie dostęp do świetnego narzędzia, które w bardzo precyzyjny sposób może wyświetlić reklamy odpowiednim osobom w odpowiednim mieście.

Czyli jeżeli bardzo dobrze wam się układa pozyskiwanie klientów i sprzedaż ubezpieczeń np. lekarzom i macie w tym duże doświadczenie, i możecie wiele zaoferować tym swoim klientom, to właśnie teraz macie narzędzie do pozyskiwania klientów, którzy są lekarzami, którzy są w waszym mieście.

Dygresja, która może do końca dygresją nie jest: 90% agentów ubezpieczeniowych, którzy się pojawili na pierwszym Lokalnym Szczycie Ubezpieczeniowym w Szczecinie, pojawiło się na tym Szczycie, ponieważ dowiedzieli się o tym wydarzeniu, o tej konferencji z mojej reklamy na Facebooku, którą wyświetlałem – uwaga – użytkownikom, którzy zadeklarowali na Facebooku, że ich stanowisko zawodowe to agent ubezpieczeniowy albo doradca finansowy i że są w Szczecinie albo w Zachodniopomorskim.

No właśnie, czyli działa po prostu.

Namawiam też do tego, żeby nie zniechęcać się po pierwszych porażkach z takimi kampaniami.

Dajcie sobie czas, taka kampania musi być aktywna co najmniej dwa tygodnie, dlaczego też mówię od razu, żeby ten budżet dzienny wpisywać niski.

Pamiętajcie też o tym, że ta kampania, to konto facebookowe będzie podpięte do waszej karty kredytowej, więc tym bardziej warto jest ustawić niski budżet i mieć z tyłu głowy, że codziennie z tej karty mogą schodzić środki.

Mam nadzieję, że natchnąłem was tym pomysłem do działań i mam uprzejmą prośbę – powiedzcie w komentarzu pod tym filmem albo pod tym podcastem, do jakich stanowisk zawodowych wy chcecie dotrzeć.

Inaczej – na jakich stanowiskach zawodowych są wasi klienci?

Czy to jest sportowiec, czy to jest lekarz, czy to jest pracownik biurowy, czy to jest księgowy?

I jak skomentujecie, to na bazie tych komentarzy ja będę mógł przygotować kolejny materiał, żeby wam pokazać, jak to zrobić dla waszej grupy zawodowej.

To byłoby na tyle. Marcin Kowalik, do usłyszenia, cześć.

 

Poprzedni odcinek podcastu:

Wrażenia po pierwszym lokalnym Szczycie Ubezpieczeniowym w Szczecinie (MDAU 060)