facebook | marcinkowalik.online

Jak jako agent zdobywać za darmo fanów na Facebooku (MDAU 033)

Zapisz się do bezpłatnego newslettera dla agentów aby być powiadomionym o nowych poradach.

Transkrypcja

Cześć, nazywam się Marcin Kowalik.

Witam Cię na kolejnym Facebook Live. Ta pora, kiedy spotykamy się, czyli 21 w czwartek, to wynik ankiety, którą przeprowadziłem wśród Was – czytelników, słuchaczy, odbiorców Facebook Live.

Zdobywaj fanów swojego biznesu ubezpieczeniowego na Facebooku

Ten Facebook Live będzie moją próbą znalezienia odpowiedzi na pytanie: jak jako agent ubezpieczeniowy zdobywać za darmo fanów na Facebooku. Pokażę Ci dziś na swoim przykładzie, jak do tego podejść w kreatywny sposób.

W tej chwili widzisz taką ściągawkę tego, o czym powiem dziś krótko. To, że spotykamy się w czwartek o 21, to wynik ankiety, którą przeprowadziłem jakiś czas temu właśnie wśród agentów ubezpieczeniowych.

Zadałem pytanie: czy wolicie, aby te transmisje Live z poradami miały miejsce w czwartki o 17, jak to miało miejsce dotychczas, czyli z takiej restauracji na bulwarach szczecińskich, czy o 21? Czuję, że ta 21 w czwartek to dobra pora, bo ci, którzy mają dzieci, zwykle położyli je już spać albo są w trakcie.

Więc nie zdziwcie się, jeżeli usłyszycie dziwne wołanie czy też jakiś mały Kowalik wpadnie w kadr i poprosi o książkę do czytania.

Z tego powodu wydaje mi się, że godzina 21 to dobra pora, bo pociechy zwykle ułożone są już do snu, jesteśmy poza pracą, możemy skupić się na innych tematach.

Zdobywaj tylko zaangażowanych fanów na Facebooku

Chciałbym dziś krótko opowiedzieć o tym i pokazać na konkretnym przykładzie, jak jako agent możesz zdobywać za darmo fanów na FB. Punktem wyjścia do tego, żeby ich tam zdobywać, jest pewna myśl, która mi przyświeca.

Bo zbierając ich na moim fanpage’u na FB, staram się, aby to byli ci zaangażowani i wartościowi, tacy, którzy są zainteresowani tymi treściami, które udostępniam, tj. poradami odnośnie zdobywania klientów, sprzedaży ubezpieczeń itp.

Czyli jeżeli chcemy zdobywać fanów, to takich, którzy są zaangażowani, „wartościowi”, zainteresowani tym, co robimy.

Docierasz do tych, którzy już wiedzą że prowadzisz sprzedaż ubezpieczeń

Drugi punkt tego sposobu, o którym Ci za chwilę powiem i pokażę, to to, że docierasz do tych osób, które już Cię znają, które miały w jakiś sposób kontakt z Twoją osobą i marką.

Dajesz wartościowe, pomocne treści

Trzeci ważny temat, który jest związany z tym sposobem, który Ci za chwilę pokażę na zdobywanie za darmo fanów na FB, to jest to, że atrakcyjna treść jest punktem wyjścia, czyli ten wartościowy kontent, który chcemy dawać, jest punktem wyjścia do tego, żeby zdobywać później fanów na FB za darmo.

Przewija się to często w materiałach, które otrzymujecie ode mnie. Bardzo często staram się Wam pokazywać, że wartościowa treść jest bardzo dobrym punktem wyjścia do tego, żeby pokazać się klientowi i aby za jakiś czas przekonać go, by kupił, wypełnił leada i przekonwertował. Czyli atrakcyjna treść jest punktem wyjścia.

Nie spamujesz

I czwartą ważną rzeczą wiążącą się z tym sposobem na pozyskiwanie za darmo fanów na FB dla agenta ubezpieczeniowego jest to, że nie spamujesz.

Czyli nie narzucasz się potencjalnym odbiorcom ze swoim przekazem, z tym, że chcesz opowiedzieć jakąś historię, i z tym, że może kiedyś ta osoba stanie się Twoim klientem.

Za chwilę pokażę Ci na konkretnym przykładzie to, o czym powiedziałem, i to, jak za darmo jako agent ubezpieczeniowy zdobywać fanów na FB.

Pokażę Ci teraz zapis wideo, który wykonałem wczoraj. I to będą działania, które na końcu pokażą Ci, jak za darmo pozyskiwać fanów na FB, tych wartościowych i zaangażowanych, którzy są zainteresowani Twoimi treściami, marką osobistą, marką Twojej firmy.

Teraz widzimy, że zalogowałem się na mojego FB, wszedłem do menedżera firmy, czyli teraz przeglądam zawartość mojego fanpage’a jako jego administrator. Szukam treści, które opublikowałem w przeszłości, najlepiej postów.

Szukam treści, które mają dużo interakcji, czyli polubień, serduszek i komentarzy. Za chwilę zrozumiecie, czemu ich szukam. To mogą być treści z niedawna, sprzed ostatnich kilku dni, a nawet sprzed kilku miesięcy.

Ważne, by była tam duża interakcja i zaangażowanie. Są tu różne treści. Jest informacja o tym, gdzie mam zrobić szkolenie w Szczecinie, „Pochwal się w piątek”, tu jakiś stary zapis starego wideo.

I zaraz upolujemy sobie jakiś post, który kiedyś miał dużo interakcji, powiedzmy, że siedem to jest sporo jak na moje wyniki, cieszę się z tego, bo to są zaangażowani przyjaciele, czasami nie. Ja kliknąłem na tę siódemkę.

Widzę, że tam są częściowo moi znajomi, przyjaciele, koledzy z pracy. I tu jest taka informacja: „Zaproś do polubienia strony MarcinKowalik.online”.

Teraz widzimy całą listę osób, które polubiły czy też w jakiś sposób weszły w interakcje z tym postem. I jeżeli taka osoba nie jest jeszcze fanem Twojego fanpage’a, to możesz kliknąć „Zaproś”. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że można to zrobić dla różnych postów. O, Marcin Osman dał mi serduszko, fajnie.

Tutaj namawiałem do zbierania pieniędzy na taką koleżankę, która potrzebuje wsparcia. Tu był post odnośnie podcastu. To jest też fajny przykład. Tu zapraszałem do grupy na FB „Mistrzowie marketingu i sprzedaży ubezpieczeń”.

Tutaj było sporo tych interakcji. Waldemar Poberejko to polubił, super. Tutaj klikam w listę i mogę zaprosić do polubienia mojego fanpage’a.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że dla takiej osoby, która otrzyma zaproszenie do polubienia mojego fanpage’a, jest to całkiem naturalne i bezproblemowe, bo przecież kiedyś ta osoba miała kontakt z moimi treściami, więc naturalnym jest to, że powinna polubić też mój fanpage.

Teraz pokażę Wam drugi sposób na dotarcie do tych postów z mojego fanpage’a czy też z Waszego fanpage’a, które miały sporą aktywność.

Wszedłem w statystyki, teraz przeglądam posty i chciałbym też zobaczyć te posty, które miały sporo akcji, komentarzy i udostępnień, bo interesują nas te spośród nich, które miały dużą interakcję.

To jest sposób zamiast przeglądania, przefiltrowywania naszego walla, to jest pomysł na sprawdzenie, które posty miały sporą interakcję. I te posty możemy wybrać jako te, spod których moglibyśmy spróbować pozyskać jakichś fanów.

Tu pytałem w okresie świątecznym, robiąc szkolenie w Świnoujściu, gdzie powinienem zrobić szkolenie w roku 2018. Był super feedback, bo było zarówno mnóstwo komentarzy, jak i polubień oraz serduszek, to jest super.

To jest też wspaniała lista osób, którzy są zaangażowani, chcą się rozwijać i inwestować w siebie. I aż prosi się, że jeżeli już weszli w kontakt z moimi treściami, by przypomnieć o sobie na zasadzie:

„Zaproś do polubienia strony MarcinKowalik.online”. To samo możecie zrobić dla swojego biznesu i fanpage’a. Punktem wyjścia jest angażująca treść, która spowodowała jakieś reakcje.

Oczywiście odpuszczamy sobie zapraszanie do polubienia naszego fanpage’a naszą rodzinę, bo to są takie jałowe polubienia, ktoś mógłby powiedzieć, że mało kaloryczne. Zależy nam na polubieniach tych, którzy faktycznie są zainteresowani naszymi treściami.

Można zadać sobie pytanie, które treści to treści pomocne. To powinny być te, które w jakiś sposób rozwiązują problemy Waszej grupy docelowej.

Takim przykładem może być np. to, że zadałem pytanie, że poszukuję agenta ubezpieczeniowego z Warszawy, który chciałby, żebym testowo pozyskiwał dla niego leady na ubezpieczenie na życie.

Zgłosiło mnóstwo ludzi, bardzo sympatycznych agentów, Aleksandra Krajnik też, która polubiła ten post, a ja ją zaprosiłem do tego, aby stała się fanem mojego fanpage’a.

Podsumowując, chcemy tylko zaangażowanych fanów, chcemy docierać do tych, którzy już mieli kontakt z nami, bo łatwiej namówić ich do tego, żeby stali się fanami naszego fanpage’a. Po trzecie atrakcyjna treść jest punktem wyjścia.

Bo tak jak widzieliście, w każdym z tych przykładów była ona tym magnesem, czyli czy to było pytanie otwarte na zasadzie: „Hej, gdzie powinienem, Twoim zdaniem, zorganizować szkolenie w 2018 r.?”.

Atrakcyjną treścią, która rozwiązywała częściowo jakiś problem, było zapytanie: „Szukam agenta z Warszawy, który chciałby, żebym pozyskiwał mu leady na ubezpieczenie na życie”. Atrakcyjną treścią jest też nawet pytanie: „Kiedy powinny być te FB Live’y, czy one powinny być w czwartki o 17, czy o 21?”.

I wszędzie tam, gdzie widzicie jakąś interakcję z Waszą grupą docelową, to jest dobry grunt do tego, żeby tych ludzi poprosić np. po jakimś czasie do tego, żeby lubili Wasz fanpage.
Są dwa małe minusiki tego tematu.

Jeden jest taki, że w związku ze zmianami w algorytmie FB tak naprawdę powinnyśmy pamiętać o tym, że jeżeli mamy stu fanów na fanpage’u, to nasz przekaz, który wysyłamy za pomocą postów organicznych, niedopalanych przez płatne kampanie, dociera do kilku procent z tych stu osób.

Drugi minusik jest taki, że z mojego doświadczenia – a bardzo stopniowo, organicznie zbierając fanów, jest nas w tej chwili 500 – działa to wtedy, jeżeli małymi krokami dodajemy po kilka osób dziennie, najlepiej takich, którzy są zaangażowani, komentowali pod Waszymi postami, klikali „Lubię to”, czyli takich, którzy już pokazywali Wam zainteresowanie danym tematem.

Co myślisz o takim pomyśle? Ciekaw jestem, czy widzielibyście zainteresowanie takiego sposobu właśnie w swojej branży, na swoim fanpage’u. Śmiało komentujecie pod filmem.

Wasze komentarze to dla mnie tlen do oddychania, dzięki któremu mogę działać. Pokazujecie mi w ten sposób, czy idę w dobrą stronę, czy w złą.

Jeżeli chcesz powiadomienia o transmisjach takich jak ta na FB, to dodaj komentarz „live” i wtedy mój „asystent” chatbot zgłosi się do Ciebie. Trzymajcie się ciepło i do zobaczenia, cześć!

 

Posłuchaj pozostałych odcinków podcastu o marketingu i sprzedaży dla agentów ubezpieczeniowych:

Jak sprzedawać ubezpieczenia dzięki grupom na Facebooku (MDAU 032)

Transkrypcja

Czołem. Dlaczego dzisiaj spotykamy się po raz kolejny na Facebook Livie?

Ponieważ w różnych miejscach w sieci, również na Facebooku, pojawia się ostatnio dosyć często temat tego, jak i dlaczego należy wykorzystać grupy na Facebooku do sprzedaży czy też do budowania relacji.

Dlatego dzisiaj chciałem chwilę z Wami o tym pogadać. Nazywam się Marcin Kowalik i pomagam fajnym firmom, w tym agentom ubezpieczeniowym, w zwiększaniu sprzedaży, w marketingu internetowym czy też w pozyskiwaniu klientów.

Jesteśmy w Szczecinie na bulwarach. Dowód na to jest taki, że widok jest całkiem fajny, gdyby nie fakt taki, że pogoda nie jest zbyt sprzyjająca.

Dlaczego temat ubezpieczeń i sprzedaży dzięki grupom na Facebooku jest z mojego punktu widzenia ciekawy i dlaczego powinniście się nim zainteresować?

Otóż parę tygodni temu została zakomunikowana przez Marka Zuckerberga zmiana w algorytmie facebookowym, która w dużym skrócie mówiła o tym, że zasięg, który możemy zyskać, dzięki fanpage’owi na Facebooku, jest zdecydowanie mniejszy.

I bardziej promowane będą informacje, które są dystrybuowane przez te profile prywatne. Ale na znaczeniu zyskują też powoli grupy na Facebooku.

Ja taką grupę prowadzę i możecie w niej uzyskać pomoc i wsparcie nie tylko ode mnie, ale też od innych ekspertów czy też agentów ubezpieczeniowych.

Nosi ona nazwę „Mistrzowie marketingu i sprzedaży ubezpieczeń” – zapraszam do niej serdecznie.
Dzisiaj chciałabym, żebyśmy pogadali o tym, dlaczego warto pochylić się nad tematem grup na Facebooku jako miejsca, dzięki któremu można pozyskiwać sprzedaż, również sprzedaż ubezpieczeń.

Zastanowimy się, jak taką grupę założyć i jak ją napędzać czy też jak zwiększać liczbę jej członków.

Jakie są takie oczywiste plusy prowadzenia takiej grupy na Facebooku? Po pierwsze tworzysz społeczność, pomagasz ludziom częściowo w rozwiązywaniu ich problemów, tworzysz też swoją markę osobistą oraz sporo treści.

Taka grupa na Facebooku to jest świetne miejsce na to, żeby zbierać feedback od stałych bądź też potencjalnych klientów – więc tam są też dostępne ankiety.

Moim zdaniem to, co jest najciekawsze w grupach na Facebooku, to to, że jeżeli jestem jakiejś członkiem i ktoś poda jakąś wiadomość, post, to ja dostaję o tym powiadomienie.

I dzieje się to też w przypadku wszystkich innych członków takiej grupy, czyli teoretycznie zasięg organiczny Twojego postu na grupie jest dużo większy.

Czyli możesz dotrzeć do dużo większej grupy potencjalnych odbiorców – członków Twojej grupy – niż gdybyś robił to na swoim fanpage’u, ponieważ na ten moment mówi się o ok. 1- czy 5-procentowych zasięgach na fanpage’ach – mam na myśli organiczne zasięgi niepodwyższane poprzez płatną promocję.

Podstawowymi powodami, dla których jest sens w ogóle tworzyć grupę na Facebooku, to tworzenie swojej marki osobistej, budowanie społeczności wokół jakiegoś konkretnego tematu albo w wokół ogólnego zagadnienia, zbieranie feedbacku oraz wypowiedzi potencjalnych klientów czy też poznawanie ich problemów, na które Ty jako agent ubezpieczeniowy możesz odpowiedzieć.

OK, wiemy, dlaczego warto tworzyć grupy facebookowe. Dla mnie ważne jest, żebyś Ty agencie ubezpieczeniowy albo Ty agentko ubezpieczeniowa dała mi znak, sygnał, że też jesteś członkiem kilku grup na Facebooku.

Ciekawi mnie, czy też bierzesz udział w ich tworzeniu. I dla Ciebie ułatwienie na życie jest takie, że jeżeli dodasz pod tym filmem komentarz z dopiskiem „live”, to wtedy zawsze będziesz otrzymywać powiadomienia o tym, że ja taki live planuję zrobić.

To jest dużym ułatwieniem, bo można zaplanować sobie dzień tak, żeby pamiętać o tym, że w czwartek o 17 ten kwadrans z marketingiem i ze sprzedażą ubezpieczeń, dzięki internetowi, będzie miał miejsce.

Powiedzieliśmy o tym, dlaczego wartość grup na Facebooku rośnie i czego to jest pokłosie – jest to pokłosie również zmian w algorytmie Facebooka.

Wspomnieliśmy, dlaczego warto robić te grupy. I teraz dobrze byłoby odpowiedzieć na pytanie, jak założyć taką grupę jako agent ubezpieczeniowy.

Bo celem tworzenia takiej grupy koniec końców jest to, żeby pozyskiwać więcej klientów albo potencjalnych klientów na ubezpieczenia, żeby tworzyć wokół swojego zagadnienia, biznesu ubezpieczeniowego jakąś społeczność i budować swoją markę osobistą profesjonalnego agenta ubezpieczeniowego, który wie, o czym mówi.

Odradzam zakładanie grupy, która nazywałaby się np. „Marcin Kowalik – agent ubezpieczeniowy” albo „Marcin Kowalik – ubezpieczenia”. Nie, to zostawmy sobie na nasz profil prywatny albo na naszą stronę fanów.

Grupa na Facebooku powinna skupiać się wokół jakiegoś tematu, zagadnienia, problemu lub jakiejś grupy docelowej.

Jeżeli byłbym agentem ubezpieczeniowym, który skupia się na sprzedaży ubezpieczeń dla sportowców – fajna nisza, polecam – to tworzyłbym grupę na Facebooku, która nazywałaby się „Sprytni sportowcy”, „Bezpieczni sportowcy”.

Czyli musimy podejść do naszej grupy docelowej trochę szerzej, bo domyślnie ona nie będzie zainteresowana przez 24 godziny na dobę tylko i wyłącznie ubezpieczeniami dla sportowców.

Sportowcy, którzy kiedyś będą chcieli się ubezpieczyć, są zainteresowani zdrowym odżywianiem, wygodnymi hotelami dla sportowców, dobrym transportem albo fajnymi miejscami do treningów, czyli trochę pokrywając te różne tematy, jesteśmy wstanie dotrzeć do grupy docelowej, która kiedyś przekonwertuje się do sprzedaży ubezpieczeń.

I to nie jest tak, że to my musimy tworzyć treści w grupie facebookowej. Nie. Moment, w którym społeczność sama zaczyna żyć swoim życiem, tworzyć treści, podobno ma miejsce od ok. kilku tysięcy członków.

Czyli ja w tej chwili, mając prawie 400 członków grupy „Mistrzowie marketingu i sprzedaży ubezpieczeń”, wiem i liczę się z tym, że ta grupa sama z siebie nie rozpędzi się i nie będzie produkowała treści.

Zapraszam też do współpracy przy takiej grupie ekspertów.

Przykładem jest Waldemar Poberejko, który jest ekspertem w sprzedaży ubezpieczeń grupowych. Bo ja mam świadomość, że moja wiedza na temat sprzedaży ubezpieczeń jest skończona.

Mogę pomagać, jeżeli chodzi o marketing ubezpieczeń w internecie, natomiast jeżeli taka grupa ma żyć, być świeża i dostarczać dużo wartości – a celem istnienia każdej grupy jest dostarczanie wartości i pomocy swoim członkom – to taka grupa powinna mieć dużo treści produkowanej nie tylko przez administratorów, moderatorów, ale też przez jej członków.

Czyli nie oczekujmy, że grupa licząca 100-200 uczestników sama będzie się napędzała. Ale w momencie kiedy ma ich już ponad tysiąc, wtedy każdy post każdego z nich, nawet o tym, że „hej, dołączyłem do fajnej grupy, fajnie, że jesteście”, będzie docierał do wszystkich jej członków. I to jest ten najfajniejszy potencjał.

Z tego, co wiem, na ten moment nie ma możliwości, żeby robić promowane posty z grupy na zewnątrz, ale zmienia się to. Te wszystkie zasady gry stale zmieniają się. To też jest ważna informacja, żeby nie skupiać się tylko na jednym kanale, jakim jest Facebook, który zmienia zasady gry non stop.

Powiedzieliśmy sobie, że nazwa grupy nie powinna brzmieć „Marcin Kowalik – ubezpieczenia” lub być nazwą firmy.

Nazwa grupy i jej główny temat, pomysł na nią powinien skupiać jakąś społeczność, czyli „Sprytni sportowcy”, „Aktywni sportowcy”.

Jeżeli to byłaby np. grupa, w ramach której jesteś agentem, który oferuje ubezpieczenia na życie, to wtedy można by się zastanowić nad nazwą grupy czy też tworzeniem społeczności, która mogłaby nazywać się podobnie jak „Świadomi rodzice”, „Sprytni rodzice” albo „Dbam o przyszłość finansową mojego dziecka”, „Dbam o przyszłość mojego dziecka”.

Czyli nie możemy zamknąć się w jednym konkretnym, wąskim temacie ubezpieczenia na życie.

Nie. powinniśmy dawać szerokie pole do popisu w tworzeniu treści, które mogą pomagać naszym klientom w codziennym życiu, w rozwiązywaniu ich problemów.

Powiedzieliśmy o tym, dlaczego w tej chwili jest sens, by tworzyć grupę na Facebooku, oraz od czego zacząć, tworząc taką społeczność.

Główny obrazek, który jest tłem cover photo dla takiej grupy, powinien jasno komunikować, czego ja jako jej członek mogę spodziewać się od niej. To, czy taka grupa ma być otwarta czy zamknięta, zależy od Ciebie jako od przyszłego jej administratora.

Przyjdzie taki moment, że będziesz się mocno zastanawiał, jak zwiększyć liczbę członków takiej grupy. Bo nie oszukujmy się, kiedyś w końcu zechcemy monetyzować taką społeczność. A im ona jest większa, tym większe szanse na jej monetyzację. I jest kilka sposobów na to, żeby taką grupę zwiększać.

Po pierwsze na pewno sensowne jest połączenie Twojej grupy na Facebooku z Twoim fanpage’em na Facebooku – to są takie dwa twory, ekosystemy, które powinny być ze sobą połączone.

Drugim pomysłem, który przyszedł mi dziś do głowy, jest podanie linka do tej grupy na Facebooku w podpisie, stopce czy w Twoim e-mailu. Dzięki temu każda osoba, do której piszesz, w tym potencjalny klient, wie, że jest taka grupa i wie, że teoretycznie może znaleźć odpowiedzi na jakieś pytania właśnie tam.

Trzeci pomysł to zaproszenie Twoich znajomych, którzy w Twojej opinii pasują do tej grupy docelowej. Z tego, co pamiętam, na Facebooku można zapraszać swoich znajomych do grupy, w której jest się administratorem.

Czwarty pomysł to płatna reklama. Ona ma sens tylko i wyłącznie wtedy, kiedy jesteśmy pewni, że miejsce, w którym ją emitujemy, jest odwiedzane lub zasiedlone, czytane przez naszą grupę docelową.

Ja tak zrobiłem i przez tydzień na stronie blog.obau.pl, czyli na blogu Ogólnopolskiej Bazy Agentów Ubezpieczeniowych emitowałem baner reklamowy, który reklamował moją grupę na Facebooku „Mistrzowie marketingu i sprzedaży ubezpieczeń”.

I przez bodajże tydzień 38 osób z tego banera reklamowego dołączyło do mojej grupy. I oni nie odeszli z niej, bo to było już jakiś czas temu.

Oni na ten moment odnajdują tę wartość, której spodziewali się w tej grupie. I jeszcze raz powtórzę: prowadzenie społeczności na Facebooku to jest dawanie wartości, treści i też bodźcowanie społeczności do tego, żeby ją sama dawała.

Tam nie ma sensu sprzedawać na siłę. Tam możesz pokazać się jako ekspert, jako doradca, jako profesjonalista.
Ciekaw jestem Twoich komentarzy.

Pod tym filmem w komentarzu napisz, do jakich grup na Facebooku należysz. To jest dla mnie bardzo ciekawe, bo znam przynajmniej cztery grupy na Facebooku, które mogą w jakiś sposób pomóc agentom ubezpieczeniowym w marketingu, sprzedaży czy też w codziennej pracy.

Pamiętajcie, że jeżeli w komentarzu napiszecie „live”, to będziecie otrzymywać od asystenta Marcina Kowalika, czyli od mojego chatbota, powiadomienia o tym, kiedy pojawi się następny live.

W komentarzu dodam link do grupy na Facebooku „Mistrzowie marketingu i sprzedaży ubezpieczeń”.

Ta grupa jest zamknięta, czyli ja za każdym razem weryfikuję to, kto może do niej dołączyć, po to żeby mieć lepszy pogląd na to, kto jest w naszej społeczności. Czekam na Wasze komentarze i do usłyszenia na następnym livie. Trzymajcie się ciepło!

Compensa i ubezpieczeniowy fanpage na Facebooku (Facebook Live, MDAU016)

Zapisz się do bezpłatnego newslettera dla agentów aby być powiadomionym o nowych poradach.

Jak Compensa Polska uruchomiła swój fanpage na Facebooku
Na czym spółka skupia się w komunikacji na swoim profilu
Kto jest odbiorcą komunikatów publikowanych na fanpage

Zobacz kolejny Facebook Live w którym omawiam najciekawszy tekst z ostatniego wydania Gazeta Ubezpieczeniowa. Na końcu zdradzam co zrobić aby taniej kupić prenumeratę GU.

Transkrypcja

Cześć, nazywam się Marcin Kowalik i pomagam fajnym firmom w pozyskiwaniu klientów przez internet. Wśród tych fajnych firm są też fajni agenci ubezpieczeniowi. I podczas tego cyklu transmisji na Facebooku na żywo staram się co tydzień omawiać jeden, najciekawszy moim zdaniem tekst, artykuł, który pojawił się w ostatnim wydaniu „Gazety Ubezpieczeniowej”. Dzisiaj będzie też o Facebooku, więc nie tylko o samej na nim transmisji. Ale drogi widzu, warto abyś obejrzał cały ten film, ponieważ na samym jego końcu pojawi się informacja, jak możesz zaoszczędzić, wykupując właśnie prenumeratę „Gazety Ubezpieczeniowej”. Ale do konkretów. Dzisiejsza transmisja na żywo na Facebooku dotyczy Facebooka. Bo tak naprawdę, moim zdaniem, jednym z ciekawszych tekstów, który pojawił się w ostatnim numerze „Gazety Ubezpieczeniowej”, był ten zatytułowany „Fanpage na Facebooku” o treści: „7 lipca 2017 r. Compensa dołączyła do największego medium społecznościowego. W ciągu kilku dni stronę polubiło blisko 500 osób”. Nie jest dla mnie najciekawszą informacją to, że w ciągu kilku dni polubiło go 500 osób, bo mając siatkę partnerów biznesowych, agentów ubezpieczeniowych, pośredników, można fajnie ten wynik osiągnąć, natomiast dla mnie to, co jest ciekawe, to dalsze informacje, które są zawarte właśnie w tym tekście, do którego przeczytania Was zachęcam.
Jak Compensa uruchomiła swój fanpage na Facebooku? Na czym spółka ta skupia się w komunikacji na swoim profilu i kto jest odbiorcą komunikatów publikowanych na fanpage’u? Tam pojawia się wypowiedź pani Karoliny Tworzydło, dyrektor marketingu i PR Compensy. I to, co ciekawe jest w tej informacji moim zdaniem, a dla Ciebie, agencie ubezpieczeniowy też, to to, że Polacy spędzają na Facebooku średnio dwie godziny dziennie. To jest olbrzymi potencjał marketingowy, mądrze wykorzystany, na pewno może pomóc w pozyskiwaniu potencjalnych klientów czy też w powiększaniu zasięgu, jaki masz Ty, drogi agencie ubezpieczeniowy, właśnie w tym medium.
Dalej dowiadujemy się, że profil fanpage na Facebooku Compensy ma charakter edukacyjno-informacyjny. I faktycznie w tych pierwszych treściach, pierwszych dniach funkcjonowania fanpage’a faktycznie można to dostrzec, co jest fajne. To, co mi się też spodobało, to taka zakładka, która nazywa się „akcja-reakcja”. To jest krótka, szybka ścieżka kontaktu i obsługi klienta, i to jest super, czyli to jest pierwsza grupa odbiorców docelowych, do których ten Fanpage jest skierowany. Compensa pomyślała też o swoich partnerach biznesowych, cytuję: „Publikowane na fanpage’u posty mogą być udostępnione na profilach naszych partnerów biznesowych, zasilając je również naszą ofertą. Czyli z jednej strony mamy komunikację do potencjalnych klientów, ale istnieją też przekazy, które mogą być wykorzystane przez partnerów biznesowych. Fajnie. Czemu o tym w ogóle wspominam? Bo ubezpieczyciele czy też firmy zajmujące się ubezpieczeniami i funkcjonujące na rynku ubezpieczeń na pewno będą uruchamiali swoje profile w mediach społecznościowych, w tym na Facebooku. Mówię o tym dlatego, że tuż po telemarketingu, który agenci ubezpieczeniowi wskazali w ankiecie jako pierwszy z obszarów problematycznych, to właśnie social media marketing, np. Facebooku, wydaje się być dla nich wyzwaniem czy też tematem, nad którym należałoby się pochylić. I to zrozumiałe. To są nowe działania.
Myślę, że informacje czy też dobre praktyki nie są przekazywane na dzień dobry na szkoleniach agentowi, który właśnie rozpoczyna swoją działalność, nie ma takich informacji z tego, co wiem, jak sensownie być aktywnym w mediach społecznościowych, w tym na Facebooku. Trzymam kciuki za Compensę, natomiast my, czyli osoby, które za chwilę zostaną agentami ubezpieczeniowymi albo już nimi są, powinniśmy pamiętać, że obecność na Facebooku czy też aktywność marketingowa, sprzedażowa agenta ubezpieczeniowego na Facebooku to nie wszystko. W osobnym wideo, do którego muszę się lepiej przygotować, opowiem Wam własną historię na temat tego, jak starałem się zmienić nazwę tego właśnie fanpage’a, tego właśnie profilu na Facebooku. W tej chwili na nazwa brzmi marcinkowalik.online, natomiast parę dni temu brzmiała ona marketingdla.pl. I teraz można by powiedzieć, że to jest po prostu zmiana nazwy fanpage’a na Facebooku. Tak nie jest. Otóż, moi drodzy, pamiętajmy o tym, że nie mamy pełnej kontroli nad naszą obecnością na Facebooku, nie mamy pełnych praw co do tego. Jeżeli sama zmiana nazwy naszego fanpage’a wymaga ręcznego zatwierdzenia, aprobaty przez jakąś osobę, to znaczy, że jest od czegoś uzależniona, że nie mamy pełnej kontroli nad naszym wizerunkiem, nad naszą obecnością właśnie na fanpage’u. Mówię o tym dlatego, że moim zdaniem najlepszą strategią, najlepszym podejściem jest oczywiście posiadanie swojej własnej strony internetowej, na którą kierujemy płatny ruch internetowy albo o którą zadbaliśmy, aby była wysoko w wynikach wyszukiwania Google, natomiast profil na fanpage’u jest superdopełnieniem czy też kontynuacją naszej obecności w internecie. Nie wkładajmy wszystkich jajek do jednego koszyka.
Polecam ostatni numer „Gazety Ubezpieczeniowej” właśnie z tekstem o tym, jak Compensa wystartowała na Facebooku, za Compensę trzymam kciuki. Drogi widzu, drogi agencie, jeżeli chcesz zaoszczędzić na prenumeracie „Gazety Ubezpieczeniowej”, to wystarczy, że wejdziesz na www.marketingdla.pl/prenumerata, gdzie dostaniesz wszystkie informacje i wskazówki, jak to zrobić, żeby zaoszczędzić na prenumeracie „Gazety Ubezpieczeniowej”, a ja obiecuję, że nagram kolejny, osobny, specjalny odcinek właśnie na temat tego, jak wyglądały moje perypetie właśnie ze zmianą nazwy tego profilu, dlaczego w ogóle zdecydowałem się na zmianę jego nazwy i co się z tym wiąże.
Te hałasy na zewnątrz, które słyszycie, to jest Szczecin przygotowujący się do imprezy The Tall Ships Races, która odbędzie się za tydzień, a ja już teraz życzę Ci miłego, spokojnego weekendu, bez dzwoniących w tym czasie klientów ubezpieczeniowych. Niech dzwonią, ale niech to robią po weekendzie. I oby tych telefonów było jak najwięcej. Dzięki i do zobaczenia!

Jak utrzymać klienta bez walki ceną (Facebook Live, MDAU013)

Zapisz się do bezpłatnego newslettera dla agentów aby być powiadomionym o nowych poradach.

Cztery sposoby na utrzymanie klienta ubezpieczeniowego

Jak się okazuje Facebook Live odpowiada Wam bardzo jako sposób na przekazywanie wiedzy. Dostałem sporo pozytywnych komentarzy i emaili od osób które widziały poprzednie transmisje na żywo lub w postaci zapisu.

Dziś w postaci podcastu jak i zapisu właśnie Facebook Live przedstawiam kolejny godny polecenia tekst Gazety Ubezpieczeniowej.

Transkrypcja:

Cześć
Nazywam się Marcin Kowalik i pomagam agentom ubezpieczeniowym. Pomagam agentom zwykle na co dzień w pozyskiwaniu klientów na ubezpieczenia.
Pomagam im w tym poprzez marketing internetowy czy też szkolenie się dalsze w telemarketingu.
Pomagam też tym agentom ubezpieczeniowy np w taki sposób że im podpowiadam jak mogą lepiej wypozycjonować swoją stronę internetową jak mogą też być aktywni na przykład na Facebooku.
Dzisiaj to jest kolejny odcinek Facebooka na żywo w ramach którego staram się zwykle opowiadać o tych tekstach Gazety Ubezpieczeniowej które są godne polecenia.

Tam zwykle tych tekstów ciekawych jest sporo. Jedne traktują o branży, o tym jakie są ciekawe wydarzenia. Ale są też takie teksty które podpowiadają wprost jak sobie radzić z problemami jakie zwykle mają agenci ubezpieczeniowi.

Ja jeszcze sprawdzam czy na pewno nam wszystko dobrze działa.
Mam nadzieje że tak. Mam nadzieję że mnie widzicie i słyszycie.
To co słyszycie w tle to są dźwięki fajnej restauracji To I Owo i ma miejsce na Bulwarach. Znajduje się na Bulwarach szczecińskich.

Dzisiaj to co chciałbym Wam zdradzić, ten wyjątkowy jeden tekst który jest godny polecenia, z Gazety Ubezpieczeniowej. To nie jest tekst o pozyskiwaniu klientów. Zwykle o tym opowiadam.
Dzisiaj natomiast chciałbym Wam polecić tekst Adama Kubickiego który w ciekawy sposób w tekście „Jak utrzymać klienta bez walki ceną” właśnie opisuje ten moim zdaniem ważny problem.

Bo to jest tak że na przykład na Obiektywnym Forum Agentów Ubezpieczeniowych – to jest taka grupa na Facebooku – polecam, bardzo ciekawa, czy też podczas rozmów z agentami podczas szkoleń często pojawiają się głosy że inny agent zabrał mi klienta bo dał temu klientowi lepszą cenę.

Jeszcze częściej opisywany jest problem w ramach którego to Direct jako zupełnie inny kanał sprzedaży odbiera agentom klientów właśnie poprzez niższe ceny.

No i właśnie Adam Kubicki którego teksty śledzę, czytam w Internecie i szczerze polecam.
Adam Kubicki proponuje kilka rozwiązań które mogą pomóc agentom ubezpieczeniowym właśnie w zapobieganiu takim sytuacjom czyli sytuacji w której agent traci klienta dlatego że ktoś inny zaproponował mu niższą cenę.

Zanim to powiemy, warto abyście zostali ze mną do końca tej transmisji na żywo bo na samym końcu dam Wam informację jak możecie zaoszczędzić przy prenumeracie Gazety Ubezpieczeniowej.

Tam będzie kod rabatowy.

Wróćmy do konkretu. Adam Kubicki proponuje ciekawe rozwiązanie agentom w zapobieganiu scenariusza w którym agent traci klienta dlatego że ktoś inny zaproponował klientowi inną cenę.

Po pierwsze Pan Adam wskazuje, że to szybkie reagowanie na potrzeby klienta i w ogóle na telefon klienta pomaga. Klient do którego agent nie oddzwania szybciej i łatwiej wybierze innego klienta albo direct.

Zróbcie sobie taki test. Wejdźcie w Google wpiszcie „ubezpieczenie OC” i wypełnijcie kilka formularzy kontaktowych właśnie do ubezpieczycieli Direct. Zobaczycie jak szybko ci ubezpieczyciele, czy też call center tych ubezpieczycieli jak szybko oddzwania do klienta.

To jest znak naszych czasów. Klienci są niecierpliwi. Klienci chcą tu i teraz dostać informacje które im pomogą w podjęciu decyzji zakupowej. Warto ten czas reagowania uwzględnić w swojej codziennej pracy. Wszystko w ramach możliwości.

Drugi element wskazywany przez Adama Kubickiego pomagający w utrzymaniu klienta bez walki ceną to profesjonalizm.
Klient nie kupuje produktu którego nie rozumie.
Agent musi więc znać ofertę produktową którą oferuje.
Dzięki temu że agent jest profesjonalny – klient czuje się bezpiecznie, komfortowo.

Trzeci element wskazywany przez Pana Adama Kubickiego to jest ludzka pomoc w nagłej potrzebie. Autor wskazuje że czasami lepiej jest zareagować z empatią niż w 100% zgodnie z procedurami precodować dokumenty albo procedury.

Ostatni element to jest uprzedzanie o podwyżkach klientów.
Mam świadomość że nie zawsze jako agent ubezpieczeniowy masz wpływ na to jak podwyżki są komunikowane ale dobrze o tym pamiętać.

Ciekaw jestem czy w Twojej pracy agenta ubezpieczeniowego też zdarzył się przypadek w którym straciłeś klienta z powodu niższej ceny zaoferowanej przez kogoś innego?
Jeżeli tak – podziel się proszę swoją opinią w komentarzu pod tym filmem.

Jeżeli chcesz zaoszczędzić na prenumeracie Gazety ubezpieczeniowej – wejdź na marketingdla.pl/prenumerata/ i odbierz kupon rabatowy na prenumeratę.

Zobacz też zapis pozostałych transmisji

Jak powstawał kurs Mistrz Telemarketingu Ubezpieczeń

Zapisz się do newslettera jeżeli chcesz otrzymać darmowy kurs: 3 sposoby na skuteczne dzwonienie do klientów na ubezpieczenia (Darmowa część kursu Mistrz Telemarketingu Ubezpieczeń):

Historia kursu dzwonienia do klientów ubezpieczeniowych

Dziś poznasz historię tego jak powstawał kurs Mistrz Telemarketingu Ubezpieczeń.
Opowiem Ci o tym jak zrodził się pomysł na projekt nad którym pracowałem przez kilkanaście miesięcy. Dowiesz się też kto brał udział w poszczególnych etapach. Opowiem Ci też o tym dlaczego w ogóle podjąłem się stworzenia tego kursu.

jak_powstawal_kurs_mistrz_telemarketingu_ubezpieczen

Najpierw jednak… Wstęp.

Słuchasz podcastu „Marketing dla agenta ubezpieczeniowego”. Nazywam się Marcin Kowalik i pomagam agentom ubezpieczeniowym w skutecznym pozyskiwaniu klientów.

Skąd czerpię wiedzę którą się z Tobą dzielę?

Staram się dużo rozmawiać z agentami ubezpieczeniowymi, robię własne testy marketingu dla agentów.
W przeszłości współpracowałem przy marketingu internetowym z takimi firmami jak Liberty Direct, Axa Direct, mBank, Bank Pocztowy czy Santander. Wspierałem wtedy te firmy przy pozyskiwaniu klientów przez Internet. Prowadziłem też wykłady z marketingu internetowego na uczelniach wyższych. Szkoliłem polsko i niemieckojęzyczne zespoły call center w profesjonalnej obsłudze klienta.

Właśnie – dzwonienie do klientów. Wróćmy do głównego tematu tego podcastu i tekstu.

Jak dzwonić do klientów na ubezpieczenia

Zawsze myślałem że największymi wyzwaniami stojącymi przed agentami ubezpieczeniowymi przy pozyskiwaniu klientów są marketing w mediach społecznościowych (np. zdobywanie klientów przez Facebooka) czy też zdobywanie nowych klientów przez Google (np. pozycjonowanie w Google strony agenta).

Jak jednak pokazały wyniki ankiety przeprowadzonej wśród doradców ubezpieczeniowych oraz rozmowy z nimi podczas szkoleń – to właśnie dzwonienie do klientów, umawianie spotkań przez telefon i proszenie o referencje (polecenie) przez telefon są największymi wyzwaniami dla agentów.

We wrześniu 2015 roku zidentyfikowałem więc potrzebę – wiedza o tym jak dzwonić do klientów na ubezpieczenia. Rozwiązaniem było stworzenie kursu, specjalnie dla agentów ubezpieczeniowych, który odpowiadałby na to właśnie pytanie.

Następnie rozpocząłem poszukiwania współautora. Mam doświadczenia w szkoleniach dla agentów call center na rynkach polsko i niemieckojęzycznych. Jednak ubezpieczenia wymagają specjalistycznego podejścia, a ja chciałem aby kurs serwował wiedzę na profesjonalnym poziomie.

Profesjonalista – trener – agent ubezpieczeniowy

Po długich poszukiwaniach znalazłem profesjonalistę – Mirosława Krystmana.

Mirosław Krystman to agent ubezpieczeniowy, trener, szkoleniowiec i menadżer.
Przeprowadził tysiące rozmów z klientami i dziesiątki szkoleń agentów. Jest też autorem książki „Telemarketing”. Jest on więc idealnym w mojej opinii współtwórcą kursu który ma uczyć agentów ubezpieczeniowych i OFWCA dzwonienia do klientów.

Długo też zastanawiałem się w jakiej formie i w jaki sposób dostarczać potencjalnym odbiorcom gotowy kurs. Oczywiście – w grę wchodziło przeprowadzanie stacjonarnych szkoleń w największych miastach w Polsce.
Jednak aby dać możliwość skorzystania z kursu jak największej liczbie agentów ubezpieczeniowych którzy chcą mieć więcej klientów i sprzedawać więcej – zdecydowałem się na e-learning.
Dzięki tej metodzie, kurs jest dostępny przez Internet zawsze i z każdego miejsca na ziemi.
W październiku 2015 Kolejny profesjonalista – tym razem od e-learning – Piotr Peszko (2edu.pl) – polecił mi swojego kolegę. Przemysław Stencel (edukacja-online.pl) w ramach zleconej usługi pomógł mi poprzez postawienie na nogi platformy moodle.
Dzięki niej kurs Mistrz Telemarketingu Ubezpieczeń, oraz wszystkie przyszłe kursy będą dostępne przez Internet w interaktywnej, multimedialnej postaci. Moodle umożliwia też np. aktualizację kursów już zakupionych, dodawanie nowych materiałów, czy też śledzenie postępów kursantów.

Wróćmy jednak do treści.
Do tworzenia spisu treści do kursu z którego agenci będą mogli się uczyć jak skutecznie dzwonić do klientów użyliśmy listy problemów najczęściej wskazywanych przez agentów ubezpieczeniowych.
Wśród pytań pojawiających się na szkoleniach i w emailach znalazły się:

Co jest najważniejsze podczas rozmowy telefonicznej z klientem
Złota zasada dzwonienia do klientów na ubezpieczenia
Jak pokonać strach przed dzwonieniem do klientów
Jak rozmawiać z klientem po raz pierwszy
Jak wybrać tekst do rozmowy telefonicznej z klientem
Co wpływa na to czy klient umówi się z nami na spotkanie
Co zrobić gdy klient mówi że jest już ubezpieczony
Co zrobić gdy klient mówi że nie jest zainteresowany
Jak ćwiczyć dzwonienie do klientów
Jak wychwycić nasze błędy w prowadzeniu rozmów przez telefon
Co robić gdy agent nie robi postępów w telemarketingu
Jak wykorzystać dyktafon do ćwiczenia telefonowania
Jak ćwiczyć dzwonienie będąc indywidualistą
Jak powrócić do dobrej formy w dzwonieniu przy „zmęczeniu materiału”
Jak zdobywać klientów na ubezpieczenia
Na co uważać kupując leady ubezpieczeniowe do obdzwonienia
Jak wykorzystać Internet jako źródło kontaktów na ubezpieczenia
Z jakich serwisów korzystać przy wyszukiwaniu klientów
Gdzie kryje się ukryty potencjał prospektów
Jak uzupełniać niepełne dane do klientów
Kiedy dzwonić do klientów z prośbą o referencje
Kiedy obdzwaniać klientów z referencji
Co zrobić gdy klient odmawia polecenia
Jak radzić sobie z odmową referencji

W styczniu 2016 mogłem już zacząć tworzyć z Mirkiem treść kursu i dzielić ją na łatwe do przyswojenia części. Materiału powstało sporo (ponad 100 slajdów).
Po dwóch miesiącach – w marcu 2016 – rozpocząłem nagrywanie multimedialnej postaci kursu. Treści przygotowane razem z Mirosławem w postaci slajdów, zamieniłem w slajdy z lektorem. Dzięki temu, uczestnik kursu może skupić się na odbiorze wiedzy. Dodatkowo – materiały są dzięki temu dostępne też w postaci plików MP3.
Każdy ze slajdów z komentarzem lektora został zamieniony w końcu na klip video. Klikasz, oglądasz i słuchasz.
W listopadzie 2016 zaprosiłem kilku zaprzyjaźnionych agentów do darmowego testowania kursu. Ich opinia jest dla mnie bardzo ważna.
Z końcem 2016 roku – ponad rok po rozpoczęciu prac – kurs Mistrz Telemarketingu Ubezpieczeń jest gotowy.

Wejdź już dziś na marketingdla.pl/mtu/ i zaoszczędź 900 zł kupując kurs “Mistrz Telemarketingu Ubezpieczeń” z kodem rabatowym “007”.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz