Marcin Kowalik | marcinkowalik.online

Automatyczne pozyskiwanie i obsługa klientów ubezpieczeniowych na Facebooku 24h na dobę 7 dni w tygodniu (MDAU 063)

Pozyskuj nowych klientów ubezpieczeniowych, sprzedawaj więcej ubezpieczeń. Zarejestruj się aby otrzymywać darmowe porady.

W tym odcinku możesz posłuchać lub obejrzeć prelekcję którą wygłosiłem w ramach pierwszego lokalnego Szczytu Ubezpieczeniowego w Szczecinie 9 lutego 2019.

Tutaj obejrzyj relację z tej konferencji.

Pozostałe 5 szkoleń z tej konferencji w postaci video, możesz kupić tutaj: Pakiet szkoleń VIDEO VIP – Lokalny Szczyt Ubezpieczeniowy Szczecin.

Pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych na Facebooku dzięki chatbotom

Transkrypcja:

 

Chatboty jako wirtualni asystenci agenta ubezpieczeniowego

Od pewnego czasu zgłębiam bardzo mocno temat chatbotów. Chatboty to są takie programy, skrypty, dosyć proste roboty nazwijmy to, które funkcjonują na Facebooku.

52 porady na pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych

Jeżeli macie ochotę, to możecie wejść sobie np. teraz na ten adres: bit.ly/52-tygodnie – i co się wtedy wydarzy?

Wtedy się wydarzy… To jest skrót, link do postu na Facebooku. I ten post na Facebooku to jest mój post na moim fanpage’u.

Ja w tym poście mówię:

“Drogi odbiorco, drogi agencie ubezpieczeniowy, jeżeli dodasz jakikolwiek komentarz pod tym postem, to mój asystent będzie Tobie co tydzień automatycznie wysyłał porady, atrakcyjne treści.

Porady, które pomogą Ci sprzedawać więcej ubezpieczeń albo pozyskiwać więcej klientów.”

To jest świetne z dwóch powodów. Po pierwsze każdy taki komentarz pod tym postem, jak wiecie, powoduje, że na Facebooku więcej osób widzi tę wiadomość, czyli docieram do większej liczby osób.

Ale jest jeszcze druga świetna strona.

To nie jest tak, że ja siedzę faktycznie 24 godziny na dobę i wysyłam tym ludziom wiadomości. Nie. Za mnie cały czas robi to chatbot, czyli ten mój wirtualny asystent.

Czyli to jest taki programik, podłączony do mojego fanpage’a, który to wszystko za mnie robi.

Podcast dla agentów ubezpieczeniowych

To się wzięło stąd, że mam podcast, czyli taka audycja radiowa w Internecie, w którym co tydzień staram się pomagać agentom ubezpieczeniowym w pozyskiwaniu klientów i mam nagrane po prostu porady.

Więc tych porad się już zebrało na tyle dużo – ponad 56 sztuk – że mogę powiedzieć: “Co tydzień będę Ci przez 52 tygodnie wysyłał taką poradę”.

I taki chatbot, taki wirtualny asystent, co tydzień wszystkim tym, którzy dodali tutaj komentarz, wysyła w Messengerze, czyli w tym komunikatorze na Facebooku, z którego korzysta większość z nas prawdopodobnie, taki link.

Jest to zautomatyzowana komunikacja z klientem. To jest jeszcze jeden przykład takiego asystenta.

Inny przykład funkcjonalności takiego chatbota możecie zobaczyć na przykładzie właśnie Szczytu Ubezpieczeniowego.

Czyli do fanpage’a na Facebooku Szczytu Ubezpieczeniowego podpiąłem chatbota i jeżeli ktoś wejdzie sobie na ten adres i doda komentarz, to dostanie 5-minutowy darmowy fragment z prelekcji Dariusza Halczoka z OVB Polska.

I to jest fragment właśnie takiej prelekcji Dariusza ze Szczytu Ubezpieczeniowego. I znowu ten chatbot robi to za mnie.

Ja normalnie jestem pracy albo z dzieckiem idę do przedszkola, nie ruszam tego, ten chatbot cały czas robi to za mnie. I teraz mam nadzieję, że już się pojawia w waszych głowach zastosowanie takiego chatbota dla agenta ubezpieczeniowego. Idziemy dalej.

Messenger to jest ten komunikator, który domyślnie jest sparowany z Facebookiem.

Klienci ubezpieczeniowi na Messengerze

Ja już zaobserwowałem coś takiego, że z wieloma osobami na Messengerze rozmawiam, a nie mam do nich numeru telefonu i to jest takie zachowanie…

Kiwacie głowami, więc widzę, że na szczęście to nie tylko ja tak mam. To jest takie zachowanie, które jest efektem tego, że jest już to na tyle popularny komunikator, że nie chce nam się dać numeru telefonu albo z lenistwa, ale po prostu się komunikujemy przez Messengera.

I tak samo za chwilę będzie robiła ponad połowa Polaków. Bo mówi się, że prawie połowa Polaków korzysta z Facebooka, więc tak pewnie będzie za chwilę. Co jest świetne w Messengerze to jest to, że bardzo skraca dystans.

I jest on bardziej intuicyjny, niż SMS – nie tylko przez emotikony, nie tylko przez uśmiechy, można dodawać tam zdjęcia, filmy. To, co mnie ujmuje, to to, że rozmowa przez Messengera jest bardziej podobna do prawdziwej rozmowy, niż taka rozmowa przez e-mail czy przez SMS.

Problem agenta ubezpieczeniowego

Dobrze, ale wróćmy do powodu naszego spotkania. Jaki miał problem agent ubezpieczeniowy, który zdecydował się na skorzystanie z takiego chatbota, z takiego wirtualnego asystenta?

Ten agent ubezpieczeniowy ciągle pozyskiwał te same podstawowe dane przez telefon od klienta, ten agent ciągle zadawał te same pytania potencjalnemu klientowi, czyli to była inwestycja jego czasu.

Powtarzalne czynności w pozyskiwaniu klientów ubezpieczeniowych

Czasami klient nie chciał przesłać zdjęć dowodu rejestracyjnego, zasłaniając się różnymi powodami, czasami absurdalnymi.

I też ten agent często odpowiadał na te same pytania, czyli to był zestaw bardzo powtarzalnych czynności – mało produktywnych – które zajmowały dużo czasu.

I jak ten agent sobie zsumował, ile te czynności zajmują czasu, to wyszła mu duża liczba.

I ten agent ubezpieczeniowy, mój przyjaciel z pod Krakowa, pomyślał, że może mógłby wykorzystać takiego wirtualnego doradcę, takiego chatbot do wykonywania takich powtarzalnych czynności.

I właśnie teraz wyobraźmy sobie, że pozyskujemy takie dane od klienta – te takie podstawowe dane, które potrzebujemy do kalkulacji – że pozyskujemy te dane automatycznie.

Wyobraźmy sobie, że dostajemy gotowy zestaw danych, który jest niezbędny do przygotowania oferty.

Oczywiście możemy się skonsultować z klientem w sprawie jakichś tam szczegółów, ale już mamy podstawowy zestaw danych.

Maksymalnie oszczędzamy swój czas na pozyskanie nowych danych i budujemy swoją bazę klientów, którym możemy wysyłać np. nowe oferty.

I teraz jeszcze jedna magia jest w tych wirtualnych doradcach, w tych chatbotach. Nie wiem jak u was, ale jak ja dostaję jakieś powiadomienie, jakąś wiadomość na Messengerze, to jest bardzo mało prawdopodobne, że ja jej nie odczytam.

Bo to jest taka nasza natura, że dostaliśmy jakąś wiadomość, więc chcemy ją odczytać, bo może jest w tym coś ważnego.

Klienci ubezpieczeniowi otwierają wiadomości na Messengerze

Dlatego też współczynnik otwarć tych wszystkich wiadomości, które są wysyłane poprzez Messengera i współczynnik kliknięć, jest bardzo wysoki.

On jest w tej chwili jeszcze dużo, dużo wyższy, niż w przypadku maili czy SMS. Więc czym jest taki automatyczny, wirtualny doradca?

To są automatycznie odpowiedzi na Messengerze, ułożone zgodnie z naszym schematem. Idziemy dalej.

I jak ten przedsiębiorczy agent ubezpieczeniowy Dominik sobie rozwiązał ten problem? On stworzył wirtualnego doradcę, stworzył formularze dopasowane do potrzeb danego produktu ubezpieczeniowego.

Ponieważ ubezpieczenie komunikacyjne wymaga innych danych, lead na ubezpieczenie na życie wymaga innych danych.

Zbieranie leadów ubezpieczeniowych dzięki Facebookowi

Ale też rozwinął sobie te bazy o dodatkowe formularze, które pozyskiwały dane do dodatkowych ubezpieczeń.

Czyli jak już raz złapał klienta, to mógł sobie robić cross-sell na inne rodzaje ubezpieczeń. Po to, żeby ułatwić korzystanie z tego chatbota konsumentowi, czyli temu użytkownikowi końcowemu, zbudował proste menu, które zawiera podstawowe informacje o agencie ubezpieczeniowym.

Idźmy dalej, może się uda pokazać proste video, które pokazuje jak taki chatbot działa.

I co jest wspaniałe w korzystaniu z takiego chatbota? Bo powiedziałem wam jak ja z niego korzystam, nazwijmy to, komunikując się z agentami ubezpieczeniowymi, ale wróćmy do tego naszego problemu.

Taki chatbot, taki asystent wirtualny może dla was zbierać leady, czyli podstawowe informacje kontaktowe, 24 godziny na dobę.

Czyli jeżeli wy obsługujecie jakiegoś klienta albo śpicie, albo jesteście na spacerze, a ktoś napisze na waszym fanpage’u agenta ubezpieczeniowego:

„Proszę o ofertę na ubezpieczenia OC”, to taki asystent może dla was zebrać o tej 23 bardzo proste informacje od tego klienta po to, żebyście wy do wybranej dla siebie godziny, czyli np. następnego dnia też, mogli zrobić kalkulację i się skontaktować z tym klientem.

I to, co jest super ważne, to jest trzeci punkt: zadowolenie klientów z oferowanej możliwości przekazania danych.

Czemu to jest ważne? Kiedy pracowałem z tymi ubezpieczycielami Direct czy też z bankami, z tymi centralami w Warszawie, to oni tak działali, że zbierali poprzez reklamę w Internecie dużo leadów i bardzo szybko te leady obdzwaniali.

Bardzo szybko to znaczy minuta, dwie, trzy. Nie godzina, nie dwie godziny, nie dzień.

Czemu jest to ekstremalnie ważne? Taki przysłowiowy Kowalski – on nie wypełnia leada tylko u jednego agent ubezpieczeniowego.

On jak wchodzi w Google i wpisuje sobie: „tanie ubezpieczenie OC Szczecin”, to on wypełnia kilka tych formularzy u różnych agentów, u różnych ubezpieczycieli.

I oczywiście cena końcowa jest dla niego ważna, ale ten ubezpieczyciel albo ten agent ubezpieczeniowy, który do niego dzwonił jako pierwszy, ma największe szanse na domknięcie sprzedaży.

Dlatego też w chwili, kiedy przekażemy informację klientowi: „Hej, mam od Ciebie dane, pracuję nad ofertą”, to u niego już zostaje informacja: „Ok, ten agent ode mnie odebrał podstawowe dane, lead został wysłany”.

Fajny cytat:

„Średnio na rozmowę z klientem poświęcałem 5 minut na pozyskanie podstawowych danych osobowych i samochodu do ubezpieczenia przy AutoCasco, dochodziło nawet do 10 minut na rozmowę.

W ciągu dnia jestem w stanie zaoszczędzić nawet 30 minut na klientach komunikacyjnych. Analizując również inne ubezpieczenia oszczędzam w sumie ok. godziny czasu na podstawowe pytania”.

No ja bym chciał mieć godzinę czasu więcej w ciągu dnia, podejrzewam, że wy pewnie też.

Za chwilę wam pokażę to video, mam nadzieję, że zadziała.

Jeżeli jesteście zainteresowani takim wirtualnym asystentem, to macie tutaj dane kontaktowe do tego Dominika, który jest agentem ubezpieczeniowym, czyli rozumie wasze potrzeby i wasze problemy, bo sobie zaoszczędził tę godzinę czasu dziennie, ale tworzy też takich wirtualnych asystentów, których można sobie podpiąć pod fanpage na Facebooku.

Historia agenta ubezpieczeniowego który oszczędza godzinę czasu dziennie

I on mnie poprosił, żebym ja tę historię wam opowiedział.

Ja uznałem, że ona jest tak ciekawa i ona może rozwiązać takie problemy, i zaoszczędzić wam tyle czasu, że stwierdziłem, że to będzie pierwsza prelekcja lokalnego Szczytu Ubezpieczeniowego.

I tak, jak mówię, wszystkim wam wyślę tę prelekcję z moim komentarzem głosowym, też z danymi kontaktowymi do niego. Jeżeli ktokolwiek będzie jeszcze chciał się z nim skontaktować, to walcie do mnie śmiało.

Czy są jakieś pytania do tej prelekcji na ten moment?

Dobra. To kto ma fanpage na Facebooku agenta ubezpieczeniowego?

Ok. Super, dobrze. To zrobimy tak, że z racji tego, że ja muszę przygotować kolejnego prelegenta i go podpiąć, między każdą prelekcją będziemy sobie robić krótką przerwę 5-minutową.

Ale mam jeszcze jedno ważne ogłoszenie.

Mamy bardzo fajnego partnera tego naszego Szczytu – to jest Gazeta Ubezpieczeniowa. I mam mnóstwo egzemplarzy Gazety Ubezpieczeniowej, z którą nie chcę wracać do domu, bo już ją przeczytałem. Ale nie mogę wam jej dać tak po prostu.

Chętnie przekażę każdy egzemplarz każdej osobie, która sobie zrobi ze mną selfie i wrzuci na Facebooka. Czy tak może być?

Super. To zróbmy sobie 5 minut przerwy, jest kawa, jest woda, są ciastka…

 

Zobacz też:

Pierwszy lokalny Szczyt Ubezpieczeniowy w Szczecinie i automatyczne pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych na Facebooku dzięki chatbotom (MDAU 051)

Historia agenta który oszczędza godzinę dziennie dzięki wirtualnemu asystentowi (MDAU 059)

Rozpoczęcie lokalnego Szczytu Ubezpieczeniowego w Szczecinie (MDAU 062)

Pozyskuj nowych klientów ubezpieczeniowych, sprzedawaj więcej ubezpieczeń. Zarejestruj się aby otrzymywać darmowe porady.

Posłuchaj jak rozpoczynaliśmy pierwszy lokalny Szczyt Ubezpieczeniowy w Szczecinie. Tutaj możesz obejrzeć relację video z tej konferencji.

Tutaj możesz kupić dostęp do wszystkich sześciu szkoleń video z tej konferencji dla agentów ubezpieczeniowych.

Lokalny Szczyt Ubezpieczeniowy w Szczecinie

Lokalny Szczyt Ubezpieczeniowy w Szczecinie

Historia pierwszej konferencji w Szczecinie

Transkrypcja:

Dzień dobry!

Bardzo się cieszę, że się spotykamy po raz pierwszy na pierwszym lokalnym Szczycie Ubezpieczeniowym.

Pierwsza konferencja dla agentów ubezpieczeniowych w Szczecinie

Ja nazywam się Marcin Kowalik, bardzo się cieszę, że jesteśmy w takim licznym gronie. Myślę, że już teraz tak trochę jesteśmy zwycięzcami, bo pokonaliśmy fakt, że jest sobota i że chcemy się dowiedzieć czegoś więcej, i że nie odpuszczamy, nie mamy weekendowego luzu.

Ostatni spóźnialscy, podejrzewam, że jeszcze wchodzą, ale my już zaczynamy, ponieważ nasz czas, wasz i czas prelegentów jest bardzo ważny.

To jest pierwsze wydarzenie z cyklu Szczyt Ubezpieczeniowy.

Trzeba by też powiedzieć, czym w ogóle Szczyt Ubezpieczeniowy jest i od czego się to wszystko zaczęło.

Szkolenia video dla agentów ubezpieczeniowych

Wszystko się zaczęło tak naprawdę od internetowej konferencji SzczytUbezpieczeniowy.pl. Jakiś czas temu ja sam chciałem zostać agentem ubezpieczeniowym, ale z różnych powodów – 120 godzin szkoleń w Warszawie i też innych – nie podjąłem się tego wyzwania.

Natomiast z racji tego, że kiedyś, kilka lat temu, pracując w agencji marketingu internetowego, pozyskiwałem sprzedaż dla central tych ubezpieczycieli i banków w Warszawie, pozyskiwałem nowych klientów… (Zapraszamy).

Stwierdziłem, że powinno być też tak, że również agenci ubezpieczeniowi powinni mieć dostęp do narzędzi, do sposobów, do wiedzy, jak skutecznie pozyskiwać klientów przez Internet.

I stwierdziłem, że potrzebne jest miejsce w Internecie, w którym z jednej strony agenci ubezpieczeniowi, a z drugiej strony praktycy biznesu, praktycy marketingu, trenerzy, szkoleniowcy, będą się spotykać i dzielić wiedzą. I stąd też powstał Szczyt Ubezpieczeniowy.

I to jest Internetowa konferencja, która odbywa się co roku. Pierwsza odbyła się w 2017 roku w listopadzie, druga odbyła się w listopadzie 2018 roku, trzecia odbędzie się oczywiście w listopadzie 2019 roku.

Pokrótce tylko powiem, kto był prelegentem rok temu i w 2018. W 2017 mieliśmy Waldemara Poberejko – świetny ekspert, jeśli chodzi o sprzedaż ubezpieczeń grupowych, Katarzyna Słaboń pokazywała jak na fanpage’u agenta ubezpieczeniowego robić fajny biznes.

Był też np. Paweł Tkaczyk – bardzo znana postać, jeżeli chodzi o budowanie wizerunku, jeżeli chodzi o obecność w Internecie.

Był też Igor Rusinowski, czyli prezes Unilink, jako praktyk sprzedaży i człowiek, który naprawdę żyje ubezpieczeniami.

Ale byli też przedstawiciele firm, które dostarczają rozwiązania dla agentów ubezpieczeniowych – np. Marcin Rzetecki, czy też Marcin Konopka, który dzisiaj tutaj będzie prelegentem.

Byli też tacy prelegenci ze szczecińskim akcentem – np. Wojciech Kłodziński, czy też Marcin Kowalik. To są szkolenia video, które zostały raz nagrane specjalnie na ten Szczyt Ubezpieczeniowy i one są dostępne w Internecie, można je kupić i mieć do nich dożywotnio dostęp przez Internet. Idziemy dalej.

W 2018 roku mieliśmy nowych prelegentów. Oni nagrali specjalnie pod to wydarzenie internetowe ponownie nowe szkolenia i mieliśmy taki zestaw prelegentów, jak np. Dariusz Szlas – znowu z Unilink, dr Filip Przydróżny – pewnie znany większości z was np. z Gazety Ubezpieczeniowej.

Był też Mirosław Szymański z home.pl, który dzisiaj również będzie prelegentem. Był też Marcin Osman – bardzo znany wydawca i praktyk sprzedaży, była Izabela Krejca-Pawski, która mówiła np. jak skutecznie umawiać spotkania w branży ubezpieczeniowej.

I idea, która stoi za tą internetową konferencją jest taka, żeby praktycy dzielili się wiedzą i żeby ta wiedza docierała w przystępny sposób, czyli przez Internet, do odbiorców, czyli do agentów ubezpieczeniowych.

Networking dla agentów ubezpieczeniowych

Ale jednego mi brakowało w tym Szczycie Ubezpieczeniowym cały czas. Brakowało mi networkingu. Bo przecież Internet jakkolwiek jest wspaniały, to jeszcze nie pozwala zrobić tego, co my zrobiliśmy tutaj dzisiaj.

Nie pozwala się spotkać w fajnej atmosferze przy kawie, wymienić się doświadczeniami i pogadać o tym, jak wznieść swój biznes na lepszy poziom. Dlatego też dzisiaj się spotykamy po raz pierwszy – mam nadzieję, że nie po raz ostatni – w takim gronie.

I dobierając tych prelegentów dzisiaj, na to nasze dzisiejsze spotkanie, brałem pod uwagę wypowiedzi uczestników tego Szczytu internetowego. Brałem pod uwagę to, jakie wydaje mi się, że agenci ubezpieczeniowi mają problemy i mam nadzieję, że każdy wyniesie coś dzisiaj dla siebie z tego naszego Szczytu. Idźmy dalej.

Krótko powiem o prelegentach. Czemu powiem teraz o prelegentach? Ponieważ chciałbym, abyście każdą przerwę miedzy prelekcją wykorzystali na to, żeby do tych prelegentów – jeżeli oczywiście chcecie – podeszli, zadawali pytania i wyciągnęli jak najwięcej z tego naszego spotkania.

Ja ze względów technicznych będę robił pomiędzy każdym wystąpieniem przerwę, żeby przypiąć mikrofon. I teraz – czemu jest mikrofon? Nie musicie robić żadnych notatek. Te wszystkie prelekcje z dzisiejszego spotkania dostaniecie w formie: prezentacja w PowerPoint + audio, czyli wypowiedź prelegenta.

Pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych na Facebooku dzięki chatbotowi

Ja powiem wam o automatycznym pozyskiwaniu i obsłudze klientów ubezpieczeniowych na Facebooku 24 godziny na dobę.

4 sposoby na zdobywanie klientów na Facebooku

Brzmi super, następne proszę. Jakub Kozieł, który mnie teraz dzielnie wspiera w zmienianiu slajdów, podejmie się za chwilę ciekawszego zadania – powie o 4 sposobach na pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych dzięki Facebookowi.

Zaznaczam, że tutaj się pojawią twarze, które też znacie ze szczecińskiego rynku ubezpieczeniowego.

Jak sprzedawać więcej ubezpieczeń dzięki programowi dla agenta

Marcin Konopka – bardzo się cieszę, że udało mi się ściągnąć Marcina z Warszawy.

Marcin Konopka reprezentuje firmę Berg System, powie o 8 praktycznych technikach zwiększenia sprzedaży w ubezpieczeniach.

Berg System to jest firma, która oferuje narzędzie CRM, dzięki któremu można efektywnie kontaktować się z klientami i zwiększać sprzedaż.

Zdobywanie klientów ubezpieczeniowych dzięki Google Moja Firma

Mirosław Szymański z home.pl opowie o pozyskiwaniu klientów ubezpieczeniowych dzięki Google Moja Firma.

Jak zarabiać jako agent dzięki ubezpieczycielom Direct

Dominik Grabowski – i to jest super temat: Jak zarabiać jako agent na ubezpieczycielach Direct? Czytając wiele for internetowych i grup na Facebooku wiem, jak bardzo dla agentów ubezpieczeniowych to jest bolesny temat – kanał Direct.

Bo panuje takie przekonanie, że ten kanał Direct troszkę odbiera klienta w niektórych scenariuszach agentowi ubezpieczeniowemu.

I my nie chcemy walczyć z tym kanałem, my chcemy postarać się zagarnąć jak najwięcej dla siebie z wykorzystaniem tego kanału.

I o tym opowie Dominik – bardzo ciekawa prelekcja. Nie chciałem żebyśmy się skupiali tylko i wyłącznie na takich technicznych aspektach, na marketingowych aspektach i pojawiła się Katarzyna.

Katarzyna Lewandowska opowie na temat: Bez litości, czyli zasuwaj po swój sukces w ubezpieczeniach. Trening mentalny dla sił sprzedaży.

Gotowi?

 

Poprzedni wpis:

Jak na Facebooku zdobywać lekarzy jako klientów ubezpieczeniowych (MDAU 061)

 

 

 

Jak na Facebooku zdobywać lekarzy jako klientów ubezpieczeniowych (MDAU 061)

Pozyskuj nowych klientów ubezpieczeniowych, sprzedawaj więcej ubezpieczeń. Zarejestruj się aby otrzymywać darmowe porady.

Pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych na podstawie zawodu

 

Cześć, słuchasz podcastu Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego, ja nazywam się Marcin Kowalik i dzisiaj zacznę od pytania: w jakim zawodzie pracują ci Twoi wymarzeni, najciekawsi klienci, czyli klienci, których najbardziej chciałbyś pozyskiwać?

Dodaj swój komentarz pod tym filmem albo pod tym podcastem.

Pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych dzięki Facebookowi

Jaki jest zawód, w którym pracują Twoi klienci, których chcesz pozyskiwać na ubezpieczenia? To jest ważne, ponieważ za chwilę sam zrozumiesz dlaczego.

Najpierw trzeba wyjaśnić, dlaczego ten dzisiejszy odcinek podcastu albo to video – jeżeli oglądasz – tak się nazywa, jak się nazywa.

A tytułem dzisiejszego odcinka, jest: Jak pozyskiwać na Facebooku lekarzy jako klientów ubezpieczeniowych? Intrygujące, prawda? Już tłumaczę skąd pomysł na taki odcinek i  jak do tego można się zabrać w fajny sposób.

Otóż inspiracją, takim bodźcem do tego odcinka była dla mnie prelekcja Jakuba podczas pierwszej lokalnej edycji Szczytu Ubezpieczeniowego w Szczecinie.

Jakub Kozioł opowiadał wtedy na temat: 4 sposoby na pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych dzięki Facebookowi.

Inspiracja na zdobywanie klientów ubezpieczeniowych

Jeżeli nie dotarłeś jakoś na tę konferencję, to zawsze możesz zdobyć 6 prelekcji z tego Szczytu Ubezpieczeniowego, wchodząc na: SzczytUbezpieczeniowy.pl/szczecin. I tam Jakub pokazał 4 świetne sposoby na pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych dzięki Facebookowi.

Szkolenie dla agentów ubezpieczeniowych z pozyskiwania klientów

Ja natomiast, patrząc na tę prelekcje, uświadomiłem sobie, że podajemy Facebookowi mnóstwo danych – my jako użytkownicy. I podajemy tam np. takie dane, takie informacje, jak zawód w jakim pracujemy, stanowisko zawodowe.

I Facebook gromadzi te dane po to, żeby skutecznie wyświetlać reklamy innym użytkownikom. I teraz zastanówmy się, jak możemy to wykorzystać jako agenci ubezpieczeniowi. No właśnie, możemy. I już tłumaczę jak.

Kampania reklamowa na Facebooku dla agenta ubezpieczeniowego

Jeżeli nie oglądasz teraz tego video, a słuchasz tego podcastu, to nie przejmuj się – ja to, co wszyscy widzą na ekranie, będę też opowiadał. Wchodzimy na Facebook.com, po lewej stronie widzimy link do naszego profilu, aktualności itd. i w sekcji „Eksploruj” powinniśmy widzieć taki link: „Menedżer reklam”.

Klikamy w ten menedżer reklam i uruchomimy, stworzymy razem pierwszą kampanię na Facebooku, wyświetlaną osobom w Warszawie, które jako stanowisko zawodowe zadeklarowały „lekarz”. Super, prawda? To jedziemy.

Pozyskiwanie lekarzy jako klientów ubezpieczeniowych na Facebooku

Wchodzimy w ten menedżer reklam, wybieramy konto reklamowe – pewnie będziecie mieli tylko jedno – i za chwilę będziemy tworzyć kampanię reklamową. Klikamy „Utwórz”, wybieramy cel tej kampanii.

Na początek wybierzmy „Ruch” – nie musimy tutaj się wdawać w większe szczegóły. Możemy nazwać jakoś tę kampanię, np. “lekarze Warszawa”. I co jest w pierwszym kroku? W pierwszym kroku powinniśmy w tej kampanii oznaczyć lokalizację, czyli osobom, znajdującym się w jakiej lokalizacji, chcemy wyświetlać tę reklamę.

Targetowanie reklam na klientów ubezpieczeniowych w Warszawie

Nie w całej Polsce oczywiście, tylko osobom, które mieszkają w Warszawie. Więc wpisujemy „Warszawa” w polu „lokalizacje” i tę średnicę targetowania zmniejszamy z 40 kilometrów do 20 – to pewnie wystarczy. Czyli mamy taki promień. Możemy zmienić zakres wiekowy osób, którym się te reklamy wyświetlają.

18 lat to za mało, podejrzewam, że 26 to już jest lepiej. I może do 60. Co ważne, zaznaczamy też język, jakim posługuje się dany użytkownik Facebooka, do którego chcemy wyświetlać te reklamy, czyli język polski. I teraz uwaga, dzieje się magia.

W sekcji „Szczegółowe opcje targetowania” zaczynamy wpisywać słowo: „lekarz” i za chwilę nam Facebook wyświetli propozycje targetowania – propozycje zawodów, stanowisk zawodowych, związanych właśnie z lekarzami. I wybieramy sobie jakąś pierwszą opcję i klikamy „Propozycje”. I teraz widzimy takie propozycje, jak: lekarz – stanowisko zawodowe, potem będzie bardziej dokładnie.

Medycyna rodzinna jako stanowisko zawodowe. Lekarz dentysta jako stanowisko zawodowe. Pediatra jako stanowisko zawodowe.

Stomatologia, lekarz rodzinny, neurochirurgia, stomatologia, kardiologia jako stanowisko zawodowe, podane przez użytkownika. Lekarz dentysta – to już było, ortodoncja, neurologist. Czyli to są wszystko stanowiska zawodowe podane przez użytkowników, jako zawody, jako stanowiska, w których pracują.

Lekarz dentysta – kierunek studiów niekoniecznie, bo to jeszcze nie są lekarze, tylko osoby studiujące. Stanowisko zawodowe: radiologia – bierzemy. I wszystkie te grupy zawodowe, te stanowiska zawodowe dodajemy do tej naszej grupy, do której będziemy wyświetlać reklamy.

I dzięki temu już wiemy, że to będzie reklama wyświetlana osobom, które są w Warszawie, które mówią po polsku, które są w wieku między 26 a 60 lat i które podały jako stanowisko zawodowe któreś właśnie z tych pozycji. Czyli pediatra, dentysta, lekarz rodzinny itd.

Do ilu osób dotrze reklama agenta ubezpieczeniowego

Widzimy teraz, że teoretycznie to oznacza, że ta reklama będzie wyświetlona od 190 do 740 osób. Będzie wyświetlana – to nie znaczy że one w nią klikną. To jest jakiś tam pierwszy parametr, który daje nam mniej więcej obraz tego, ilu osobom się wyświetli ta reklama. Przy budżecie 20 dolarów dziennie.

To jest duży budżet, proponuję zacząć od mniejszego – 2 dolarów dziennie. I potem trzeba kliknąć „Kontynuuj” i przejść dalej do tworzenia samej reklamy, o czym dzisiaj nie będziemy mówić, bo to już są bardziej skomplikowane rzeczy.

Nowy sposób na precyzyjne zdobywanie klientów ubezpieczeniowych

Ja dzisiaj chciałem wam uzmysłowić i pokazać, że macie dostęp do świetnego narzędzia, które w bardzo precyzyjny sposób może wyświetlić reklamy odpowiednim osobom w odpowiednim mieście.

Czyli jeżeli bardzo dobrze wam się układa pozyskiwanie klientów i sprzedaż ubezpieczeń np. lekarzom i macie w tym duże doświadczenie, i możecie wiele zaoferować tym swoim klientom, to właśnie teraz macie narzędzie do pozyskiwania klientów, którzy są lekarzami, którzy są w waszym mieście.

Dygresja, która może do końca dygresją nie jest: 90% agentów ubezpieczeniowych, którzy się pojawili na pierwszym Lokalnym Szczycie Ubezpieczeniowym w Szczecinie, pojawiło się na tym Szczycie, ponieważ dowiedzieli się o tym wydarzeniu, o tej konferencji z mojej reklamy na Facebooku, którą wyświetlałem – uwaga – użytkownikom, którzy zadeklarowali na Facebooku, że ich stanowisko zawodowe to agent ubezpieczeniowy albo doradca finansowy i że są w Szczecinie albo w Zachodniopomorskim.

No właśnie, czyli działa po prostu.

Namawiam też do tego, żeby nie zniechęcać się po pierwszych porażkach z takimi kampaniami.

Dajcie sobie czas, taka kampania musi być aktywna co najmniej dwa tygodnie, dlaczego też mówię od razu, żeby ten budżet dzienny wpisywać niski.

Pamiętajcie też o tym, że ta kampania, to konto facebookowe będzie podpięte do waszej karty kredytowej, więc tym bardziej warto jest ustawić niski budżet i mieć z tyłu głowy, że codziennie z tej karty mogą schodzić środki.

Mam nadzieję, że natchnąłem was tym pomysłem do działań i mam uprzejmą prośbę – powiedzcie w komentarzu pod tym filmem albo pod tym podcastem, do jakich stanowisk zawodowych wy chcecie dotrzeć.

Inaczej – na jakich stanowiskach zawodowych są wasi klienci?

Czy to jest sportowiec, czy to jest lekarz, czy to jest pracownik biurowy, czy to jest księgowy?

I jak skomentujecie, to na bazie tych komentarzy ja będę mógł przygotować kolejny materiał, żeby wam pokazać, jak to zrobić dla waszej grupy zawodowej.

To byłoby na tyle. Marcin Kowalik, do usłyszenia, cześć.

 

Poprzedni odcinek podcastu:

Wrażenia po pierwszym lokalnym Szczycie Ubezpieczeniowym w Szczecinie (MDAU 060)

Wrażenia po pierwszym lokalnym Szczycie Ubezpieczeniowym w Szczecinie (MDAU 060)

Internetowe szkolenia ubezpieczeniowe dla agentów

Przygotowania do pierwszego Lokalnego Szczytu Ubezpieczeniowego w Szczecinie rozpoczęliśmy jeszcze w grudniu.

Będąc wtedy “na świeżo” po drugiej edycji Internetowego Szczytu Ubezpieczeniowego, widziałem że olbrzymi zasięg jaki daje Internet jest wspaniały. Docieramy z treściami szkoleniowymi z roku na rok do co raz większej liczby agentów ubezpieczeniowych.

Dzielimy się wiedzą od skrupulatnie wybieranych prelegentów obecnie już ponad siedmioma setkami agentów. Każdy z nich w zaciszu swojego domu lub biura, w komfortowych warunkach czerpie wiedzę z naszych szkoleń w ramach internetowej konferencji Szczytu Ubezpieczeniowego.

Dowodem na to są statystyki Szczytów Ubezpieczeniowych, które jasno pokazują wzrost liczby uczestników rok do roku, oraz rodzaje urządzeń na których uczestnicy oglądają Szczyt.

Lokalna konferencja branży ubezpieczeniowej

Jednak nic nie zastąpi networkingu, poznawania uczestników osobiście, oraz wymiany doświadczeń w luźnej, konferencyjnej atmosferze.

Pierwszy Lokalny Szczecin Ubezpieczeniowy w Szczecinie
Pierwszy Lokalny Szczecin Ubezpieczeniowy w Szczecinie

Dlatego też postanowiliśmy na próbę, 2go lutego zorganizować pierwszą lokalną konferencję pod szyldem Szczytu Ubezpieczeniowego, w Szczecinie.

Na miejsce konferencyjni wybrałem Skybox – przestrzeń szkoleniową w centrum, z pięknym widokiem i pod przyjacielskim okiem Michała.

Patronat nad konferencją objęła Gazeta Ubezpieczeniowa oraz Ogólnopolska Baza Agentów Ubezpieczeniowych.

Swoje uczestnictwo jako słuchacz zgłosiło prawie 100 osób. Jak to zwykle jednak bywa przy darmowych wydarzeniach tego typu, dodatkowo – organizowanych w weekend – na konferencji pojawiło się 50 osób.

Co jednak bardzo budujące – wszyscy uczestnicy byli bardzo pozytywnie nastawieni do całego wydarzenia, prelegentów oraz faktu że spotykamy się w celu wymiany doświadczeń i podnoszenia swojego biznesu ubezpieczeniowego na wyższy poziom.

Wszyscy uczestnicy zapisali się też do newslettera Szczytu Ubezpieczeniowego. Dzięki temu otrzymają na 24h dostęp do materiałów z Internetowego Szczytu Ubezpieczeniowego 2019, który odbędzie się 21.11.2019.

Relacja video ze Szczytu Ubezpieczeniowego w Szczecinie

Dożywotni dostęp VIP VIDEO do prelekcji ze Szczytu

Brzmi kusząco? Przegapiłeś tą konferencję lub Szczecin jest zbyt odległym miastem dla Ciebie?
Tutaj możesz kupić dostęp dożywotni do wszystkich sześciu prelekcji w postaci video z tego lokalnego Szczytu Ubezpieczeniowego w Szczecinie.

Jak pozyskiwać klientów ubezpieczeniowych na Facebooku? Jak zwiększyć sprzedaż ubezpieczeń? Jakie są darmowe narzędzia dla agenta? Wiedza od twórców programów dla agentów.

W programie pierwszego lokalnego Szczytu Ubezpieczeniowego w Szczecinie znaleźli się prelegenci oraz tematy:

W programie konferencji znalazły się prelegenci z wystąpieniami:
• Jakub Kozieł (UpLead) – Cztery sposoby na pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych dzięki Facebookowi
• Marcin Konopka (Berg System – aplikacja do sprzedaży ubezpieczeń) – 8 praktycznych technik zwiększenia sprzedaży w ubezpieczeniach
• Mirosław Szymański (home.pl – lider usług hostingowych w Polsce) – Pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych dzięki Google Moja Firma
• Dominik Grabowski (Solution4Ads – specjaliści od marketingu afiliacyjnego) – Jak zarabiać jako agent na ubezpieczycielach Direct
• Katarzyna Lewandowska – Bez litości, czyli zasuwaj po swój sukces w ubezpieczeniach. Trening mentalny dla sił sprzedaży.
• Marcin Kowalik (marcinkowalik.online) – Automatyczne pozyskiwanie i obsługa klientów ubezpieczeniowych na Facebooku 24h na dobę 7 dni w tygodniu.

Konferencje i szkolenia dla agentów w kolejnych miastach

Czy planujemy kolejną edycję Lokalnego Szczytu Ubezpieczeniowego w innym mieście? Oczywiście!

Relacja z naszej lokalnej edycji Szczytu Ubezpieczeniowego w Szczecinie znalazła się też na blog.obau.pl.

Przemyślenia i wnioski po konferencji

1. Zadbać o większą szatnię

Nie byliśmy w ogóle przygotowani na tak dużą liczbę uczestników od strony szatni. Biedny wieszak nie wytrzymał ciężarku kurtek.

2. Czy chcecie następny Szczyt Ubezpieczeniowy w Szczecinie?

W zrealizowanej po Szczycie w Szczecinie ankiecie wzięło udział 22 z 50 uczestników konferencji. Wszyscy biorący udział w ankiecie potwierdzili że powinniśmy zorganizować kolejną edycję Lokalnego Szczytu Ubezpieczeniowego w Szczecinie.

3. Więcej miejsca, czasu, networkingu i porad na sprzedaż ubezpieczeń na życie

Uczestnicy ankiety wskazali że na pewno powinniśmy zaplanować więcej czasu na przebieg całej konferencji, aby wszyscy mieli czas na zadanie pytań i poszerzone dyskusje.

Potrzebna też będzie większa przestrzeń konferencyjna.

4. 40% uczestników chce polecać Szczyt Ubezpieczeniowy dalej i zarabiać razem z nami

9 na 22 ankietowanych chciałaby zarabiać prowizję za polecanie Szczytu Ubezpieczeniowego swoim znajomym w ramach Programu Partnerskiego Szczytu Ubezpieczeniowego.

 

5. Ile powinny kosztować bilety na następny Lokalny Szczyt Ubezpieczeniowy?

Spośród 22 ankietowanych, 14 uczestników odpowiedziało też na pytanie “Ile byś był w stanie zapłacić za wstęp na następny Szczyt Ubezpieczeniowy w Szczecinie, gdyby się odbył w podobnej formie?”.

Odpowiedzi były skrajne – od 0 zł, do 100 zł.

Dwie osoby przyjdą jeżeli wstęp będzie darmowy. Tych którzy są gotowi zapłacić 100 zł za wstęp – było aż trzech.

Licząc średnią z wypowiedzi z wszystkich osób które odpowiedziały na to pytanie, dochodzimy do ceny 44 zł za bilet.

 

Następny odcinek podcastu:

Jak na Facebooku zdobywać lekarzy jako klientów ubezpieczeniowych (MDAU 061)

Poprzedni odcinek podcastu:

Historia agenta który oszczędza godzinę dziennie dzięki wirtualnemu asystentowi (MDAU 059)

Historia agenta który oszczędza godzinę dziennie dzięki wirtualnemu asystentowi (MDAU 059)

Pozyskuj nowych klientów ubezpieczeniowych, sprzedawaj więcej ubezpieczeń. Zarejestruj się aby otrzymywać darmowe porady.

Oszczędź jedną godzinę dziennie pracy w ubezpieczeniach

Dziś rozmawiam z Dominikiem Kumalą, który dzięki swojemu rozwiązaniu oszczędza codziennie jedną godzinę czasu pracy agenta ubezpieczeniowego. Więcej o tym wirtualnym asystencie możesz się dowiedzieć tutaj.

Tutaj możesz zamówić takiego wirtualnego asystenta agenta ubezpieczeniowego dla siebie.

Transkrypcja

Cześć, słuchasz podcastu Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego. Dzisiaj ten podcast, to nie będzie tylko monolog – w końcu, no bo ile może Kowalik sam gadać do Ciebie, agencie ubezpieczeniowy.

Dzisiaj mam super fajnego gościa.

Razem z tym moim gościem, którego za chwilę przedstawię, opowiemy wam historię, jak agent ubezpieczeniowy, obsługujący klientów m.in. z Krakowa, jest w stanie zaoszczędzić około godziny czasu dziennie na automatyzacji pozyskiwania klientów, dzięki automatyzacji pozyskiwania klientów i obsługi klientów.

Agent ubezpieczeniowy i twórca wirtualnych asystentów

Moim i waszym gościem jest dzisiaj Dominik Kumala, agent ubezpieczeniowy i twórca wirtualnych asystentów dla agenta ubezpieczeniowego.

Marcin: Cześć Dominik!

Dominik: Cześć, miło mi.

Marcin: Cześć, hej. Bardzo Ci dziękuję, że znalazłeś chwilę czasu dla mnie dzisiaj, dla naszych słuchaczy. My to akurat nagrywamy w środę, wpół do dziesiątej wieczorem, więc jest to już późna pora, ale jest to ważny temat.

Dlatego podwójnie Ci jestem wdzięczny, że znalazłeś chwilę dla nas. Zaraz powiemy dokładnie czym się zajmujesz i dlaczego rozmawiamy.

Szkolenie podczas Szczytu Ubezpieczeniowego

Natomiast tym słuchaczom czy też widzom – no bo też to audio zamienimy na video – którzy nie wiedzą, jesteśmy winni wytłumaczenie. W ostatnią sobotę, czyli 9 lutego, odbył się pierwszy lokalny Szczyt Ubezpieczeniowy w Szczecinie.

Ja tam miałem zaszczyt, miałem przyjemność, podzielić się z uczestnikami Twoją historią, Twoimi doświadczeniami.

To była prelekcja pod tytułem: Automatyczne pozyskiwanie i obsługa klientów ubezpieczeniowych na Facebooku 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, dzięki chatbotom.

Dominik: Dokładnie, świetnie to brzmi, co nie?

Marcin: Tak, jest to bardzo rozległy, długi tytuł, ale my to sobie za chwilę wszystko rozłożymy na elementy pierwsze. Zacznijmy od rzeczy najważniejszej, czyli jesteś agentem ubezpieczeniowym.

Dominik: Tak, jestem od jakiegoś pół roku już.

Także to nie jest bardzo długi czas, jeżeli chodzi o samo doświadczenie, ale w ciągu tego pół roku też zdążyłem się wielu rzeczy nauczyć. Bo to wiadomo, szkolenia – ich było bardzo dużo – i też czas swój, kiedy trzeba było pojechać na szkolenie, potem obsłużyć jeszcze klientów.

Wiele godzin pracy agenta ubezpieczeniowego

W te dni, kiedy siedziałem właśnie nawet do godziny 11 w nocy, kiedy się liczyło ubezpieczenie.

No i stąd też właśnie nasza rozmowa teraz, bo poradziłem sobie z tym i stworzyłem coś na zasadzie automatycznej sprzedaży. Może nie w 100%, ale w 90% jestem w stanie sobie tym pomóc.

Marcin: Jasne. Wiesz co, za chwilę dojdziemy do tych konkretów. Jesteś agentem ubezpieczeniowym od pół roku, na pewno masz pierwsze swoje obserwacje.

I co Cię uderzyło, jako jakieś takie wyzwanie, jako jakiś taki największy problem, który zaobserwowałeś w pracy agenta ubezpieczeniowego?

Dominik: Akurat w moim przypadku takim głównym problemem jest w niektórych momentach mój wiek. Nie ukrywając, mam 20 lat.

Jeżeli klient rozmawia ze mną przez telefon, a potem po załóżmy 3-4 rozmowach ja do niego dojeżdżam na miejsce i się spotykamy, to niekiedy jest takie wielkie “wow”.

Bo nie jest w stanie tego wyczuć. I zdarzały się sytuacje, kiedy ktoś nie reagował zbyt dobrze i wyczuwałem od tej osoby, że trochę jej nie pasuje.

Nie wiem, może to być obiekcja w sensie, że mam za mało doświadczenia.

Marcin: Że taki młody człowiek ma pomóc w kwestii tak ważnej, jak ubezpieczenia czy też finanse.

Dominik: Dokładnie. To jest ogólnie branża finansowa, więc kojarzy się bardziej z osobami starszymi, które są bardziej doświadczone. Z ludźmi, którzy już ileś lat pracują w tej branży i jednak znają się na tym.

Marcin: Jasne. Wiesz co, pocieszę Cię lub nie, ale z każdym dniem ten problem będzie malał.

Dominik: Tak, zaczyna maleć, tak.

Marcin: I będziesz na pewno jeszcze tęsknił do tych czasów, kiedy właśnie…

Dominik: Staram się po prostu swoją wiedzą pokazać, że jeżeli człowiek jest młody, to nie znaczy, że nie potrafi.

Marcin: Jasne. To jest czasami taka pierwsza reakcja ludzi. A ten problem, z którym się zmierzyłeś poprzez wirtualnych asystentów, to jak byś ten problem nazwał?

Powtarzalne czynności agenta ubezpieczeniowego

Dominik: Odkąd zacząłem zbierać informacje od klientów, głównie przy ubezpieczeniu komunikacyjnym, denerwowało mnie czasami to, że za każdym razem muszę zadać cały czas daną ilość tych samych pytań.

I każda rozmowa wyglądała tak samo. I potem gdzieś tam, jak zobaczyłem, ile ja na to czasu poświęcam…

Marcin: I ile konwertuje…

Dominik: Tak, dokładnie tak. Bo to nie jest tak, że ja poświęcę czas na tego klienta, porozmawiam z nim i jeszcze dopytam się o zakres i inne rzeczy.

To też nie jest tak, że on weźmie ode mnie ubezpieczenie, bo może się zdarzyć, że ktoś inny będzie miał taniej. Ja nie mówię, że to, co ja wyliczę, to zawsze będzie najtańsze.

Zawsze się zdarzy jakaś sytuacja, która może pokazać mi, że czegoś mi brakuje, może tego doświadczenia w tym liczeniu.

Różne rzeczy są. Ja też na początku nie do końca wiedziałem jak obsługiwać się tymi kalkulatorami w bardzo dobry sposób. I właśnie przez to ja traciłem dużo czasu, bo to nie szło tak szybko.

Zbieranie danych kontaktowych od klientów ubezpieczeniowych

I w pewnym momencie pomyślałem sobie, co zrobić, żeby mieć gotowy zestaw. Żeby mieć gotowego klienta, któremu wysyłam ofertę i zajmuje mi to o wiele mniej czasu.

Marcin: Czyli dążyłeś, jakby w głowie, do takiej prawie, nazwijmy to, idealnej sytuacji, do idealnego scenariusza, w którym miałeś już zebrane…

Dominik: Już gotowe dane, dokładnie…

Pozyskiwanie leadów ubezpieczeniowych

Marcin: Podstawowe dane z leada, jakiegoś tam prostego lub rozbudowanego i możesz coś z tymi danymi zrobić. Możesz przygotować pierwszą jakąś ofertę albo jakoś przygotować się na rozmowę z klientem. Tak?

Dominik: Tak, ale to też jest coś nowego, bo z pierwszego założenia miałem tak, że będę wszystkich klientów pozyskiwał z Internetu. Czyli założenie fanpage’a na Facebooku i się zaczęło. Zacząłem podglądać innych agentów, jak oni to prowadzą.

Marcin: I powiedz, jak to działa, takie pozyskiwanie klientów z Facebooka.

Dominik: Jeżeli chodzi o mnie, ja tworzę kontent dla klienta, uczę go czegoś, przekazuję mu jakieś fajne, istotne informacje na temat ubezpieczeń, ale nie tylko.

Gdzieś jakieś pokrewne rzeczy typu ostatnio napisałem krótki tekst na temat aplikacji, które służą do kontrolowania pogody, do kontrolowania smogu.

Więc to też jest gdzieś tam taki temat związany z bezpieczeństwem, ale jest interesujący. Przyciąga klienta…

Social media marketing agenta ubezpieczeniowego na Facebooku

Marcin: Tworzysz, publikujesz na swoim fanpage’u agenta ubezpieczeniowego treści, które w jakiś sposób albo rozwiązują jakiś problem klienta docelowego, albo stanowią dla niego rozrywkę, albo są w jakimś tam polu jego zainteresowań. Tak?

Dominik: Tak, dokładnie. Bo wracając do tego, że przeglądałem fanpage innych agentów, za każdym razem widziałem, że nikt – może nie w stu procentach, ale bardzo duża ilość agentów – nie tworzy czegoś od siebie.

Nie napisze tego bloga, tylko weźmie i udostępni coś, niekiedy nawet ze stron rządowych. I to wygląda na zasadzie: wejdź na Facebooka, poświęć na to minutę, udostępnij. I jak wchodziłem, starałem się poczuć, jak klient tej osoby.

Stwierdziłem, że zacznę szukać agenta ubezpieczeniowego, bo potrzebuję ubezpieczyć załóżmy mieszkanie. I przeglądając te profile, po prostu nie mogłem nikogo znaleźć. Nic mi się takiego nie rzuciło w oczy, gdzie trzeci mi powie, że ta osoba się zna na tym, co robi.

Bo to co chwila, wiesz, było udostępnienie czyichś materiałów. Ktoś inny to stworzył. Więc wtedy wpadłem na pomysł, że ja to będę robił inaczej, żeby to się wyróżniało.

I między innymi wtedy też chatbot przyszedł, który też mnie wyróżnił na tym polu.

I były sytuacje, że odzywają się jednak do teraz agenci, którzy pytają o to. Sami gdzieś mnie znajdą.

Marcin: Wiesz co, za chwilę do tego chatbota dojdziemy, bo to, co mówisz jest dla mnie bardzo ciekawe. To jest trochę balsam na moją duszę, że mówisz o tym publikowaniu treści, które są pomocne Twoim klientom docelowym, klientom ubezpieczeniowym.

I co, widzisz jakieś efekty? Czy jesteś w stanie powiązać – nie mówię, że jeden do jednego – ale czy widzisz powiązanie między publikowaniem tych Twoich oryginalnych treści, które Twoim zdaniem są pomocne w życiu klienta ubezpieczeniowego a tym, że masz więcej klientów i masz więcej sprzedaży?

Dominik: Takiego stuprocentowego powiązania nie widzę, bo nie jestem w stanie tego sprawdzić. Ale jak gdzieś wyjdę na miasto, z kimś się spotkam, z moim znajomym – bo przecież nasi znajomi na Facebooku, to są nasi przyszli klienci, bo oni nas widzą, do nich mamy jak najłatwiej dotrzeć.

Więc gdzieś tam, jak pójdę z kimś rozmawiam, to zawsze mówię: “widziałem Twój profil na Facebooku, bardzo fajnie to prowadzisz, podoba mi się.” itd.

I teraz jak dochodzi do tego, że mojemu znajomemu kończy się ubezpieczenie komunikacyjne, to on się do mnie odzywa, do mnie dzwoni, on wie, że ja się tym zajmuje.

Marcin: Odzywa się do Ciebie, bo pamięta, że się tym zajmujesz, bo wielokrotnie miał kontakt z Twoimi treściami na Twoim fanpage’u.

Dominik: Tak, i zapamiętał, że one są fajne, że to wygląda naprawdę ok. I też powtarzali wiele razy, że jeszcze nie widzieli czegoś takiego.

Więc tu też jest ten taki efekt, że on zapamiętał mnie ze względu na to, że nigdy nie widział tego, więc może tutaj jest to bardzo fajne, że próbuję właśnie wejść w tę branżę w taki sposób, a nie inny.

Marcin: Ok, czyli to takie drugie wyzwanie, to takie główne, nazwijmy to, poza tym, że jeszcze chwilowo jesteś postrzegany, jako młody, dobrze się zapowiadający agent ubezpieczeniowy, to drugie główne wyzwanie, to był po prostu nieefektywnie przepalony czas na obsługę leadów, klientów, którzy tak naprawdę później z różnych powodów nie przekonwertowali do opłaconej polisy. Tak?

Dominik: Tak, dokładnie.

Marcin: I znalazłeś rozwiązanie, na to wszystko wskazuje.

Dominik: Tak, znalazłem rozwiązanie. Oglądałem na przykład Rankomat, gdzie są różne formularze.

Stwierdziłem, że chcę coś zrobić swojego, co też będzie takie szybkie dla klienta, będzie dostęp już na teraz. I zastanawiałem się, czy jestem w stanie coś zrobić, co może być wykorzystywane za pomocą smartfona.

Marcin: A powiedz czemu za pomocą smartfona. W sensie przez klienta końcowego, tak?

Dominik: Tak, ze względu chociażby na statystyki. O wiele większa ilość ludzi przegląda Facebooka z telefonu. Teraz już tak nie ma, że przychodzimy do domu, otwieramy laptopa, tylko siadamy na kanapę i wyciągamy telefon z kieszeni. Nie mówię, że każdy tak robi, ale duża większość.

Marcin: Zawsze wtedy, kiedy się tam gdzieś nudzimy w komunikacji miejskiej, nazwijmy to, czy gdzieś w innych miejscach…

Dominik: Tak, dokładnie…

Marcin: To pewnie wszyscy nos w telefon wsadzają…

Dominik: W pracy też się to zdarza. Także to jest ta rzecz, że mogę być zawsze przy kliencie, mogę być zawsze pod ręką. Jeżeli znajdę się jeszcze w Messengerze, gdzie on się komunikuję ze swoimi znajomymi, to jeżeli on zrobi jakąś interakcję ze mną, to on przez jakiś czas będzie tam mnie miał.

Zależy z jaką ilością osób pisze, ale przez jakiś czas gdzieś u góry będzie mnie miał, więc będzie mnie widział. Więc tak naprawdę jestem pod ręką.

Komunikacja z klientem ubezpieczeniowym przez Messenger

Marcin: Tak, ten Messenger to jest chyba też taka trochę, jak by to nazwać, żeby to głupio nie zabrzmiało, ale chyba taki intymny trochę sposób komunikacji.

Bo to nie jest sposób komunikacji, że wszyscy widzą, że ja rozmawiam z kimś na jakimś fanpage’u. To jest rozmowa 1 do 1.

Dominik: Dokładnie.

Marcin: I może dlatego tam się ludzie tak chętniej otwierają czy też uzewnętrzniają.

Pozyskiwanie klientów ubezpieczeniowych przez Messenger

Dominik: Tak, ja chociażby znam ludzi, którzy nie mają Facebooka, a korzystają z Messengera.

Marcin: O, ciekawe.

Dominik: Bo to jest komunikator dla nich, żeby się porozumieć, ale Facebooka nie chcą mieć.

Marcin: Ok, no dobra, no to teraz wiemy, że dużo czasu tam przepalałeś jako agent na obsługę i na pozyskiwanie klientów i leadów. Część się decydowała na polisę, część nie.

Dominik: Tak, dokładnie.

Marcin: Wiemy, że sporo treści publikujesz – i to wszystko wskazuje na to, że to działa – na swoim fanpage’u agenta ubezpieczeniowego. No to teraz już znamy to wyzwanie. I jak sobie poradziłeś z tym?

Dominik: No właśnie takim głównym rozwiązaniem był ten chatbot. Czyli to, co mnie zainteresowało, że jest to coś nowego, nie każdy to ma.

Marcin: Wiesz co, musimy tak wprost w tych słowach, bo ja na początku też nie wiedziałem czym jest chatbot i chciałbym, żebyśmy wszystkim tym, którzy też rozpoczynają swoją przygodę z Facebookiem czy też po prostu z marketingiem internetowym, wyjaśnili w dwóch zdaniach, czym jest chatbot.

Czy ja dobrze to rozumiem, że to jest – bo ja też korzystam z chatbotów dla siebie – czy ja dobrze to postrzegam, że to jest taki wirtualny doradca, asystent?

Doradca to jeszcze złe słowo. To jest wirtualny asystent, który 24 godziny na dobę może wykonać proste zadania za nas.

Dominik: Tak, dokładnie. Doradcą właśnie tego nie możemy nazwać, bo nam nie doradzi w każdej sytuacji, chociaż powoli gdzieś wchodzą takie rozwiązania.

Ale ja tworzę z tego asystenta. I co najlepsze jest w tym, że to, co on mówi, pokazuje, to co pisze do nas, to jest w stu procentach zaplanowane przez nas.

Czyli to nie jest pracownik, że my nigdy w życiu nie wiemy, tak naprawdę, co on napisze w jakim momencie do klienta i czy on będzie miał zły dzień, to będzie inaczej się komunikował, czy będzie miał dobry, to też inaczej, tylko on jest zaprogramowany tak jak chcemy.

On się komunikuje tak, jak my mu powiemy. I to jest takie fajne, skrócone menu tego, co my oferujemy. I zawsze pod ręką, nie śpi.

Marcin: Na komórce, super. No dobrze, no to wyobraźmy sobie, że tak: jest sobota, godzina 21, Ty zdecydowałeś, że akurat w tę sobotę pójdziesz na imprezę, bo czemu nie.

Więc generalnie nie zaglądasz na fanpage, na Facebooka, ale pojawia się klient, który widział już jakieś Twoje treści na Facebooku, wie czym się zajmujesz i stwierdził, że akurat w sobotę o 21 chce się z Tobą skontaktować. No bywają i tacy.

Dominik: Ale trafiłeś idealnie z sytuacją. Ja tak miałem raz, że byłem (na imprezie) i przez jakiś czas dosyć długo wibrował mi telefon. Potem akurat zajrzałem i zobaczyłem, że to z mojej strony właśnie wiadomości, że ktoś tam klika.

Marcin: Dobrze, dokładnie, klika w tym Messengerze. Ok, ale Ty jakby jesteś na imprezie, idźmy tym scenariuszem.

I teraz co? Ten Kowalski, który chce kupić ubezpieczenie, czy też chce się skontaktować z Tobą, on zagląda na ten Twój fanpage na Facebooku.

I co się dzieje dalej, że ten asystent wirtualny przejmie pałeczkę?

Dominik: Od razu mam ustawione, że jak ktoś wchodzi na mój fanpage, to wyskakuje nam okienko Messengera, jest tam przycisk „rozpocznij”.

I zasada jest teraz taka, to nie jest tak, że nam wyskoczy wielkie powiadomienie na ekranie: „weź kliknij we mnie i rozmawiaj ze mną”.

Nie, to zależy też jak my klientów poinformujemy o tym. Bo nie każdy wie, że my tam mamy tego bota, możemy w każdej chwili załatwić to ubezpieczenie. Więc to też zależy od tego, jak my będziemy komunikować do ludzi, że on może w każdej chwili, nawet po pracy, w nocy, kiedy miał nockę i wrócił o 12 do domu.

On, jeżeli potrzebuje ubezpieczenia samochodu, może wejść na moją stronę, może podać wszystkie dane i na następny dzień rano, kiedy on będzie jeszcze spał załóżmy – no bo jest po nocce – ja już mu wyliczę ubezpieczenie.

I nie muszę się nawet z nim telefonicznie kontaktować ani nic. Więc to też jest bardzo ważne, że jeżeli już decydujemy się na posiadanie czegoś takiego, też musimy pokazać, że to mamy. Bo to jest tak, jak byśmy zbudowali stronę internetową i nie robili tam nic, byłby tylko adres i biała strona.

Marcin: Jasne. Czyli ten Kowalski wszedł na Twój fanpage, pojawiło mu się okienko w Messengerze, kliknął „rozpocznij” i co dalej?

Dominik: On chciał do mnie napisać. Ja się mogę stuprocentowo założyć, że on chciał po prostu do mnie napisać, ale klikając „rozpocznij”, ten wirtualny asystent od razu do niego wysyła wiadomość.

Ja akurat mam tak ustawione, że jeżeli ktoś wyśle, to się od razu dowiaduje, że to są automatyczne odpowiedzi, że nie napiszę do niego.

I mu mówię, że jest menu, że może sobie kliknąć „start”, jeżeli chce. I może sobie tam… Jakby taką galerię stworzyłem – kafelki, które palcem normalnie przesuwamy – i może sobie wybrać interesujące go, załóżmy, ubezpieczenie.

Marcin: I ten klient to widzi prawie tak, jak Ty byś to do niego pisał po drugiej stronie, tak?

Dominik: Tak, bo ja stwierdziłem, że też będę ustawiał te wiadomości w taki sposób, jak by to człowiek pisał. Czyli od razu nie mówię, że jestem botem czy wirtualnym asystentem i cały czas ma automatyczne wiadomości.

Tylko są sytuacje, kiedy on myśli, że ja sam się do niego zwracam, że podchodzę indywidualnie. Bo możesz ustawić coś takiego jak first name, czyli po polsku po prostu imię tej osoby.

I ten system sczytuje imię z Facebooka, i na przykład w tekście Ci wplata. Czyli jak się witasz z kimś, to nie mówisz: „cześć, jestem wirtualny asystent”, tylko np.: „cześć Marek, to ja Twój wirtualny asystent” – to inaczej brzmi.

Ktoś inaczej to odbiera i on czuje, jak by to było do niego, tylko do niego. To też jest też taki myk.

Marcin: Personalizacja i od razu wiesz, przełamujesz lody. To jest super. No dobrze, to kliknął „rozpocznij”, dostał powitanie – w dużym uproszczeniu – i Ty jesteś cały czas na tej imprezie.

Ty, tak naprawdę, gdybyś chciał, to byś mógł zobaczyć w telefon i byś dostał tylko powiadomienie: „o, pojawił się klient” i tym klientem się zajmuje wirtualny asystent. Tak? Ewentualnie, gdybyś chciał, no ale nie chcesz, bo jesteś na imprezie w sobotę.

Dominik: No nie, nie da się pracować cały czas.

Dlatego to wymyśliłem, żeby nie pracować cały czas. Ale chciałbym jeszcze opowiedzieć o jednej sytuacji. Akurat jechałem samochodem na spotkanie i zadzwoniła do mnie klientka, też o ubezpieczenie samochodu.

Ja mówiłem, że umówimy się na rozmowę telefoniczną, żeby porozmawiać na temat tego ubezpieczenia, bo teraz jadę i nie dam rady. Ale ona od razu stwierdziła, że ona nie ma czasu: „nie, nie, nie, ja nie mam czasu, jak mogę to panu szybko podać?”.

To ja poinformowałem: „mam formularz, może Pani teraz wejść na Facebooka, na Messengerze sobie to sprawdzić”. Ja akurat mam w telefonie taką notkę przygotowaną, gdzie klientowi wysyłam kopiuj-wklej dosłownie w SMS i on sobie klika w link, i przechodzi od razu do tego mojego wirtualnego asystenta.

Ale to jest właśnie taka sytuacja, kiedy my nie mamy czasu, żeby zebrać te dane, klient nie ma czasu i można to naprawdę uprościć.

Marcin: Rozumiem, to jest świetne rozwiązanie. Ale wiesz co, wróćmy jeszcze do tej soboty, do tej sobotniej imprezy, na której jesteś…

Dominik: Do piątku jeszcze trochę mamy czy do soboty…

Marcin: Tak, do tej imprezy, na której jesteś i podczas której klient właśnie chce się z Tobą skontaktować.

Bo ja bym chciał, żeby wiesz – mówimy w podcaście, więc jest to mało wizualne medium – chciałbym, żeby sobie nasi słuchacze to zwizualizowali, wyobrazili. I teraz ten Kowalski kliknął „rozpocznij”, zobaczył powitanie od Twojego wirtualnego asystenta.

I wybiera sobie np. że jest zainteresowany ubezpieczeniem OC komunikacyjnym. I co, i później go wirtualny asystent pyta o podstawowe dane, tak?

Dominik: Przed tym ja akurat zastosowałem jeszcze taki trick, że po prostu informuję klienta, że będzie potrzebował dowód rejestracyjny, żeby wiedział, żeby nie był zaskoczony, że nagle mu wychodzi „podaj numer VIN”.

Więc on dostaje taką informację i ma przycisk, gdzie klika sobie „start”. I on sobie klika „start” i wtedy zaczyna – ja tam stworzyłem formularz – po kolei wysyłać do niego pytania.

Czyli o numer rejestracyjny samochodu, numer VIN, załóżmy datę pierwszej rejestracji, pojemność, moc itd. I on automatycznie wysyła te informacje. Miałem też takie sytuacje, kiedy klient nagle w połowie przestał wypełniać formularz.

Na początku nie miałem tego rozwiązanego, ale teraz mam oczywiście. Zastanawiałem się, jak to zrobić i też mam ustawione w chatbocie takie przypomnienie, że jeżeli do końca nie wypełni tego formularza, to np. za dwie godziny ten wirtualny asystent odzywa się do niego: „hej, nie dokończyłeś…”

Automatyczne pozyskiwanie leadów ubezpieczeniowych na Facebooku

Marcin: Automatycznie?

Dominik: Tak, automatycznie, ja w ogóle w to nie patrzę. „Hej, nie wypełniłeś tego formularza do końca, czy chcesz jeszcze to kontynuować?”.

I jeżeli chce, no to chce, jeżeli nie chce, to też każdego nie zmusimy, żeby wypełniał Twoje formularze. Trzeba się liczyć z tym, że nie każdy będzie chciał to robić i że ta konwersja nie będzie na poziomie 100%, bo to jest chyba niemożliwe nawet.

Także to tak wygląda i ten formularz jest zrobiony przeze mnie i on zadaje pytania takie, jak ja potrzebuję. 99% agentów potrzebuje takich samych pytań.

Wiadomo, są jakieś takie kruczki, gdzie o coś innego chcę zapytać, więc to wszystko da się spersonalizować pod nas, żebyśmy mieli od klienta to, co my chcemy. I już kończąc ten formularz dostaje po prostu informację, że dane zostały wysłane do mnie.

Co ciekawe, te dane są wysłane na e-mail, gdzie ja mam stworzony jakby taki szablon, w który mi się te dane wrzucają, potem mam kopiuj-wklej dosłownie do kalkulatora i tak to kończę, i potem wysyłam klientowi ofertę.

Też to jest fajne, że nam niekiedy ciężko od takiego klienta, co do nas pisze, pozyskać numer telefonu czy adres e-mail. Szczerze nie mam z tym problemu, bo w moim wirtualnym asystencie jest tzw. plugin – nie umiem tego nawet przetłumaczyć na polski – który pyta klienta o numer telefonu, ale automatycznie klientowi wyskakuje przycisk z jego numerem telefonu. Może jak zakładał Facebooka, to podał numer telefonu.

Czyli ja mu nie daję innego wyjścia.

Marcin: Ułatwiasz klientowi poprzez tego asystenta, czy też asystent ułatwia klientowi automatyczne wypełnienie formularza tak, żeby jak najmniej klikać.

Dominik: Tak, dokładnie. Ale też mu nie dajesz wyjścia. Bo on widzi, jak wyskoczył, to kliknie…

Marcin: No jasne, to to jest świetne rozwiązanie. To teraz tak, Kowalski wypełnił formularz, dostaje od razu informację, że te dane już zostały wysłane, więc to jest też świetne, bo ma potwierdzenie, że już ktoś, w cudzysłowie, pracuje nad tym.

Dominik: Tak, dokładnie.

Marcin: Albo wie, że ktoś będzie pracował nad tym i to jest też świetne. No dobra, te dane lądują u Ciebie.

Ty jak wrócisz z imprezy albo następnego dnia, albo tuż po imprezie, jeżeli Ci bardzo zależy, obrabiasz te dane i przygotowujesz ofertę, i już tam w odpowiednim momencie się zgłaszasz do klienta.

Dominik: Tak, albo piszę do niego bezpośrednio ze strony, albo dzwonię do niego, bo mam jego numer telefonu.

Także tu nie ma żadnego problemu już z komunikacją do klienta, kwestia też jakości oferty.

Marcin: To teraz ja mam pytanie za 100 punktów, które pewnie nurtuje wielu naszych słuchaczy albo widzów.

Czy takiego wirtualnego asystenta może mieć każdy agent ubezpieczeniowy, niezależnie od tego, jakie ubezpieczenia sprzedaje?

Mówimy o tych głównych – komunikacyjne, życiowe, majątkowe, dla firm. Niezależnie od tego w jakiej części Polski się znajduje?

Dominik: Tak, dokładnie, każdy agent może mieć takiego wirtualnego doradcę na swoim profilu, tylko nie każdy będzie potrafił z niego korzystać.

Bo, tak jak mówię, musimy klientom przekazać te informacje, że my coś takiego mamy.

Jeżeli ktoś ma swój profil na Facebooku, a wchodzi na niego raz na miesiąc, to też po co mu ten wirtualny asystent. Chyba że klient będzie dzwonił i on mu powie: „wejdź na Facebooka i wypełnij formularz”.

Marcin: Czyli od innej strony tłumacząc, to rozwiązanie najlepiej sprawdzi się w przypadku tych agentów, którzy aktywnie korzystają i rozwijają swój fanpage na Facebooku.

Dominik: Dokładnie. Albo dla tych, którzy chcą to zacząć robić.

Marcin: Albo dla tych, którzy chcą np. też dowieźć tych klientów poprzez płatne kampanie.

Dominik: Tak, dokładnie, ja też prowadziłem przez jakiś czas płatną kampanię z chatbotem. Nie liczyłem tam jaka była konwersja, ale reklama się zwróciła. Był zarobek na reklamie, więc to był duży pozytyw. Przerwałem potem tę kampanię i właściwie powiem Ci, że po dzisiejszej rozmowie muszę do niej wrócić.

Marcin: Dominik, to ja mam taką propozycję – wyślijmy czy też zaprośmy wszystkich tych, którzy chcą się z Tobą skontaktować.

Bo Ty możesz takiego wirtualnego asystenta uruchomić – sprzedać to jest brzydkie słowo, ale uruchomić i dopasować za odpowiednią opłatą – dla każdego agenta ubezpieczeniowego, który się zgłosi.

Dominik: Dokładnie.

Marcin: I ja proponuję, żeby wszyscy ci, którzy chcą się skontaktować z Tobą Dominik w temacie właśnie takiego wirtualnego asystenta, który zaoszczędził Tobie – jak mówiłeś – godzinę dziennie w tej chwili. Tak?

Dominik: Tak, mniej więcej jest to godzina dziennie, ale też zaoszczędził mi sporo takich sytuacji, kiedy klient dzwoni, a liczy się ta szybkość obsługi w niektórych sytuacjach. Bo potrzebuje już na teraz i jak my tego nie zrobimy, to on zadzwoni gdzie indziej, bo dostęp do Internetu ma każdy i jest nie tylko jeden agent w okolicy.

Więc to też jest fajne, że jak nie damy rady zebrać danych, to mówimy, że mamy takie rozwiązanie i on jeszcze to może w telefonie zrobić. To już jest w ogóle sukces, bo formularze na stronach internetowych w telefonie nie zawsze dobrze działają.

Marcin: Jasne, różnie działają. Czyli wszystkich tych, którzy chcą z Tobą porozmawiać o tym, czy to przez telefon, czy przez maila, i którzy są zainteresowani zaoszczędzeniem godziny dziennie i bardziej skuteczną obsługą klientów, i pozyskiwaniem klientów z wykorzystaniem wirtualnego asystenta, zapraszamy na adres: SzczytUbezpieczeniowy.pl/asystent i tam my to wszystko tak zrobimy, żeby ułatwić ten kontakt wszystkim z Tobą Dominik.

I ja jestem ciekaw kolejnych historii odnośnie właśnie zaoszczędzenia czasu, czy też bardziej skutecznego pozyskiwania klientów od tych przyszłych agentów, którzy będą z Tobą współpracować.

I cóż, dziękuję Ci bardzo, że się zdecydowałeś podzielić z nami tą historią, bo ona jest bardzo ciekawa. Trzymam kciuki za Ciebie, bo podejrzewam, że robisz świetną robotę i chyba jeszcze tak naprawdę nie wiesz, jak bardzo świetną robisz.

Dominik: Chyba tak.

Marcin: Powodzenia i mam nadzieję, że się niedługo zobaczymy. Dominik, bardzo Ci dziękuję za Twój czas i za tę olbrzymią wiedzę, którą się podzieliłeś, i za te pomysły.

Powtórzymy jeszcze raz, że wszyscy ci, którzy chcą się z Tobą skontaktować w temacie właśnie stworzenia takiego wirtualnego asystenta, powinni się udać na stronę: SzczytUbezpieczeniowy.pl/asystent i tam się będą mogli skontaktować z Tobą. Dominik, dziękuję Ci bardzo za Twój czas.

Dominik: Ja też Ci bardzo dziękuję.

Marcin: Dzięki, do usłyszenia, cześć.

Dominik: Cześć, pa.

Następny odcinek podcastu:

Wrażenia po pierwszym lokalnym Szczycie Ubezpieczeniowym w Szczecinie (MDAU 060)

Poprzedni odcinek podcastu:

Wyniki – styczeń 2019: chatboty, newsletter, podcast, sprzedaż (MDAU 058)