Jak zwiększyć sprzedaż ubezpieczeń dzięki stronie internetowej agenta ubezpieczeniowego? | marcinkowalik.online

Jak zwiększyć sprzedaż ubezpieczeń dzięki stronie internetowej agenta ubezpieczeniowego?

Zapisz się do bezpłatnego newslettera dla agentów aby odebrać materiały ze szkolenia w Warszawie i aby być powiadomionym o nowych poradach.

Strona agenta ubezpieczeniowego spadła w wynikach wyszukiwania Google

Zadzwonił do mnie Adam – agent ubezpieczeniowy z Opola. Jego strona internetowa agenta ubezpieczeniowego spadła w wynikach wyszukiwania w Google. W wyniku tego zdobywa on mniej klientów ubezpieczeniowych. Ma przez to mniejszą sprzedaż ubezpieczeń.

Rozmawialiśmy przez chwile co powinien zrobić krótkoterminowo, oraz długoterminowo aby zmniejszyć wpływ tych zmian na jego sprzedaż ubezpieczeń.

Zobacz też video-szkolenie Wojciecha Kłodzińskiego podczas Szczytu Ubezpieczeniowego.

Z tego szkolenia pod tytułem: “Jak zdobyć #1 miejsce w Google jako agent ubezpieczeniowy” dowiesz się między innymi:

Co wpływa na to czy strona internetowa agenta ubezpieczeniowego zajmuje wysokie pozycje w Google?
Najważniejsze czynniki wpływające na pozycje w Google
Jak wybrać słowa kluczowe do pozycjonowania strony agenta ubezpieczeniowego?
Co wpływa na to czy słowo kluczowe do pozycjonowania strony jest ważne dla doradcy?

Zobacz też:

 

Transkrypcja rozmowy z agentem Adamem:

Cześć, Marcinie.

Cześć, Adam. Oddzwaniam, bo miałeś jakieś pytanie odnośnie
swojej strony internetowej agenta ubezpieczeniowego. Mam dwie minuty,
pogadajmy, może jakoś mogę pomóc.

Jasne, problem polega na tym, że posiadam stronę w Internecie,
która swego czasu dość dobrze funkcjonowała w przeglądarkach, natomiast
aktualnie spadłem Google dość poważnie z wynikami chociażby w Google. I nie
wiem, co jest tego przyczyną.

Powiedz, jakie to miasto, w którym działasz i na którym Ci
najbardziej zależy, jeżeli chodzi o pozyskiwanie klientów?

Generalnie rzecz biorąc, szukam klientów cały czas w swoim
obszarze, czyli w Opolu.

Czy dotychczas było tak, że cała Twoja strona miała wysokie
pozycje, czy jakaś podstrona, czy artykuł na blogu – prowadzisz bloga, to jest
super.

Tak, zgadza się. Tak naprawdę niektóre artykuły z bloga dość
dobrze się pozycjonowały, czyli na pierwszej stronie w przeglądarkach, również
oferta dla klientów biznesowych była na pierwszych stronach Google’a, natomiast
na chwilę obecną mogę powiedzieć, że jest to piąta, siódma, a nawet potem już
nie liczę która, strona.

Patrząc na stronę i nie wchodząc mocniej w
temat, to mogą być dwa scenariusze. Jeden jest taki, że nagle kilku Twoich
konkurentów, którzy biją się z Tobą o tę pozycję, Ciebie przeskoczyło, ale mało
prawdopodobne, żeby wszyscy naraz wykonali jakieś tam akcje.

Natomiast drugi scenariusz jest taki, że może
dokonałeś na stronie jakichś zmian, które spowodowały, że ten jeden artykuł czy
wpis na blogu, o którym mówisz, spadł w wynikach wyszukiwania.

Co mógłbym poradzić? Pierwsze co, to
proponowałbym, żebyś wziął sobie w swoim Google Analytics np. okres ostatnich
12 miesięcy i żebyś zobaczył stronę, podstronę czy też adresy do swoich wpisów
na blogu, które miały największą liczbę odwiedzin przez ten czas i największą liczbę
odwiedzin właśnie z Google’a.

Bo to, że Tobie się wydaje, że dotychczas jakaś
jedna strona miała wysoką pozycję i duży traffic, to nie znaczy, że to jest ta
Twoja najważniejsza strona. To byłoby pierwsze zadanie do wykonania.

Drugie to odpowiedzenie sobie na pytanie: którą podstronę
chciałbyś mieć wysoko. Bo wszystkich podstron na hasło „ubezpieczenie na życie,
Opole” nie wywindujesz. Możesz spróbować jakąś jedną. Teraz pytanie do Ciebie:
która z Twoich podstron chciałbyś, żeby była wysoko?

Tak naprawdę zależałoby mi najbardziej na tym, żeby
stanowczo urosły mi strony, które dotyczą ubezpieczenia pakietowego dla biznesu
i ubezpieczenia grupowego dla biznesu.

OK, czyli tam wchodzę, „klient biznesowy” itd. Na te
podstrony, tak?

Dokładnie tak. Lub ewentualnie któryś z artykułów bloga.

Jasne. To teraz jestem na podstronie „klient
biznesowy”. Tu jest sporo tekstu. Sensownie opisujesz ubezpieczenia majątkowe,
finansowe itd. I o co bym tutaj zadbał. Zadbałbym o to, żebyś się upewnił, że
na pewno stosujesz nagłówki „header 1”, „header 2”, „header 3” – to jest ważne
dla Google’a. Ten tekst też mógłby być dla użytkownika trudny w odczytaniu.

Czyli warto zadbać o akapity. Tutaj fajnie to
robisz, że punktujesz te argumenty sprzedażowe.

Zauważyłem też, że z tej strony ciężko jako klient byłoby mi
np. w tej chwili skontaktować się z Tobą. Czyli na tej podstronie już bym
próbował albo dałbym jakiś przycisk do kontaktu z Tobą, albo umieścił numer
telefonu itp.

Rozumiem, czyli tak naprawdę jakikolwiek odnośnik do
kontaktu, do jakiejkolwiek reakcji lub przynajmniej prowadzący do tego, że
klient będący zainteresowanym po przeczytaniu nie musi już szukać dalej, tylko
po prostu na dół klika i od razu ma kontakt.

Tak, bo wyobraźmy sobie, że ta Twoja podstrona
„klient biznesowy” faktycznie jest już w Google wysoko. I teraz ja na niej
ląduję – jestem leniwym użytkownikiem jak większość użytkowników Internetu – i
chciałbym się z Tobą skontaktować.

Więc idealnym scenariuszem byłby taki, w którym
gdzieś na górze jeszcze widzę Twoje zdjęcie i numer telefonu albo przycisk
„zapytanie o ofertę”. I teraz to, co jeszcze tutaj jest ważne, to może
zbudowanie jakiegoś zaufania.

Czyli albo informacja, jakich firm
ubezpieczeniowych oferujesz ubezpieczenia, czynniki, które mogą nam podnieść
zaufanie.

I jeżeli dalej faktycznie chciałbyś, żeby ta podstrona
„klient biznesowy” była wysoko w Google, to moja propozycja jest taka, żebyś raz na dwa tygodnie na swoim blogu pisał tekst, który odpowiada na pytania i problemy Twoich klientów.

Tekst powiązany z ofertą dla klienta biznesowego i każdy z tych tekstów powinien zawierać w sobie odnośnik właśnie do tej podstrony, którą chciałbyś, żeby znalazła się wysoko w Google.

Rozumiem. Mam do Ciebie jeszcze pytanie à
propos Google Analytics. Rozumiem, że powinienem wejść w „zawartość witryny”,
tak? Za pomocą witryny „wszystkie strony” i na podstawie tego móc dalej
określać, co dzieje się na stronie.

Tak, i zakres czasowy weź sobie ostatnie 12
miesięcy. I masz tam coś takiego jak „segmenty” obok zakresu czasowego i dodaj
segment „Google organic” bodajże czy też ruch organiczny, tak się to nazywa po
polsku.

I wtedy będziesz widział dla ruchu z Google’a
organicznego, które podstrony Twojej strony miały najwięcej odwiedzin. I to
będzie dla Ciebie informacja, nad którą z podstron powinieneś zacząć pracować,
bo tam już użytkownicy lądują.

Więc mała zmiana na tej podstronie da największy
efekt, to będzie Twoja dźwignia.

Rozumiem. Jest to dość ważna informacja. Dotychczas
skupiałem się nad wieloma stronami jednocześnie i faktycznie mogło to nie
przynieść takiego efektu,

a jednocześnie – to, co mówisz – wiele zmian w jednym momencie może wcale nie przynieść oczekiwanego efektu.

No właśnie, ale optymalizacja to jest temat
rzeka, niekończący się. No dobra, życzę Ci powodzenia w tych zmianach, życzę Ci
wielu klientów ubezpieczeniowych.

I cóż, jak jeszcze jakoś mogę pomóc, to daj znać i pomyślimy
nad tym.

Świetnie, bardzo Ci dziękuję za całą pomoc.

Dziękuję za telefon i do usłyszenia.

Do usłyszenia.

OK, mam nadzieję, że będzie dobrze.

Komentarze

Przez kilka lat pracowałem w agencji performance marketingu Zieltraffic, współpracując z największymi bankami i ubezpieczycielami Direct w Polsce. W przeszłości miałem przyjemność wygłosić kilkadziesiąt wykładów podczas konferencji profesjonalistów marketingu internetowego. Wtedy też wykładałem SEM na Uczelni Łazarskiego. Wspierałem pomysłami marketingowymi kilku zaprzyjaźnionych muzyków czy też parę restauracji. Moją pasją jest też rynek biletów na koncerty oraz marketing samych koncertów. Obecnie rozwijam polski biznes globalnego lidera porad życiowych adviqo.

-->