facebook live | marcinkowalik.online

Sprzedaż ubezpieczeń grupowych dzięki Linkedin (Facebook Live, MDAU 035)

Zapisz się do bezpłatnego newslettera dla agentów aby być powiadomionym o nowych poradach. Chcę porady.

Podczas tej retransmisji video razem z Waldemarem Poberejko z Gruplowe.pl pokażemy 3 kroki na zwiększenie sprzedaży ubezpieczeń grupowych dzięki Linkedin.

Waldemar był jednym z prelegentów Szczytu Ubezpieczeniowego 2017. Jego prelekcje możesz obejrzeć tutaj.


Zobacz też:
Webinar o tym jak sprzedawać ubezpieczenia grupowe
Fundamentalne elementy sprzedaży ubezpieczeń grupowych
Sprzedaż ubezpieczeń grupowych dzięki LinkedIn
Więcej informacji o sprzedaży ubezpieczeń grupowych


Transkrypcja

Marcin: Cześć, Waldemar.
Waldemar: Witaj, Marcin.

Ekspert sprzedaży ubezpieczeń grupowych

Marcin: Przed Wami Waldemar Poberejko, ekspert sprzedaży ubezpieczeń grupowych. Pomagasz agentom na co dzień w tym, aby sprzedawali lepiej, więcej, aby pomagali również zwiększać świadomość klientów, jeżeli chodzi o ubezpieczenia grupowe.
I robisz to wszystko w ramach swojego projektu gruplowe.pl.

Waldemar: Tak, rozwijam tę trudną w sumie technikę i sprzedaży, i rozmowy z klientem w ramach szeroko rozumianych ubezpieczeń grupowych, w ramach szkoleń, współpracy, wspierania zespołów sprzedaży.

Marcin: Chciałbym, abyśmy porozmawiali o tym, jak można wykorzystać serwis społecznościowy LinkedIn do tego, aby zdobywać więcej klientów na ubezpieczenia, ale też żeby stworzyć wizerunek agenta ubezpieczeniowego, który właśnie oferuje ubezpieczenia grupowe, jest profesjonalistą, który zna się na rzeczy.

Zacznijmy od tego, czym jest LinkedIn, bo to, że rozmawiam z Tobą i zadzwoniłem do Ciebie z tym tematem, to dlatego że Ty jesteś ekspertem i specjalistą w sprzedaży ubezpieczeń grupowych, natomiast ja staram się pomagać agentom ubezpieczeniowym w marketingu swojej osoby jako agenta, budowaniu swojej marki osobistej w internecie czy też wykorzystywaniu internetu do pozyskiwania leadów czy sprzedaży.

I właśnie jakiś czas temu pojawił mi się taki pomysł – nie ukrywam, zainspirowany różnymi działaniami, które widziałem u innych agentów – w ramach którego można by wykorzystać LinkedIn do wspierania swoich działań sprzedażowych.

I są takie wyniki badań, które wskazują, że wkrótce co drugi profesjonalista, czyli człowiek aktywny zawodowo, świadomy pracownik na rynku pracy, będzie miał swój profil na LinkedInie.

I wpadłem na pomysł, że może można spróbować dotrzeć do osób decyzyjnych poprzez LinkedIn.

Jak dotrzeć do osób decydujących o zakupie ubezpieczeń grupowych

Rozmawiam z Tobą, ponieważ Ty jestem ekspertem od sprzedaży ubezpieczeń grupowych, powiedz, do jakich osób czy też jak nazywają się te stanowiska, na których są te osoby, do których taki agent ubezpieczeniowy powinien chcieć docierać z propozycją spotkania i sprzedaży ubezpieczeń grupowych w dużej firmie?

Złożoność relacji i zależności w ubezpieczeniach grupowych

Waldemar: W ubezpieczeniach grupowych ta złożoność relacji, kontaktów i zależności jest dość spora, ponieważ pracę możemy rozpocząć od kilku źródeł czy kluczowych osób, które oczywiście na LinkedInie znajdują się pod różnymi stanowiskami.

I dlatego to, o czym fajnie mówisz, to jest ten świat i takie źródełko, które moglibyśmy wykorzystać w celu pozyskiwania czy to informacji, czy to pokazywania siebie jako specjalisty i profesjonalisty.

I te osoby usytuowane są na kilku poziomach, bo z jednej strony mamy oczywiście szefa firmy, pracodawcę, osobę kompletnie w stu procentach decyzyjną i taką, która jest w stanie nawet czasami zdecydować za pracowników, podpowiedzieć im lub pokazać możliwości.

I pracodawca może stać się naszym stuprocentowym sprzymierzeńcem do wprowadzenia programu ubezpieczeń grupowych.

Ale z drugiej strony mamy stanowiska takie jak księgowość, kadry, gdzie osoby są mocno decyzje w ubezpieczeniach grupowych, czy prowadzące ubezpieczenia grupowe w tej chwili w zakładzie pracy i to im powinniśmy również pokazać nasze możliwości, nasz profil czy nawiązywać relacje właśnie z nimi.

Z trzeciej strony można szeroko powiedzieć, że LinkedIn to również bardzo spora grupa ludzi i pracowników, którzy są pracownikami poszczególnych firm i oni również decydują o swojej przyszłości, o ubezpieczeniu grupowym, którego są jakimś wycinkiem w firmie. Tam dzieje się też wiele rzeczy.

Oni podejmują decyzje, wybierają, bo to przecież są ich składki, ich pieniądze.

Zdobywanie leadów ubezpieczeniowych

Marcin: Jeśli chcielibyśmy w jakiś ustrukturyzowany sposób zdobywać leady na spotkania, na sprzedaż ubezpieczeń grupowych, właśnie dzięki LinkedIn, to, jak wspominałeś, pierwszy krok to jest na pewno zadbanie o to, żeby ten mój profil agenta ubezpieczeniowego na LinkedIn był czytelny, aby było widać, czym zajmuję się.

Profesjonalny profil agenta ubezpieczeniowego na Linkedin

Żeby było jasno opisane, że albo to jest moja własna agencja, albo że jestem agentem jakiejś dużej firmy ubezpieczeniowej.

Po drugie żeby tam było jakieś fajne, przyjazne zdjęcie, zrobione w profesjonalny sposób, które buduje też zaufanie i te pozytywne odczucia.

I na pewno na profilu takiego agenta ubezpieczeniowego powinniśmy chwalić się naszymi dokonaniami, np. dyplomami, nagrodami, poleceniami, rekomendacjami – to są wszystko rzeczy, które budują zaufanie i sprawiają, że łatwiej odbędzie się to spotkanie z naszym potencjalnym klientem czy też z osobą, która go reprezentuje.

Druga część to proaktywne wyszukiwanie potencjalnych osób decyzyjnych, kontaktowych, dzięki którym moglibyśmy wejść do firmy. I Ty zunifikowałeś takie w sumie trzy grupy. Pierwsza to był sam właściciel firmy.

Waldemar: Właściciel, szef, pracodawca, prezes, członek zarządu ds. finansowych, ekonomicznych, to jest ta „góra”.

Marcin: Trzecia grupa to są odbiorcy końcowi.

Waldemar: 99% osób.

Marcin: Natomiast chciałbym, abyśmy zatrzymali się na chwilę nad tą drugą grupą. Najlepiej zrobić to na konkretnym przykładzie. Za chwilę pokażę widzom, jak wchodzę do LinkedIn i jak wyszukuję Szczecin, bo powiedzmy, jestem agentem ubezpieczeniowym ze Szczecina i wpisuję „szczecin kadr”, bo pod to wyszukiwanie będą nam pasowali zarówno specjaliści ds. kadr, jak i kierownik kadr.

I w ten sposób zwiększamy swoje szanse na to, że dotrzemy do większej liczby potencjalnych osób.

Teraz widzimy wyniki wyszukiwania właśnie na hasło „szczecin kadr”, czyli to są wszystko osoby, które w opisie swojego stanowiska spełniają te kryteria, czyli że pracują w Szczecinie i że w jakiś sposób mają do czynienia z kadrami.

Mając już taką listę, wiemy, do kogo chcemy dotrzeć, ale na pewno to, co powinniśmy w następnym kroku zrobić, to spróbować skontaktować się po kolei z tymi osobami. Czy najlepiej wybierać tych specjalistów ds. kadr, czy bardziej kierowników ds. kadr?

Waldemar: Nie ma do końca reguły. W dużej firmie są określone działy, które prowadzą te czynności, natomiast równie dobrze może to być stanowisko księgowe. Ubezpieczenie grupowe może prowadzić również główna księgowa.

W większej firmie, w rozbudowanej strukturze może to być szefowa działu kadr i płac, która nadzoruje prace zespołu i jest także osobą decyzyjną czy taką, do której powinniśmy ostatecznie dotrzeć i porozmawiać o ubezpieczeniu grupowym, i gdzieś tutaj szukać naszych szans.

Podchodziłbym bardzo delikatnie do takiego bezpośredniego składania oferty i pokazywania wprost, że „ja tu chciałbym”, tylko poszedłbym raczej małymi kroczkami w kierunku zbierania pewnych informacji, które wykorzystamy później do działania.

Marcin: Tak, na pewno w pierwszym kroku sensowne jest dawanie wartości. Czyli zakomunikowanie, jak możemy pomóc tej drugiej stronie, albo zwrócenie uwagi na jakiś problem i podsunięcie jakiegoś rozwiązania.

I kiedy druga strona wyrazi zainteresowanie i chęć na spotkanie, to wtedy można działać dalej, bo pamiętajmy, że na pewno nie o to chodzi, żeby wybrać sobie z wyszukiwania listę 10 osób i do nich spamować. To na pewno nie przejdzie.

Po pierwsze, nasz wizerunek profesjonalisty legnie w gruzach, a po drugie, możliwe, że nasze działania i nasze konto na LinkedInie zostanie zgłoszone jako konto spamujące i wtedy nasza działalność zostanie zupełnie przekreślona.

Czyli powiedzmy, że zadbaliśmy o nasz profil na LinkedInie, wygląda on profesjonalnie, widać, czym zajmujemy się, że mamy rekomendacje, że jesteśmy profesjonalistami. Co dalej?

Waldemar: Jeśli mówisz o tym profilu, ja widzę różne profile, rozbudowane w różny sposób, ale dorzuciłbym tu jedną ważną rzecz.

Pamiętajmy, by pokazać tę naszą specjalizację w ubezpieczeniach grupowych, to znaczy, by to nie był profil czy zdania, które mówią: „Wow, jestem specjalistą od sprzedaży ubezpieczeń samochodów”, bo tak często agenci, multiagencje pokazują swoje profile – samochodu, mieszkania, życia, majątku, komunikacji i gdzieś tam są ubezpieczenia grupowe.

Czyli jak wchodzimy w tę relację, to ta personalizacja, uściślenie naszych kompetencji w tej pierwszej części, o której wspominasz, jest bardzo ważna.

Czyli lepiej napisać: „Robię czy proponuje fajne rozwiązania dla firm, dla ubezpieczeń grupowych”, niż opowiadać, że zajmuję się szerokorozumianymi ubezpieczeniami.

Marcin: Czyli po pierwsze profesjonalny profil, w którym jasno komunikujemy, co robimy, po drugie sensowne wyszukiwanie zawężone do naszego geograficznego obszaru działań i ukierunkowane na konkretne stanowiska w firmie, np. kadry albo księgowe.

I po trzecie dawanie wartości, pomocnych treści czy też pytanie otwarte: „Jaki jest problem w Twojej firmie, który moglibyśmy rozwiązać ubezpieczeniami grupowymi?”.

I jak już mamy gracza po drugiej stronie zainteresowanego grą dalej z nami, to dopiero wtedy przechodzimy do umawiania na spotkanie.

Waldemar: Tak, to jest na pewno proces długofalowy. Zbudowanie profilu, pokazanie wartości. Widzę to nawet po gruplowe.pl, które tworzę od roku.

Bardzo wiele rzeczy do zrobienia. Wiele rzeczy, żeby profesjonalnie wejść w temat, wiele działań drobnych, ważnych, które dopiero nam procentują, i te źródełka, które dopiero zaczynają nam płynąć.

Do tego dokładamy dość trudną przecież materię sprzedaży ubezpieczeń grupowych, która jest złożonym procesem. Ale to wszystko koncentruje się też w tej naszej pasji, zaangażowaniu i w tych możliwościach, które ubezpieczenia grupowe nam dają.

Marcin: Waldemar, dziękuję za olbrzymią dozę fajnych porad w kwestii sprzedaży ubezpieczeń grupowych. Jeżeli ktoś chciałby więcej, to wystarczy, że wejdzie na gruplowe.pl.

Waldemar: Zapraszam serdecznie do śledzenia profilu, portalu i oczywiście do kontaktu.

Marcin: Dzięki za pomoc w tym temacie, mam nadzieję, że pomogliśmy trochę tym agentom, którzy właśnie chcą sprzedawać więcej ubezpieczeń grupowych i że będą się też profesjonalizować.

Waldemar: Dziękuję i do usłyszenia.

Facebook Live: Będę zarabiał na ubezpieczycielach Direct! Wasze pytania (MDAU 028)

Zapisz się do bezpłatnego newslettera dla agentów aby być powiadomionym o nowych poradach.

 

Jak agent ubezpieczeniowy może zarabiać z ubezpieczycielami Direct

Cześć.

Zapowiadany wcześniej i dzisiaj też przez mailing Facebook Live tak naprawdę ma służyć temu, żeby zebrać Wasze pytania odnośnie tematu, jakim jest możliwość zarabiania przez agentów ubezpieczeniowych w ramach współpracy z ubezpieczycielami Direct.

Ten temat pojawił się tak naprawdę jakiś czas temu na jednym z internetowych forów na Facebooku, który poświęcony jest agentom ubezpieczeniowym, sprzedaży ubezpieczeń itp.

Wszytko wzięło się od tego, że pewna firma, która zajmuje się marketingiem internetowym i pozyskiwaniem sprzedaży dla banków i ubezpieczycieli, rozesłała bardzo szeroko do agentów ubezpieczeniowych mailing, w ramach którego zapraszała do współpracy, przedstawiała wizję, w ramach której agent ubezpieczeniowy może zabrać prowizję w zamian za pozyskiwanie sprzedaży dla ubezpieczycieli Direct.

Tutaj możesz się zarejestrować w tej firmie jako agent ubezpieczeniowy.

Kontrowersje wokół prowizji za sprzedaż ubezpieczeń

I tą kontrowersyjną częścią tego tematu był fakt, że gdzieniegdzie prowizje, obiecywane przez tę firmę właśnie w ramach współpracy z ubezpieczycielem Direct, na pierwszy rzut oka wydawały się być niewspółmiernie większe do obsługi realizowanej przez agentów ubezpieczeniowych, do tych prowizji pozyskiwanych właśnie przez agenta w normalnej, prawidłowej współpracy z ubezpieczycielem.

To była pierwsza kontrowersja, która pojawiła się w chwili, kiedy ten e-mail od tej firmy wypłynął na światło dzienne.

Jeszcze raz warto podkreślić, że tę wiadomość, tę ofertę współpracy dostało wielu agentów ubezpieczeniowych niesprofilowanych, niewspółpracujących z jedną firmą konkretną ubezpieczeniową, bo takie wrażenie ktoś ewentualnie mógłby odnieść, ktoś, kto odebrał mail, newsletter z dzisiaj.

To, co też jest ważne i o czym trzeba pamiętać, to to, że w ramach takiej współpracy pomiędzy agentem ubezpieczeniowym a ubezpieczycielem agent ubezpieczeniowy ma też na sobie olbrzymi ciężar obsługi tego klienta, dlatego też zrozumiała jest irytacja agentów ubezpieczeniowych, którzy na pierwszy rzut oka mogliby pomyśleć, że właśnie taka prowizja w zamian za współpracę z ubezpieczycielem Direct jest dużo większa, a nie wiąże się z obsługą posprzedażową, taką, do której agenci są na co dzień przygotowani i przyzwyczajeni. No ale do konkretów!

Dlaczego w ogóle dzisiaj ta transmisja na żywo ma miejsce?

Otóż chciałbym rzetelnie zabrać się za temat współpracy agentów ubezpieczeniowych z ubezpieczycielami Direct, ponieważ w wielu wątkach, na wielu forach internetowych czy też w korespondencji od Was do mnie albo też na szkoleniach, które dla Was robię, przewija się taki wątek rozgoryczenia, irytacji, zdenerwowania, wynikający z tego, że często jest tak, że to ubezpieczyciel Direct w jakiś sposób odbiera agentom ubezpieczeniowym klienta poprzez niższe ceny, chociażby dostępność przez internet.

Dlatego staram się często tak podchodzić do wielu tematów, tę wiadomość wysłaną od tej firmy oferującej prowizje dla agentów ubezpieczeniowych odbieram jako szansę, możliwość, potencjał, nie tylko sprzedażowy, ale też potencjał na zwiększenie swojej oferty produktowej, swojej i agenta ubezpieczeniowego.

Ale żebym rzetelnie przygotował Wam ten temat i rzetelnie odpytał tę firmę, która oferuje współpracę jako pośrednik pomiędzy agentem ubezpieczeniowym a ubezpieczycielem Direct odnośnie Waszych obaw, pytań, obiekcji czy też lęku związanego właśnie z taką współpracą, to chciałbym poznać Wasze pytania.

Czyli jeżeli jest coś, co sprawia, że nie chcielibyście współpracować właśnie z takim podmiotem, który oferuje Wam prowizję za dowożenie sprzedaży dla ubezpieczycieli Direct, to chciałbym poznać Wasze opinie, co stoi na przeszkodzie, czyli co jest Waszym największym lękiem, Waszą największą obawą, czy to jest tak, że jak już wrzucamy ubezpieczycieli Direct do tego jednego worka, to czy to oznacza, że w ogóle już im nie ufamy, czy to jest tak, że może lepiej byłoby zbudować jakość porozumienia, a sobie zbudować jakieś nowe źródło przychodów.

Bardzo uprzejmie Was proszę o Wasze pytania, to pomogłoby mi zarówno odpytywać tę firmę, jeżeli chodzi o model współpracy, a Wam mogłoby pomóc w codziennej pracy w zwiększeniu przychodów, w zwiększeniu zróżnicowania tego swojego portfolio produktowego.

Pytajcie, bo bez Waszych pytań tak naprawdę ta moja rozmowa czy też ten wywiad z tą firmą, która proponuje to rozwiązanie, byłaby bezcelowa. Ja domyślam się, jakie pytania zadawać, na pewno zapytałbym np. jaki procent leadów, które taki agent ubezpieczeniowy mógłby dowozić takiej firmie, jest akceptowany, za jaki procent leadów taka firma płaci agentowi ubezpieczeniowemu.

Albo mógłbym dopytać, jakie rodzaje ubezpieczeń ta firma wynagradza, na jakie rozdaje ubezpieczeń ta firma ma największe cele sprzedażowe czy też który z modeli prowizyjnych jest najbardziej bezpieczny właśnie dla tej strony polecającej, czyli dla agenta ubezpieczeniowego.

Ale to jest bardzo podstawowy zestaw pytań i moja wiedza produktowa, jeśli chodzi o ubezpieczenia i sprzedaż ubezpieczeń, jest skończona, więc tu jest pole do popisu dla Was. I tutaj proszę uprzejmie o pomoc, bo tak naprawdę myślę, że jest trochę fajnej prowizji do dorwania i jest szansa, żeby trochę odwrócić ten trend myślenia o ubezpieczycielach Direct jako tych, którzy są wrogiem kanału agencyjnego.

Może to jest dobry moment, żeby coś zmienić w tę stronę, więc każde Wasze pytanie, obiekcja czy niepewność, którą macie w tym temacie, będzie pomocna. A ja mogę obiecać ze swojej strony, że na pewno to pytanie zadam tej firmie.

To, że ja zadaję otwarte te pytania to jest po to, by Was trochę pociągnąć za język. Śmiało można tutaj pytać. Jesteśmy w gronie profesjonalistów, ja tak Was postrzegam, chcemy jak najefektywniej pracować, żeby Wasze bazy potencjalnych klientów dawały Wam jak największą sprzedaż i prowizję, z zachowaniem oczywiście wszystkich reguł GIODO czy też etyki marketingowej, sprzedażowej.

Dlatego to jest dobry moment, żeby jak najbardziej zadawać pytania, a nawet jeżeli teraz w trakcie tego Facebook Live’a nie zadacie ich, to można komentować pod tym filmem nawet w przyszłości. Bo to, że ten Facebook Live ma miejsce teraz, nie oznacza, że nie będziemy do niego powracać.

Tak naprawdę, i to jest ironia, ja ten temat zarabiania na ubezpieczycielach Direct, zarabiania przez agentów ubezpieczeniowych „napocząłem” już w lipcu bądź sierpniu (czytaj dalej). Pamiętam, że wtedy nagrałem taki film – też do obejrzenia na Facebooku – będąc chyba w Świnoujściu na urlopie, już wtedy widziałem, jak bardzo Was agentów ubezpieczeniowych irytuje ten fakt, że klient przychodzi najpierw do Was, Wy poświęcacie czas, inwestujecie w niego swoją wiedzę, doświadczenie, robicie kalkulacje, a później ten klient jednak „konwertuje” w internecie i ucieka czy też jest podbierany przez ubezpieczyciela Direct.

Wiemy wszyscy, że nie wszystkie i nie każdego rodzaju ubezpieczenia dają się łatwo sprzedawać w internecie. Wiemy więc, że ubezpieczyciele muszą współpracować z Wami, np. przy ubezpieczeniach na życie, ale też ubezpieczenia komunikacyjne nie wszystkie będą konwertowały w internecie.

OK, pierwsze pytanie: Paweł: „Czy firma daje cały back office, jeśli chodzi o zawarcie ubezpieczenia?”. To jest fajne pytanie. Ja oczywiście odnotowuję je sobie na liście pytań do zadania podczas wywiadu.

Tak na szybko, jak przyglądałem się temu mechanizmowi, to rozumiem to tak i wygląda to tak, że do pewnego momentu masz wpływ na to, że klient klika np. w link, który przekierowuje tego potencjalnego klienta do formularza kontaktowego lub do banera reklamowego.

I jeżeli określona akcja, która jest wymagana w modelu rozliczeniowym, jest wykonana, czyli np. formularz kontaktowy jest wypełniony, to od tego momentu już ubezpieczyciel czy też ta firma zajmuje się całym tematem.

Ale to jest odpowiedź na szybko osoby, która siedziała kiedyś w marketingu afiliacyjnym, natomiast ten Facebook Live robimy też po to, żeby zebrać właśnie Wasze pytania.

Jakie produkty są możliwe do sprzedaży?

„Jakie produkty są możliwe do sprzedaży?”.

O taką konkretną listę też dopytam, to jest fajne pytanie. Z tego, co wiem, to na pewno oczywiście ubezpieczenia komunikacyjne OC, AC, ubezpieczenie na życie. Wydaje mi się, że też ubezpieczenia podróżne, turystyczne i mieszkaniowe.

Wydaje mi się, że to portfolio produktowe rośnie, bo to jest tak, że to jest jakiegoś rodzaju pośrednik i do niego zgłaszają się też ciągle nowe podmioty, czyli nowi ubezpieczyciele, bo fama się niesie, że nowy podmiot na rynku dostarcza sprzedaż. Czyli ta lista pewnie oferowanych produktów zmienia się i to raczej wydłuża się niż się skraca.

Ale to jest fajne pytanie i postaram się je zabrać ze sobą do tego wywiadu. Słuchajcie, jest grono nieduże, bo pięcioosobowe, ale bardzo szanowne i dziękuję, że jesteście ze mną, że znaleźliście tę chwilę czasu w zabieganym dniu.

Jakie jeszcze macie pytania, obiekcje, czego jeszcze nie wiecie i chcielibyście zapytać właśnie taką firmę, która Wam jako agentom ubezpieczeniowym za określone akcje, za pozyskiwanie klientów będzie oferowała prowizje od ubezpieczycieli Direct, to śmiało pytajcie, dodawajcie swoje komentarze pod filmem.

Postaram się na nie wszystkie zebrać odpowiedzi. I obiecuję, że nie dam się zbić z tropu z niewygodnymi pytaniami.

Bo jeśli chodzi o ten Facebook Live, ten artykuł i wywiad, to kompendium wiedzy, które przygotowuję, to widzę, że po prostu chciałbym dać Wam agentom ubezpieczeniowym kolejne nowe narzędzie do zwiększania przychodu, ustabilizowania go czy też po prostu do dywersyfikacji przychodów.

„Czy strona po przekierowaniu to strona Towarzystwa Ubezpieczeniowego czy pośrednika?”. No to tu nie ustrzeliłeś. To muszę sprawdzić.

Moja średniozaawansowana wiedza o mierzeniu marketingu internetowego podpowiada mi, że jest to strona docelowa, to jest strona ubezpieczyciela, natomiast po drodze ma miejsce kilka przekierowań, oczywiście niewidocznych dla użytkownika końcowego i te przekierowania sprawiają, że te wszystkie akcje, kliknięcia, wypełnienia formularza są w odpowiedni sposób przypisane do odpowiedniego agenta ubezpieczeniowego czy też partnera.

„O jakiej firmie mówimy, jaki dystrybutor?”. Mój błąd był taki, że od początku nie wspomniałem nazwy nadawcy tego maila, który trafił na różnego rodzaju fora internetowe.

I ona jakiś czas temu, bodajże w listopadzie, wysłała mailing do profesjonalistów ubezpieczeniowych, z tego, co wiem, bardzo szeroko, czyli pewnie jakąś tam bazę adresów e-mail pozyskali.

I ta firma wysłała mailing, w którym oferuje: „Hej, jeżeli jesteś agentem ubezpieczeniowym, to tutaj możesz zarabiać prowizję od sprzedaży albo od wypełnionych formularzy kontaktowych, które później lądują u ubezpieczycieli Direct”.

Czy to jest jakiś dystrybutor? Bardziej nazwałbym tę firmę programem partnerskim, firmą, która oferuje marketing afiliacyjny, czy też firmą z branży fin-tech, czyli która oferuje usługi towarzyszące firmom z branży finansowej i ubezpieczeniowej.

Czyli mamy takie pytanie: „Czy firma daje cały back office, jeżeli chodzi o zawarcie ubezpieczenia?”. Paweł, to jest tak, że tak naprawdę dowozisz klienta do momentu, kiedy on klika w baner albo wypełnia formularz kontaktowy i cała reszta jest już po stronie ubezpieczyciela.

Ale to wymaga potwierdzenia, i oczywiście to jeszcze zanotujemy. Wydaje mi się, że można by powiedzieć, że ciężar obsługi tego właśnie klienta później już spada na ubezpieczyciela i jest to jakiś tam plus.

„Czy mówimy tylko o ubezpieczeniach, czy również finanse?”. Punktem wyjścia do tego Facebook Live’a i tego materiału, który przygotowuję, są ubezpieczenia, natomiast robiłem jakiś tam drobny research i tam też są w ofercie finanse.

Tylko że każdy program partnerski, każdy model biznesowy trzeba przeanalizować osobno, bo banki wynagradzają partnerów, wydawców stron internetowych w różny sposób: od płatności za wyświetlenie reklamy, za wypełnienie formularza kontaktowego, po sprzedaż.

I też podobnie ma się rzecz w przypadku ubezpieczeń, czyli każdy produkt ubezpieczeniowy, z którego chciałbyś pozyskiwać prowizję, ma swój inny model rozliczeniowy.

Zaplanowałem tę transmisję na 15 min, muszę za chwilę lecieć i przygotować obiad dla domowników, dlatego ostatnia chwila na ostatnie pytanie i zamykamy za chwilę biznes linka.

Czy coś jeszcze powinienem wiedzieć, jeżeli teraz Wam nic nie przychodzi do głowy, to śmiało komentujcie pod tym filmem. Wszystkie komentarze, które tutaj się znajdą, odnośnie tego, że chcecie zarabiać na ubezpieczycielach Direct jako agenci ubezpieczeniowi, jeśli macie jakieś pytania, obiekcje, obawy, to jest to dobre miejsce, żeby je zadać.

„Jakie dane musi podać klient? Wszystkie dane, czy tylko kilka?”. Paweł, krótko odpowiadając na to pytanie, na podstawie wiedzy, którą mam, to jest tak, że to zależy. Jak wiecie, są leady krótkie i długie, proste i złożone.

Od tego, jaki to jest lead, zależy później też konwersja. I od tego, jaki jest produkt ubezpieczeniowy, zależy, jakie są rodzaje formularzy. „Forma zadawania nie do końca odpowiednia”.

OK, a jaką inną formę byś proponował? Popatrzmy na to tak, że to jest pierwsza rozgrzewka, ja chciałem poznać Wasz punkt widzenia, powtórzę się, wszystkie pytania, które znajdą się pod tym filmem też jutro, pojutrze, za dwa, trzy dni zbiorę i jak najbardziej możemy to zrobić. „Skype”. OK, fajny pomysł.

„Czy Skype moglibyśmy zrobić szeroko dla wielu osób?”. Pewnie tak. Minus tego byłby taki, że nie poszedłby ten przekaz w świat. Ale OK, super, Paweł, dobry pomysł. Pewnie w takich sesjach to by dobrze zadziałało.

Kochani, dziękuję bardzo za Wasz czas. Na mnie przyszedł czas. Wasze pytania są dla mnie drogocenne i obiecuję do wszystkich ich odnieść się w rozmowie z tą firmą i opublikować to w postaci jak najbardziej otwartej, dostępnej dla wszystkich.

Mam nadzieję, że później to będzie pomocne we współpracy z tą albo z innymi firmami i w zwiększeniu Waszych przychodów czy też dywersyfikacji przychodów, bo na tym by mi zależało. Dzięki i do zobaczenia, hej!


Posłuchaj pozostałych odcinków podcastu o marketingu i sprzedaży dla agentów ubezpieczeniowych:

Compensa i ubezpieczeniowy fanpage na Facebooku (Facebook Live, MDAU016)

Zapisz się do bezpłatnego newslettera dla agentów aby być powiadomionym o nowych poradach.

Jak Compensa Polska uruchomiła swój fanpage na Facebooku
Na czym spółka skupia się w komunikacji na swoim profilu
Kto jest odbiorcą komunikatów publikowanych na fanpage

Zobacz kolejny Facebook Live w którym omawiam najciekawszy tekst z ostatniego wydania Gazeta Ubezpieczeniowa. Na końcu zdradzam co zrobić aby taniej kupić prenumeratę GU.

Transkrypcja

Cześć, nazywam się Marcin Kowalik i pomagam fajnym firmom w pozyskiwaniu klientów przez internet. Wśród tych fajnych firm są też fajni agenci ubezpieczeniowi. I podczas tego cyklu transmisji na Facebooku na żywo staram się co tydzień omawiać jeden, najciekawszy moim zdaniem tekst, artykuł, który pojawił się w ostatnim wydaniu „Gazety Ubezpieczeniowej”. Dzisiaj będzie też o Facebooku, więc nie tylko o samej na nim transmisji. Ale drogi widzu, warto abyś obejrzał cały ten film, ponieważ na samym jego końcu pojawi się informacja, jak możesz zaoszczędzić, wykupując właśnie prenumeratę „Gazety Ubezpieczeniowej”. Ale do konkretów. Dzisiejsza transmisja na żywo na Facebooku dotyczy Facebooka. Bo tak naprawdę, moim zdaniem, jednym z ciekawszych tekstów, który pojawił się w ostatnim numerze „Gazety Ubezpieczeniowej”, był ten zatytułowany „Fanpage na Facebooku” o treści: „7 lipca 2017 r. Compensa dołączyła do największego medium społecznościowego. W ciągu kilku dni stronę polubiło blisko 500 osób”. Nie jest dla mnie najciekawszą informacją to, że w ciągu kilku dni polubiło go 500 osób, bo mając siatkę partnerów biznesowych, agentów ubezpieczeniowych, pośredników, można fajnie ten wynik osiągnąć, natomiast dla mnie to, co jest ciekawe, to dalsze informacje, które są zawarte właśnie w tym tekście, do którego przeczytania Was zachęcam.
Jak Compensa uruchomiła swój fanpage na Facebooku? Na czym spółka ta skupia się w komunikacji na swoim profilu i kto jest odbiorcą komunikatów publikowanych na fanpage’u? Tam pojawia się wypowiedź pani Karoliny Tworzydło, dyrektor marketingu i PR Compensy. I to, co ciekawe jest w tej informacji moim zdaniem, a dla Ciebie, agencie ubezpieczeniowy też, to to, że Polacy spędzają na Facebooku średnio dwie godziny dziennie. To jest olbrzymi potencjał marketingowy, mądrze wykorzystany, na pewno może pomóc w pozyskiwaniu potencjalnych klientów czy też w powiększaniu zasięgu, jaki masz Ty, drogi agencie ubezpieczeniowy, właśnie w tym medium.
Dalej dowiadujemy się, że profil fanpage na Facebooku Compensy ma charakter edukacyjno-informacyjny. I faktycznie w tych pierwszych treściach, pierwszych dniach funkcjonowania fanpage’a faktycznie można to dostrzec, co jest fajne. To, co mi się też spodobało, to taka zakładka, która nazywa się „akcja-reakcja”. To jest krótka, szybka ścieżka kontaktu i obsługi klienta, i to jest super, czyli to jest pierwsza grupa odbiorców docelowych, do których ten Fanpage jest skierowany. Compensa pomyślała też o swoich partnerach biznesowych, cytuję: „Publikowane na fanpage’u posty mogą być udostępnione na profilach naszych partnerów biznesowych, zasilając je również naszą ofertą. Czyli z jednej strony mamy komunikację do potencjalnych klientów, ale istnieją też przekazy, które mogą być wykorzystane przez partnerów biznesowych. Fajnie. Czemu o tym w ogóle wspominam? Bo ubezpieczyciele czy też firmy zajmujące się ubezpieczeniami i funkcjonujące na rynku ubezpieczeń na pewno będą uruchamiali swoje profile w mediach społecznościowych, w tym na Facebooku. Mówię o tym dlatego, że tuż po telemarketingu, który agenci ubezpieczeniowi wskazali w ankiecie jako pierwszy z obszarów problematycznych, to właśnie social media marketing, np. Facebooku, wydaje się być dla nich wyzwaniem czy też tematem, nad którym należałoby się pochylić. I to zrozumiałe. To są nowe działania.
Myślę, że informacje czy też dobre praktyki nie są przekazywane na dzień dobry na szkoleniach agentowi, który właśnie rozpoczyna swoją działalność, nie ma takich informacji z tego, co wiem, jak sensownie być aktywnym w mediach społecznościowych, w tym na Facebooku. Trzymam kciuki za Compensę, natomiast my, czyli osoby, które za chwilę zostaną agentami ubezpieczeniowymi albo już nimi są, powinniśmy pamiętać, że obecność na Facebooku czy też aktywność marketingowa, sprzedażowa agenta ubezpieczeniowego na Facebooku to nie wszystko. W osobnym wideo, do którego muszę się lepiej przygotować, opowiem Wam własną historię na temat tego, jak starałem się zmienić nazwę tego właśnie fanpage’a, tego właśnie profilu na Facebooku. W tej chwili na nazwa brzmi marcinkowalik.online, natomiast parę dni temu brzmiała ona marketingdla.pl. I teraz można by powiedzieć, że to jest po prostu zmiana nazwy fanpage’a na Facebooku. Tak nie jest. Otóż, moi drodzy, pamiętajmy o tym, że nie mamy pełnej kontroli nad naszą obecnością na Facebooku, nie mamy pełnych praw co do tego. Jeżeli sama zmiana nazwy naszego fanpage’a wymaga ręcznego zatwierdzenia, aprobaty przez jakąś osobę, to znaczy, że jest od czegoś uzależniona, że nie mamy pełnej kontroli nad naszym wizerunkiem, nad naszą obecnością właśnie na fanpage’u. Mówię o tym dlatego, że moim zdaniem najlepszą strategią, najlepszym podejściem jest oczywiście posiadanie swojej własnej strony internetowej, na którą kierujemy płatny ruch internetowy albo o którą zadbaliśmy, aby była wysoko w wynikach wyszukiwania Google, natomiast profil na fanpage’u jest superdopełnieniem czy też kontynuacją naszej obecności w internecie. Nie wkładajmy wszystkich jajek do jednego koszyka.
Polecam ostatni numer „Gazety Ubezpieczeniowej” właśnie z tekstem o tym, jak Compensa wystartowała na Facebooku, za Compensę trzymam kciuki. Drogi widzu, drogi agencie, jeżeli chcesz zaoszczędzić na prenumeracie „Gazety Ubezpieczeniowej”, to wystarczy, że wejdziesz na www.marketingdla.pl/prenumerata, gdzie dostaniesz wszystkie informacje i wskazówki, jak to zrobić, żeby zaoszczędzić na prenumeracie „Gazety Ubezpieczeniowej”, a ja obiecuję, że nagram kolejny, osobny, specjalny odcinek właśnie na temat tego, jak wyglądały moje perypetie właśnie ze zmianą nazwy tego profilu, dlaczego w ogóle zdecydowałem się na zmianę jego nazwy i co się z tym wiąże.
Te hałasy na zewnątrz, które słyszycie, to jest Szczecin przygotowujący się do imprezy The Tall Ships Races, która odbędzie się za tydzień, a ja już teraz życzę Ci miłego, spokojnego weekendu, bez dzwoniących w tym czasie klientów ubezpieczeniowych. Niech dzwonią, ale niech to robią po weekendzie. I oby tych telefonów było jak najwięcej. Dzięki i do zobaczenia!

Jak Kowalski kupuje ubezpieczenie na życie? Najciekawszy tekst z Gazety Ubezpieczeniowej (MDAU010)

Zapisz się do bezpłatnego newslettera dla agentów aby być powiadomionym o nowych poradach.

Dzisiejszy odcinek podcastu Marketing dla agenta ubezpieczeniowego to zapis pierwszej transmisji na żywo na Facebooku.

Z tego odcinka dowiesz się:

Jak klienci kupują ubezpieczenia na życie?
Jak agent ubezpieczeniowy może być bardziej skuteczny w sprzedaży tego rodzaju ubezpieczenia?
Jaki był najciekawszy artykuł w Gazeta Ubezpieczeniowa w tym tygodniu?

Tutaj znajdziesz kod rabatowy na prenumeratę Gazety Ubezpieczeniowej o którym mówię w podcaście i transmisji na żywo: http://marketingdla.pl/prenumerata/

Słuchasz zapisu audio transmisji na żywo na Facebooku, z Fanpage MarketingDla.pl z 18.05.2017.

Jak Kowalski wybiera miejsce zakupu ubezpieczenia na życie

Porozmawiamy o tym jak klienci kupują ubezpieczenia na życie. Zastanowimy się też jak agent ubezpieczeniowy może być bardziej skuteczny w sprzedaży tego rodzaju ubezpieczenia.
To wszystko w ramach pierwszej transmisji na żywo.
Sprawdzimy jaki był najciekawszy artykuł w Gazeta Ubezpieczeniowa w tym tygodniu!

Tekstem w Gazecie Ubezpieczeniowej który zwrócił moją uwagę w tym tygodniu był tekst:
„JAK LUDZIE CHCĄ KUPOWAĆ UBEZPIECZENIE NA ŻYCIE?”
Autorem jest dr. Filip Przydróżny.

Jeżeli chodzi o pożądane sposoby nabycia ubezpieczenia na życie – to wciąż dominuje sprzedaż osobista i zakupu w realu.
51 % wskazało ten kanał zakupu jako najważniejszy.

Zakup polisy życiowej online jako swój pierwszy wybór wskazało około 20 – 25%.

Dlaczego tradycyjny kontakt jest wybierany:
– możliwość zadawania pytań na żywo
– możliwość uzyskania feedbacku
– poczucie komfortu
– możliwość budowania relacji

Ludzie kupują w sieci ponieważ mają tam dostęp do szerszej oferty rynkowej.


Tutaj znajdziesz kod rabatowy na prenumeratę Gazety Ubezpieczeniowej: http://marketingdla.pl/prenumerata/